Dziadkowanie…

…to ciężki kawałek chleba. Spadło na mnie dość niespodziewanie nieco ponad trzy lata temu. Wtedy na świat przyszła Cecylia, nasza pierwsza wnuczka i pierwsze dziecko starszego. Emocje były wielgachne. Zjawiliśmy się niemal w same urodziny, aby powitać naszego „pierwszaka”. Jak bardzo czasy się zmieniły, dotarło do nas już pierwszego dnia po powrocie noworodka z mamą... Czytaj dalej →

Prawidłowości rodzinne

Biorąc pod uwagę mają najbliższą rodzinę, znaczy się siostra, rodzice, teściowie, brat mojej dziewczyny i my oczywiście to chyba ciąży nad nami jakieś fatum albo coś w tym rodzaju. Nie mam tu na myśli przekleństwa ale bardziej chyba coś co się u nas sprawdziło i nawet ten jeden raz kiedy tak nie było to potwierdziło... Czytaj dalej →

Rodzinne problemy

Okazuje się, że nie tylko my mamy złe doświadczenia z rodziną Kaczyńskich. W Stanach również owa rodzina dała się poznać z nienajlepszej strony. Tu również było dwóch braci. Nie byli co prawda bliźniakami i tylko jeden z nich pozostawił po sobie w wielu rodzinach ból i traumatyczne wspomnienia. Drugi z braci po części przyczynił się... Czytaj dalej →

Drogie panie i dziewczyny

Kampania wyborcza wchodzi w ostatnią fazę. Nie czuję tego tak jak ci co mieszkają nad Wisłą. Przeglądam jednak portale i coś tam zawsze się dowiem i coś tam zawsze wyczytam. Ponoć w Pruszkowie odbyła się jakaś debata kandydatów na posłów z udziałem gościa od koperty córki leśniczego. Fakt, że ten gość wciąż kandyduje odrobine mnie... Czytaj dalej →

Piknik z aferami

Zawrzało ostatnio na pisowskim podwórku aferą lotniczą wywołaną przez niby drugiego człowieka w pislandzie. Mamy już jedną komisje lotniczą, szukającą od ponad dziewięciu lat prawdy objawionej, może czas na drugą. Jontek mógłby wykorzystać swoje doświadczenie z pracy w ciągle isniejącej komisji. Nie mógłby oczywiście tej nowej komisji przewodniczyć z oczywistych powodów, ale jego wiedza na... Czytaj dalej →

Powitanie.

Z pompą na ramieniu i emocjami sięgającymi zenitu udałem się wczoraj z wieczora na miejscowy dworzec autobusowy. Sprawdziłem wcześniej, na którym autobus z meksykańską delegacją się ma się zatrzymać. W dobie szybko postępującej prywatyzacji wszelkich usług te autokary maja tyle różnych miejsc zatrzymywania, że czasami trzeba mieć całkiem niezłą orientacje w terenie żeby się nie... Czytaj dalej →

Moja Wielkanoc

Nie przepadam specjalnie za świętami tymi na wiosnę i tymi grudniowymi. Dla kogoś żyjącego poza granicami kraju nastrają one zawsze trochę nostalgicznie. Każdy naród obchodzi je trochę po swojemu, serwując swoje dania czy pielęgnując swój sposób celebrowania uroczystości. Okazuje się, że w Ekwadorze ważniejszy jest piątek niż niedziela. To właśnie ten dzień ma wydźwięk najbardziej... Czytaj dalej →

Czas karnawału.

Od piątku popołudnia trwa w Ekwadorze karnawał. Nazwa kojarząca się mocno z tym co się dzieje w Brazylii, z tym jednak, że ten karnawał z tamtym niewiele mają wspólnego. Ekwadorski kończy się właśnie dzisiaj i trwał pięć dni. Organizują jakieś koncerty i jakieś zabawy, generalnie to jednak nie jest impreza w trakcie, której ludziska paradują... Czytaj dalej →

Wczoraj i dzisiaj

Lubię gdy moje dni mają swój rytm zsynchronizowany z moimi potrzebami. Czytam zatem gdy mam ochotę czytać, oglądam gdy mam ochotę oglądać czy piszę gdy mam na to właśnie ochotę. Nuda mnie nie zżera bo wasze jest coś do zrobienia a jeśli nie, to mogę oddać się moim drobnym przyjemnostką. Gdy jednak zbliża się godzina... Czytaj dalej →

Bo pamięć jest najważniejsza

Unoszący się zapach wosku czy to parafiny i igieł sosnowych a może z jodły to moje najodleglejsze wspomnienia Wszystkich Świętych. Świeczki w szklanych różnokolorowych obudowach rozkładaliśmy na grobach a wieniec z gałęzi drzewa iglastego zawieszało się na krzyżu, do którego przymocowana była tabliczka z informacjami o pochowanym. Grób to był na ogół kopczyk, czasami obetonowany... Czytaj dalej →

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

Bursztynka

Cała ja:)

Spisane na kolanie

We and nature

Katie's Planners

Tworzę piękne i minimalistyczne kalendarze, notesy, plenery cyfrowe oraz do druku, także autorskie narzędzia i szablony ułatwiające organizację i wcielanie planów w życie.

Accordéon et dentelles au jardin

ou les tribulations d'Agathe Balboa de Kwacha

sudeckie klimaty

we also dare to dream

UnstableTrip

Digital Nomad Travel Blog

Na skraju miasta

takie tam obserwacje

mamamyslicielkahome.wordpress.com/

O macierzyństwie. O książkach. O życiu.

Work and travel

My work and travel. Chcesz coś zmienić? Może zmień wszystko!

arek nowakowski

wordpress.com