Droga powrotna

Po termalnych atrakcjach, do domu wracaliśmy również taksówką. Zwykle usługę świadczy Javier. Był on jednak wciąż niedostępny, zatem wydelegował swojego wujka. Rodrigo wie o naszym układzie godzinnym z Javierem. Patrzyłem zatem na zegarek, żeby mieć pewność, że oboje liczymy tak samo. Rachunek się zgadzał. Dałem wujkowi jednak typa bo poprzednimi razy na drodze dojazdowej miał... Czytaj dalej →

Nierealny świat

Wyprawa do Machu Picchu była spełnieniem naszych marzeń. Widzieliśmy wcześnie sporo ruin pozostałych po Majach, które tez zrobiły na nas spore wrażenie. Machu Picchu, już samo imię pobudza wyobraźnie, to zapewne marzenie wielu mieszkańców naszej planety. Ekwador też ma swoje korzenie osadzone w tej samej kulturze. W Peru czuć jednak Inków na każdym kroku. To... Czytaj dalej →

Na trasie cz.2

Na poziomie morza pogoda nie zapowiadała niczego dobrego. Spore zachmurzenie i wisząca w powietrzu mżawka raczej zdawały się mówić, że wyżej będzie tylko gorzej. Wyjścia i tak nie mieliśmy. Zaczęliśmy się zatem wspinać. Przed nami około sto pięćdziesiąt kilometrów. Jeśli tylko nie będzie mgły to widoki będą niezapomniane. Droga wije się zboczami gór. Często widzimy... Czytaj dalej →

Na trasie cz.1

Javier nasz taksista zgodnie z umową czekał na nas na zewnątrz. Jego mały czterodrzwiowy Hyundai nie wyglada zbyt pokaźnie. Javier jednak wie jak zmieścić w nim nawet to co na pierwszy rzut oka zmieścić się nie może. Zwykle wracając ze Stanów ciągnęliśmy za sobą cztery walizki, dwie walizki podręczne i dwa plecaki. Plecaki tylko z... Czytaj dalej →

Catskill, SMS i narta

Po odwiedzinach u Młodego dostaliśmy kolejne zaproszenie. Tym razem od znajomych z naszej organizacji polonijnej. Korzystając z wciąż urokliwej pogody postanowili zorganizować wyjazdową imprezę trzydniową w ich domku w górach Catskill. To łańcuch będący częścią Appalachów, który znajduje się w stanie Nowy Jork. To bardzo popularne okolice szczególnie dla mieszkańców Nowego Jorku, którzy posiadają tutaj... Czytaj dalej →

Niedzielny wypad

Ostatnie dni września ciągle sprzyjają wypadom w teren. Skorzystaliśmy ze słonecznej niedzieli. Namówiliśmy nasza znajomą i wypaliliśmy w teren. Mniej więcej pół godziny drogi od domu przebiega granica między Pensylwanią a New Jersey. Stanowi ją Delaware River, która w tym miejscu wije się pomiędzy szczytami Appalachów niczym Dunajec w Pieninach. Pomiędzy wzniesieniami przebiega również miedzystanowa... Czytaj dalej →

Zachód w górach

Publikowałem zdjęcia zachodu słońca znad Pacyfiku. Czas na zachód w Andach Nie mogło zabraknąć drzewa drogowskazu A to po stronie przeciwnej Chwilę później Jeszcze raz druga strona

Ciekawostki

Ostatni pobyt w Cuence zaowocował takimi oto niespodziankami. Maseczki obowiązkowe, nie ma zmiłuj się. Tu też działa rozgłośnia. Chyba jednak trochę skromniejsza. Potem nadciągnęły chmury i z błękitu został tylko skromny pasek Cuenca leży w doliny. Z każdej strony widać andyjskie szczyty. Wejście na targowisko ogrodzone i ciagle pod kontrolą

Widoczki ze spaceru.

Wczoraj chciałem pokazać tylko florę i faunę, czyli krówki bo nic innego nie wlazło mi pod nogi. Dzisiaj pare fotek krajobrazowych bo pogoda naprawdę dopisała. Mógłbym próbować zamieścić jakieś opisy, Myśle jednak, że przyroda sama się obroni.

Górskie niespodzianki

Marzec to w Ekwadorze początek pory deszczowej. Tyle, że to w ostatnich latach ma charakter bardziej umowny. W ubiegłym roku pora deszczowa trwała tutaj niemal cały rok. Każdy miesiąc miał więcej dni z opadami niż tych bez nich. Dopiero tegoroczny luty zmienił te proporcje na korzyść dni bezdeszczowych. Marzec zaczął się z przytupem. Pierwsze jego... Czytaj dalej →

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

Balladeer's Blog

Singing the praises of things that slip through the cultural cracks

Work and travel

My work and travel. Chcesz coś zmienić? Może zmień wszystko!

arek nowakowski

wordpress.com

The Biveros Effect

To Travel is to Live

U stóp Benbulbena

pocztówki z Irlandii

Hobo Movie

Movies Review in the Hindi Language

Śpiew ptaka

Życie tu i teraz jak śpiew ptaka, który śpiewa po prostu, zawsze.

Der Amateur Photograph

Ein Blog über Optik und Photographie - A blog about optics and photography

Prefiero quedarme en casa

Un blog sobre lo que me gusta escribir

saberblog

sabera myśli zapisane, czyli internetowa ziemia obiecana współczesnego narcyza i lansera

w poszukiwaniu perspektyw

moje bzdury, radości i frustracje

NIEZAPOWIEDZIANA

trochę na wesoło, trochę na smutno