Dzień zapłaty.

Mało jest chyba na świecie krajów, których ludność darzyłaby sympatią polityków. To pewnie jedna z tych profesji, która na przestrzeni ostatnich lat cieszy się dużym wzięciem wśród wszelkiego rodzajach kombinatorów dbających przede wszystkich o własne interesy.

Nie inaczej jest w Ekwadorze. Już wielokrotnie pisałem o korupcji, która tutaj uważana jest za największa bolączkę. To równikowe państwo nie jest pewnie pierwszym i nie jest ostatnim, gdzie polityka kojarzy się z łatwym dostępem do niewypracowanych przez siebie pieniędzy.

Świadoma tego jest i władza. Wie ona również, że ludzie potrzebują dać upust tym złym emocjom. Aby to umożliwić oddaje ona większe i średnie miasta na przełomie roku w posiadanie mieszkańców. Kto może to zwiewa gdzie pieprz rośnie bo oto prosty lud będzie teraz rozliczał wodzów z ich działalności. Potrzebna do tego kukła i kije samobije czyli pały bejsbolowe. Owe manekiny przygotowywane są dość pieczołowicie aby łatwo było rozpoznać kogo przedstawiają. Są one ubrane i można je znaleźć w każdej części miasta. Wiele z nich podróżuje przywiązanych do samochodów przez kilka dni. Wreszcie w noc sylwestrową spełnią swoje przeznaczenie.

Ludność gromadzi się w wielu miejscach i rozpoczyna się „wypłata”. Idą w ruch kije, maczugi i co tylko komu wpadnie w ręce. Kukły wyobrażające polityków czy innych wpływowych ludzi są okładane bez pamięci gdzie się da i ile się da. Towarzyszy temu wykrzykiwanie oskarżeń pod adresem konkretnego przedstawiciela władzy. Następuje wyładowanie złości, żalu, złych emocji. Biedne kukły rozpadają się na strzępy pod wpływem zadawanych ciosów. To jednak nie koniec ich gehenny. Po całkowitym zniszczeniu następuje zebranie szczątek w kupkę gotową do spalenia. Już po chwili płoną owe szczątki w akompaniamencie zadowolenia i krzyków odzwierciedlających radość pokrzywdzonych. Dzisiaj to oni rządzą miastem. Dzisiaj nadszedł czas zapłaty.

Władze miast znając swoją popularność, nie buntują się przeciw tym obrzędom. Wolą zniknąć ludziom z pola widzenia i umożliwić im ten wybuch agresji, który kiedyś tam, gdzieś tam musiałby nastąpić. W ten sposób jednak jest kontrolowany. Chociaż miasto płonie w wielu punktach to jednak służby mają baczenie aby nie nastąpiło nic co byłoby niebezpieczne. Na drugi dzień wszystko jest wysprzątane. Pozostają tylko plamy na jezdniach po trawiącym je ogniu z manekinów.

Widzieliśmy to pare lat temu. Też w tym okresie wolimy się trzymać z dala od miasta. Dym jaki unosi się w powietrzu nie należy do miłych zapachów. Ale zobaczyć warto było.

Strach pomysleć co działoby się u nas gdyby zezwolić na taki obrządek.

17 myśli na temat “Dzień zapłaty.

Dodaj własny

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

kosmiczne lata

papa was a rolling stone

Pielgrzymi

Z głową w chmurach po bezdrożach

Architektura doświadczeń

Proste doświadczenia i skomplikowana rzeczywistość

notatki na mankietach

mysli szybkie, mysli smiale, wszystkie mysli duze i male...

𝓛𝓾𝓼𝓽𝓻𝓸 𝓬𝓸𝓭𝔃𝓲𝓮𝓷𝓷𝓸ś𝓬𝓲 - 𝓴𝓪𝓵𝓲𝓷𝓪𝔁𝔂

𝒯𝑜 𝓃𝒾𝑒 𝒿𝒶 𝒷𝓎ł𝒶𝓂 𝐸𝓌ą 𝒯𝑜 𝓃𝒾𝑒 𝒿𝒶 𝓈𝓀𝓇𝒶𝒹ł𝒶𝓂 𝓃𝒾𝑒𝒷𝑜 𝒞𝒽𝑜𝒸𝒾𝒶ż 𝒹𝑜𝓈𝓎ć 𝓂𝒶𝓂 ł𝑒𝓏 𝑀𝑜𝒾𝒸𝒽 ł𝑒𝓏, 𝓉𝓎𝓁𝓊 ł𝑒𝓏 𝒥𝑒𝓈𝓉𝑒𝓂 𝓅𝑜 𝓉𝑜, 𝒷𝓎 𝓀𝑜𝒸𝒽𝒶ć 𝓂𝓃𝒾𝑒

Myśli (nie)banalne Joanny

Moje spojrzenie na świat

FacetKA

... bo ktoś musi nosić spodnie!

365 dni w obiektywie LG/Samsunga

365 days a lens LG/Samsung

rymki i nie tylko

Przed wejściem tutaj nie musisz konsultować się z żadnym lekarzem, farmaceutą, a nawet z rodziną, gdyż treści tu zawarte z pewnością nie zaszkodzą Twojemu zdrowiu i życiu,

Burgundowy Kangur

Zawiłości codzienności

Accordéon et dentelles au jardin

ou les tribulations d'Agathe Balboa de Kwacha

TAKI JEST ŚWIAT

życie to nie bajka

Bursztynka

Cała ja:)

Spisane na kolanie

We and nature

Katie's Planners

Tworzę piękne i minimalistyczne kalendarze, notesy, plenery cyfrowe oraz do druku, także autorskie narzędzia i szablony ułatwiające organizację i wcielanie planów w życie.

sudeckie klimaty

hills and valleys of grassroot creativity

UnstableTrip

Digital Nomad Travel Blog

%d blogerów lubi to: