O dietach, ćwiczeniach i..paleniu

Żółwie to mają klawe życie.

To się nadaje do zawiadomienia głównego prokuratora. Ten typ i tak nic nie robi poza psuciem.

Palić czy….nie palić.

Recepta na szczęście.

Jeszcze dziesięć minut do 2020 w kraju nad Wisłą. U mnie ciagle ponad sześć godzin. Spieszę się bo oto znalazłem receptę na szczęście. Jack sam w sobie jest dobra wróżbą. No i to hasło pasuje do jego szczęśliwej twarzy. Zamierzam się osobiście stosować chociaż łatwo nie będzie.

Za cztery północ w Polsce .. zdążyłem.

Para roku..na wesoło.

Stary rok postanowiłem zakończyć mocnym akcentem. Przyszły na płaszczyźnie politycznej nie zapowiada się zbyt ekscytująco. Chyba, że popatrzymy na to wszystko humorystycznie.

W PRL-u mieliśmy znakomitych kabareciarzy. Ze smutkiem trochę wspominam tamtego Jana Pietrzaka, któremu coś zaszkodziło po dziejowej zmianie. Był jednak doskonały obśmiewając włodarzy tamtego systemu.

Kabaret mam zatem we krwi. Aktualna władza niewątpliwie nie ma poczucia humuru. To banda smutnych oszustów, która na wszelki wypadek wytłukła wszelkie możliwe lustra, żeby się w nich nie oglądać.

W swoim kabaretowym zapamiętaniu postanowiłem dzisiaj spojrzeć na mijający rok i wybrać duet, albo jakąś parę i okrzyknąć ich królem i królową sylwestra.

Z wielu Fbkowych wpisów robię sobie zdjęcia, które potem wykorzystuje do swoich artykułów. Tak będzie i tym razem. Mam fotę Broszki-Kokoszki z Prezesem-Frazesem, mam rewelka zdjęcie Pawły z Piotrem sędziów tzw Trybunału. Szkoda, że Rysiek Kaprysiek przestał być marszałkiem seniorem bo mam jego fotę z Witkiem tzn. Elizabetą, ich jednak musiałem anulować. Agata Niemowa w ukłonie tanecznym z pewnym biskupem też super fota. Niezliczone ujęcia Adriana w kole gospodyń wiejskich też kabareciaste.

Kogo wybrać na parę roku? Ból głowy dopadł mnie okrutniasty. Przeglądam te ujęcia, każde ma coś w sobie i ciężko się zdecydować.

Eureka. Po kolejnym przeglądzie to zdjęcie podbiło i zawładnęło mną całkowicie.

Królewna Engelina i król Antonio Brzoza. Wstyd, że czepiają się wydatków królewny. To nic w porównaniu do kosztów utrzymania Elżbietki z Londynu.

Tosiek to mój ulubiony podmiot rozrywkowy. Gość jest wręcz genialnym bajkopisarzem. Zasłużył się też w wojsku i na policji. Był u mnie we wpisach już szogunem, hetmanem, Tonym Macho czyli naszym Jamesem Bondem i jeszcze kilkoma innymi postaciami. Ta fota jednak bije wszystko co o nim pisałem na tak zwaną głowę. Tosiek z Engeliną J. skradli moją pompę bezdyskusyjnie.

Życzę wszystkim udanej zabawy sylwestrowej i dużo uśmiechu w Nowym Roku. Dbajcie o zdrowie, niestety je mamy tylko jedno.

Czas samokrytyki

Od czasu do czasu zamieszczam żarty dotyczące płci czy jakiejś grupy zawodowej. Czas na odrobine samokrytyki. Dziś będzie o facetach.

Zdecydowana przesada 37,3, mogę się zgodzić.

Jeżeli juz to w nalewce.

Konkretne pytanie.

Bez wódki mogę sobie wyobrazić. Bez dziewczyn…nie.

W tym kontekście wnoszę o zniesienie celibatu, to po pierwsze. Po drugie singiel nie powinien rządzić krajem.