Głupota

Od kilku godzin próbuje zamieścić nowy wpis. Bez rezultatu. Pomyślałem, że być może coś robię źle jako, że minęło kilka ładnych chwil od mojego ostatniego wpisu. Sprawdziłem wszystko co wydawało mi się logiczne w ustawieniach mojego bloga. Wszystko wyglądało normalnie, przynajmniej tak mi się wydawało. Wyłączyłem szanownego iPada w nadziei, że może on musi się... Czytaj dalej →

Dokąd zmierzamy

Czy to już koniec średniej klasy? Spychana coraz bardziej w dół, traktowana jak dostarczyciel podatków, kurczy się coraz bardziej i bardziej. W Stanach władza zwiększa zatrudnienie w tutejszych izbach skarbowych. Nie szuka kilku osób lecz kilka tysięcy nowych agentów, których zadaniem, oczywiście nie będzie pomoc ludności przy wypełnianiu rozliczeń podatkowych, lecz wręcz odwrotnie szukaniu jak... Czytaj dalej →

Fatamorgana

Emocje weselne praktycznie opadły. Wszyscy rozjechaliśmy się do swoich miejsc przeznaczenia. Córka została z młodymi a jutro zapakuje swój majdan i wróci w domowe pielesze.My zadekowaliśmy się u starszego. Też przygotowujemy się do lotu. Póki co jednak babcia serwuje jako pomoc domowa, dziadek natomiast chowa się jak potrafi przed nadmiarem szczekania i innych atrakcji głosowych.... Czytaj dalej →

Zaślubiny

Niby próba generalna na dwadzieścia cztery godziny przed główną ceremonią miała nas przygotować do całej uroczystości. Nie było to jednak możliwe bo w sumie ograniczyła się ona do słownego „najpierw to, potem tamto a na końcu jeszcze to”. Wiedzieliśmy zatem jaka będzie kolej rzeczy, natomiast nie wiedzieliśmy ile to wszystko potrwa, chociażby dlatego, że przemówienia... Czytaj dalej →

Garnitur

Ceremonia była podzielona na dwa dni. Pierwszy dzień to próba generalna dla tych, którzy mieli do odegrania jakąś rolę. Jako rodzice pana młodego musieliśmy wziąć w tym udział. Na tą okoliczność miałem osobny zestaw ubraniowy. Można go było od wielkiej biedy użyć w dniu ślubu, jego jednak minusem był brak marynarki. Poza tym ową opcję,... Czytaj dalej →

Pakowanie

Wyjeżdżałem zatem w niezbyt dobrym nastroju. Podróżowanie w takiej formie nie należy do przyjemnych. Czekało nas ponad cztery godziny jazdy. Na dodatek wszyscy byliśmy rozlokowani w innych miejscach. Nie było innego wyjścia, bo zaproszeni z naszej strony goście w przeciwnym wypadku czuliby się zostawieni samym sobie. Wynajęliśmy zatem pięciosypialniowy dom, z którego zarezerwowaliśmy cztery pokoje... Czytaj dalej →

Nieobecność

Większość z tu zaglądających pewnie myśli, że po weselnych wygibusach wciąż dochodzę do siebie. I owszem dochodzę, ale samo wesele nie ma z tym nic wspólnego.Podróż i lotniska zwykle poza nieprzespaną nocą, znoszę raczej dobrze. Tym razem jednak nałożyło się kilka różności, które spowodowały, że złapało mnie przeziębienie, którego ciągle nie mogę się pozbyć.Klimatyzacja to... Czytaj dalej →

O tym miałem pisać

Wątroba to taki ciekawy organ. Ma niebagatelne znacznie w naszym organizmie. Najczęściej też właśnie ona płaci najwyższą cenę za nasze wyskoki młodość.Jest też takie powiedzenie, że jak coś człekowi siedzi na wątrobie to trzeba to z siebie wywalić. To taka przenośnia do czegoś co nas gryzie. Mój ostatni wpis zacząłem prawidłowo, zgodzie z założeniem. Potem... Czytaj dalej →

Dodatki rodzinne

Odkąd dzieciaki poszły na swoje, rzadko mamy możliwość przebywania w naszym własnym gronie bez dodatków. Nie to żebym miał jakieś problemy z żoną starszego i przyszła żoną młodszego, żeby nie wspomnieć o mężu córki. Ten ostatni pochodzi z Meksyku, dlatego między innymi córa zdecydowała się na przeprowadzkę. Szczerze jednak mówiąc kulturowo bliżej nam do Meksyku... Czytaj dalej →

Sztuka przewidywania

Nasz męski przychówek pozostał w Stanach. Młodszy w stanie Nowy Jork, starszy wciąż w stanie, w którym rozpoczęła się nasza amerykańska przygoda czyli New Jersey. Dzieli ich mniej więcej cztery godziny jazdy. Z uwagi na Newark, który leży zaledwie nieco ponad godzinę jazdy samochodem od starszego i jest jednym z większych lotnisk w tej okolicy,... Czytaj dalej →

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

NA SATURNIE

jestem na innej orbicie, a tu jest chaos

Pisane Kobiecą Duszą 💋

Witryna Internetowa Pisana Kobiecą Duszą*** The website has a google translator

Listy i [inne] brewerie.

"Plus ratio quam vis".

kosmiczne lata

papa was a rolling stone

Pielgrzymi

Z głową w chmurach po bezdrożach

Architektura doświadczeń

Proste doświadczenia i skomplikowana rzeczywistość

notatki na mankietach

mysli szybkie, mysli smiale, wszystkie mysli duze i male...

𝓛𝓾𝓼𝓽𝓻𝓸 𝓬𝓸𝓭𝔃𝓲𝓮𝓷𝓷𝓸ś𝓬𝓲 - 𝓴𝓪𝓵𝓲𝓷𝓪𝔁𝔂

𝒯𝑜 𝓃𝒾𝑒 𝒿𝒶 𝒷𝓎ł𝒶𝓂 𝐸𝓌ą 𝒯𝑜 𝓃𝒾𝑒 𝒿𝒶 𝓈𝓀𝓇𝒶𝒹ł𝒶𝓂 𝓃𝒾𝑒𝒷𝑜 𝒞𝒽𝑜𝒸𝒾𝒶ż 𝒹𝑜𝓈𝓎ć 𝓂𝒶𝓂 ł𝑒𝓏 𝑀𝑜𝒾𝒸𝒽 ł𝑒𝓏, 𝓉𝓎𝓁𝓊 ł𝑒𝓏 𝒥𝑒𝓈𝓉𝑒𝓂 𝓅𝑜 𝓉𝑜, 𝒷𝓎 𝓀𝑜𝒸𝒽𝒶ć 𝓂𝓃𝒾𝑒

Myśli (nie)banalne Joanny

Moje spojrzenie na świat

FacetKA

... bo ktoś musi nosić spodnie!

365 dni w obiektywie LG/Samsunga

365 days a lens LG/Samsung

rymki i nie tylko

Przed wejściem tutaj nie musisz konsultować się z żadnym lekarzem, farmaceutą, a nawet z rodziną, gdyż treści tu zawarte z pewnością nie zaszkodzą Twojemu zdrowiu i życiu,

Burgundowy Kangur

Zawiłości codzienności

Accordéon et dentelles au jardin

ou les tribulations d'Agathe Balboa de Kwacha

Bursztynka

Cała ja:)

Spisane na kolanie

We and nature