Niedzielny wypad

Ostatnie dni września ciągle sprzyjają wypadom w teren. Skorzystaliśmy ze słonecznej niedzieli. Namówiliśmy nasza znajomą i wypaliliśmy w teren. Mniej więcej pół godziny drogi od domu przebiega granica między Pensylwanią a New Jersey. Stanowi ją Delaware River, która w tym miejscu wije się pomiędzy szczytami Appalachów niczym Dunajec w Pieninach. Pomiędzy wzniesieniami przebiega również miedzystanowa... Czytaj dalej →

Diagnoza

Wylot do kraju upadł niemal definitywnie. Pozostały zatem rozmowy telefoniczne. Na szczęście te już nie są tak drogie jak kilkanaście lat temu. Poza tym dzięki internetowi można skorzystać z innych komunikatorów. Rodzice nieco przed dziewięćdziesiątką najbardziej narzekają oczywiście na zdrowie. To zapewne synonim ich lat. Samo narzekanie jest zrozumiałe. Ostatnio do tego doszły jednak kłopoty... Czytaj dalej →

Przestańta się czepiać

Nijak nie pojmuje zamieszania w sprawie ochrony zwierząt. Buntują się rolnicy, kuśnierze i inne ludziska czerpiące dochód z hodowli futerkowców. Wszyscy są przekonani, że to uderzy w ichnie interesa. Jaro ma w poważaniu wszystkie zwierzaki i mu dokładnie wisi kogo zjedzą a kogo wcześniej obedrą ze skóry, przeznaczonej na wyroby przemysłu futrzarskiego. Jest tajemnicą poliszynela,... Czytaj dalej →

O dwóch literkach.

Poniższy tekst napisałem na swoim blogu w styczniu 2017 roku. Trochę go zmieniam bo i zmieniło się pare twarzy ale meritum chyba jest wciąż aktualne. Mam wrażenie, że litery „p” i „s” to chyba dwie od, których zaczyna się najwiecej polskich wyrazów. Literka „i” aczkolwiek mniej popularna w kontekście ilości wyrazów się od niej zaczynających,... Czytaj dalej →

Rzecz o zawodach

Niedawno pisząc o Unabomberze wspomniałem o jego manifeście, który odnosił się krytycznie do rewolucji technologicznej. Jakby na zamówienie w taki artykuł przeczytałem w Angorze: Istniał kiedyś zawód, o którym nikt już nie pamięta - latarnik uliczny. Ponad sto lat temu w Nowym Jorku było ich sześćset. O zmierzchu wyruszali w miasto, by zapalać gazowe latarnie.... Czytaj dalej →

Kto to jest?

Powoli dobiega dwa miesiące od naszego przyjazdu do Wuja Sama. Odnawiamy znajomości. Spotykamy się w miarę możliwości z naszymi przyjaciółmi. Tym razem jest to trochę utrudnione ze względu na wirusa. Każdy ma inny stopień akceptacjiI ryzyka. Wielu naszych znajomych z kolei, wciąż jeszcze pracuje, co też powoduje określone możliwości spotkaniowe. Tak czy inaczej odwiedziliśmy najbliższe... Czytaj dalej →

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

Śpiew ptaka

Życie tu i teraz jak śpiew ptaka, który śpiewa po prostu, zawsze.

Der Amateur Photograph

Ein Blog über Optik und Photographie - A blog about optics and photography

Co mi tam....

Poza facebookiem istnieje życie.

Prefiero quedarme en casa

Un blog sobre lo que me gusta escribir

saberblog

sabera myśli zapisane, czyli internetowa ziemia obiecana współczesnego narcyza i lansera

w poszukiwaniu perspektyw

moje bzdury, radości i frustracje

NIEZAPOWIEDZIANA

trochę na wesoło, trochę na smutno

Słowiki nie płaczą

If you were ever in doubt, don't sell yourself short, you might be bulletproof ~~

Melanż

Mam zakaz chlania, cale szczęście jebie zakazania

heygoodway

blog podróżniczo-lifestylowy

seashelllove

Z miłości do muszelek i niebanalnej biżuterii