Złote Piaski

Droga do Zakopanego w tamtych czasach, to temat na oddzielne opowiadanie: cała podróż na korytarzu na stojąco lub z plecakiem pod głową, towarzystwo lekko trunkowe; dostać się do toalety to często marzenie ściętej głowy. Przygoda dla prawdziwych mężczyzn.Taki oto fragment wspomnień dziennikarza Andrzeja Bobera wyczytałem w Angorze z pierwszego sierpnia ubiegłego roku.Natychmiast przypomniała mi się... Czytaj dalej →

„Pozytywnie” o Spiricie

Przyzrzekam, to ostatni wpis z serii „podróż powrotna”. Będzie on oliniach lotniczych, którymi wracaliśmy. Spiritem do tej pory nie lataliśmy, przede wszystkim z powodu bagażu, za który trzeba zawsze płacić ekstra. Koszt podróży do Stanów mocno zlimitował nasze możliwości wyboru. Padło zatem na najtańszy bilet, który właśnie oferował Spirit. Nawet po doliczeniu kosztów bagaży wyszło... Czytaj dalej →

Nowe lotnisko.

To była jedna z krótszych wizyt, nieco ponad dwa tygodnie. Załatwiliśmy to co sobie zaplanowaliśmy, a raczej staraliśmy się bo ze względu na wirusowe ograniczenia urzędy państwowe wciąż nie przyjmują petentów osobiście jeno zdalnie. Ta forma powoduje spore oczekiwanie i nie wszystko da się w ten sposób załatwić. Niestety urzędasy, tak jak wszędzie tak i... Czytaj dalej →

Pozytywny epilog.

Ok, nie będę już dłużej nikogo zmuszał do obgryzania paznokci z nadmiaru nerwów. Lubię trylogie, zatem to ostani rozdział naszych podróżniczych przygód.Samolot sobie poleciał bez nas. My przy kawie i na Skypie czekamy na połączenie z United. Nawet nie czekaliśmy długo. Obsługująca nas pani ponownie sprawdziła rezerwację. Potwierdziła, że zmiana imienia została dokonana na ich... Czytaj dalej →

Znowu…

…w podróży. W ostatniej chwili podjęliśmy decyzje i wzięciu udziału w przyjęciu urodzinowym naszej wnuczki. Czwarte już urodziny a jakby się dopiero wczoraj urodziła. Czas leci w zawrotnym tempie, zwłaszcza dzisiaj kiedy tyle się dzieje na świecie.Ta podróż ma wszystkie inne pod sobą. Udało nam się kupić bilety po dość przystępnej cenie. Z nadmiaru entuzjazmu... Czytaj dalej →

Czas na podróż

Mój pobyt w kraju powoli dobiega końca. Praktycznie pozostał weekend a zaraz po nim znowu w drogę.To była inna wizyta niż wszystkie poprzednie. Nagromadziło się sporo spraw rodzinnych do wyjaśnienia i załatwienia. Żadna z nich nie była prosta, wręcz odwrotnie, każda wywoływała mnóstwo emocji. Chociaż Polska to już nie ten kraj, który dawno temu opuściłem,... Czytaj dalej →

Reklama Iberii

Od wyjścia z domu do wejścia do domu podróż zabrała nam mniej więcej trzydzieści godzin. Dwie przesiadki, jedna w Madrycie, druga we Frankfurcie. Przy takich odległościach trzeba powiedzieć, że połączenie było wręcz rewelacyjne, bo mieliśmy niecałe dwie godziny na zmianę samolotu na obu lotniskach.Ameryka Południowa w tym Ekwador w związku ze swoją historią to państwa... Czytaj dalej →

Przedpodróżna paranoja

Od ponad roku, planowanie czegokolwiek w sensie podróży totalnie mija się z celem. Wirusowa fala za falą powoduje ciagle zmiany w obostrzeniach niemal na całym świecie. Czytałem ostatnio, że Australia będzie wsadzać do więzienia nawet swoich ludzi, powracających z Indii, które obecnie zdają się być najbardziej niebezpiecznym krajem.Przybywa też mutacji wirusa i już pewnie tylko... Czytaj dalej →

Przylot

Przez chwilę byłem nieobecny. Powód dość banalny. Przed wyjazdem, nie chcąc płacić niepotrzebnie za internet, wyłączyliśmy go. Nie znaliśmy terminu naszego powrotu. Z historią Ekwadoru też jesteśmy na bakier. Wybraliśmy zatem przylot z powrotem do domu, nie tylko, że w niedziele, to jeszcze poprzedzającą dwa dni świat narodowych. Wszystko zamknięte, wszyscy świętują. Dzisiaj dopiero udało... Czytaj dalej →

Czas na podróż.

Powoli dobijamy do końca naszego pobytu. Sytuacja nad Potomakiem przypomina tą z kraju nad Wisłą. Coraz więcej przypadków wirusa. Zbliżają się pewnie obostrzenia. To, że jeszcze ich nie wprowadzono wynika zapewne ze zbliżających się wyborów. Opuścimy zatem USA przed ich odbyciem aby się dać się zamknąć na niewiadomo jak długo z dala od domu. Samolotu... Czytaj dalej →

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

kosmiczne lata

papa was a rolling stone

Pielgrzymi

Z głową w chmurach po bezdrożach

Architektura doświadczeń

Proste doświadczenia i skomplikowana rzeczywistość

notatki na mankietach

mysli szybkie, mysli smiale, wszystkie mysli duze i male...

𝓛𝓾𝓼𝓽𝓻𝓸 𝓬𝓸𝓭𝔃𝓲𝓮𝓷𝓷𝓸ś𝓬𝓲 - 𝓴𝓪𝓵𝓲𝓷𝓪𝔁𝔂

𝒯𝑜 𝓃𝒾𝑒 𝒿𝒶 𝒷𝓎ł𝒶𝓂 𝐸𝓌ą 𝒯𝑜 𝓃𝒾𝑒 𝒿𝒶 𝓈𝓀𝓇𝒶𝒹ł𝒶𝓂 𝓃𝒾𝑒𝒷𝑜 𝒞𝒽𝑜𝒸𝒾𝒶ż 𝒹𝑜𝓈𝓎ć 𝓂𝒶𝓂 ł𝑒𝓏 𝑀𝑜𝒾𝒸𝒽 ł𝑒𝓏, 𝓉𝓎𝓁𝓊 ł𝑒𝓏 𝒥𝑒𝓈𝓉𝑒𝓂 𝓅𝑜 𝓉𝑜, 𝒷𝓎 𝓀𝑜𝒸𝒽𝒶ć 𝓂𝓃𝒾𝑒

Myśli (nie)banalne Joanny

Moje spojrzenie na świat

FacetKA

... bo ktoś musi nosić spodnie!

365 dni w obiektywie LG/Samsunga

365 days a lens LG/Samsung

rymki i nie tylko

Przed wejściem tutaj nie musisz konsultować się z żadnym lekarzem, farmaceutą, a nawet z rodziną, gdyż treści tu zawarte z pewnością nie zaszkodzą Twojemu zdrowiu i życiu,

Burgundowy Kangur

Zawiłości codzienności

Accordéon et dentelles au jardin

ou les tribulations d'Agathe Balboa de Kwacha

TAKI JEST ŚWIAT

życie to nie bajka

Bursztynka

Cała ja:)

Spisane na kolanie

We and nature

Katie's Planners

Tworzę piękne i minimalistyczne kalendarze, notesy, plenery cyfrowe oraz do druku, także autorskie narzędzia i szablony ułatwiające organizację i wcielanie planów w życie.

sudeckie klimaty

hills and valleys of grassroot creativity

UnstableTrip

Digital Nomad Travel Blog