Czas na podróż

Mój pobyt w kraju powoli dobiega końca. Praktycznie pozostał weekend a zaraz po nim znowu w drogę.To była inna wizyta niż wszystkie poprzednie. Nagromadziło się sporo spraw rodzinnych do wyjaśnienia i załatwienia. Żadna z nich nie była prosta, wręcz odwrotnie, każda wywoływała mnóstwo emocji. Chociaż Polska to już nie ten kraj, który dawno temu opuściłem,... Czytaj dalej →

Reklama Iberii

Od wyjścia z domu do wejścia do domu podróż zabrała nam mniej więcej trzydzieści godzin. Dwie przesiadki, jedna w Madrycie, druga we Frankfurcie. Przy takich odległościach trzeba powiedzieć, że połączenie było wręcz rewelacyjne, bo mieliśmy niecałe dwie godziny na zmianę samolotu na obu lotniskach.Ameryka Południowa w tym Ekwador w związku ze swoją historią to państwa... Czytaj dalej →

Przedpodróżna paranoja

Od ponad roku, planowanie czegokolwiek w sensie podróży totalnie mija się z celem. Wirusowa fala za falą powoduje ciagle zmiany w obostrzeniach niemal na całym świecie. Czytałem ostatnio, że Australia będzie wsadzać do więzienia nawet swoich ludzi, powracających z Indii, które obecnie zdają się być najbardziej niebezpiecznym krajem.Przybywa też mutacji wirusa i już pewnie tylko... Czytaj dalej →

Przylot

Przez chwilę byłem nieobecny. Powód dość banalny. Przed wyjazdem, nie chcąc płacić niepotrzebnie za internet, wyłączyliśmy go. Nie znaliśmy terminu naszego powrotu. Z historią Ekwadoru też jesteśmy na bakier. Wybraliśmy zatem przylot z powrotem do domu, nie tylko, że w niedziele, to jeszcze poprzedzającą dwa dni świat narodowych. Wszystko zamknięte, wszyscy świętują. Dzisiaj dopiero udało... Czytaj dalej →

Czas na podróż.

Powoli dobijamy do końca naszego pobytu. Sytuacja nad Potomakiem przypomina tą z kraju nad Wisłą. Coraz więcej przypadków wirusa. Zbliżają się pewnie obostrzenia. To, że jeszcze ich nie wprowadzono wynika zapewne ze zbliżających się wyborów. Opuścimy zatem USA przed ich odbyciem aby się dać się zamknąć na niewiadomo jak długo z dala od domu. Samolotu... Czytaj dalej →

W drogę

Trasę na lotnisko w Guayaquil znamy niemal na pamięć. W końcu to już parędziesiąt razy odbyliśmy tą podróż. W większości jednak odbywaliśmy ją po ciemku. Tym razem udało nam się pokonać ją za dnia. Około dwieście pięćdziesiąt kilometrów z Cuenki na lotniska. Dwie trzecie tej trasy to przejazd przez Andy. Jadąc zboczami gór widoki są... Czytaj dalej →

Przygotowania

Z niemal czteromiesięcznym opóźnieniem podjęliśmy kolejną próbę wylotu do kraju nad Potomakiem. W najbliższy wpisach streszczę zatem przygotowania i samą podróż, bo jednak była inna niż poprzednie. Wylatywaliśmy we wtorek. Zwykle w dniu wyjazdu pozostaje nam tylko sprzątnięcie domu. Nie tym razem. Mając na uwadze dłuższa nieobecność zdecydowaliśmy się wyłączyć internet a program telewizyjny chwilowo... Czytaj dalej →

Na dzień dzisiejszy.

Na ten dzień czekaliśmy z niecierpliwością. Nie ze specjalnej tęsknoty. Bardziej z ciekawości. Bardziej również w związku z naszymi podróżnymi planami. Nasz sąsiad czyli Milanski, jak go na swoje potrzeby spolszczyłem, właśnie wrócił ze swojego kraju urodzenia do kraju, w którym się osiedlił, znaczy się do Ekwadoru. Słyszeliśmy mnóstwo różnych różności na temat sytuacji na... Czytaj dalej →

Ból głowy

Ogarnął mnie dzisiaj i to okrutniasty. Mam nadzieję, że nie przerodzi się w jakaś migrenę. Nie, nie aż tak źle nie jest. Łeb mi trzeszczy na myśl o przyszłym tygodniu. Zewsząd atakują nas tym wirusem co to z Chin po świecie się rozleciał, a my zbieramy się do podróży. Gdzie nie spojrzysz wszędzie informacje aby... Czytaj dalej →

Impresje z podróży.

Zalegliśmy do spania mniej więcej o dziesiątej. Pobudka miała być o drugiej nad ranem. O trzeciej wyjazd. Tylko jak tu przekazać to ciału, które zwykle chadza spać na chwile przed północą. Nie będzie spało i już. Miotałem się pewnie ze dwie godziny ... akurat do północy zanim odpłynąłem w krainę snu. Jeszcze pewnie dobrze nie... Czytaj dalej →

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

rymki i nie tylko

Przed wejściem tutaj nie musisz konsultować się z żadnym lekarzem, farmaceutą, a nawet z rodziną, gdyż treści tu zawarte z pewnością nie zaszkodzą Twojemu zdrowiu i życiu,

Burgundowy Kangur

Zawiłości codzienności

Accordéon et dentelles au jardin

ou les tribulations d'Agathe Balboa de Kwacha

TAKI JEST ŚWIAT

życie to nie bajka

Bursztynka

Cała ja:)

Spisane na kolanie

We and nature

Katie's Planners

Tworzę piękne i minimalistyczne kalendarze, notesy, plenery cyfrowe oraz do druku, także autorskie narzędzia i szablony ułatwiające organizację i wcielanie planów w życie.

sudeckie klimaty

nie wszystko co ciekawe dzieje sie we wroclawiu

UnstableTrip

Digital Nomad Travel Blog

Na skraju miasta

takie tam obserwacje

mamamyslicielkahome.wordpress.com/

O książkach. O macierzyństwie. O życiu.

Work and travel

My work and travel. Chcesz coś zmienić? Może zmień wszystko!