Tenisowe jajo

No i wygląda na to, że będziemy mieli pierwszy kryzys międzynarodowy wywołany przez pandemie. O czym to świadczy? Ano w moim przekonaniu o tym, że jeszcze raz potwierdza się fakt, że wszelkiego typu światowe organizacje nie mają sensu. ONZ już wielokrotnie został ośmieszony przez mocarstwa, które gwiżdżą na wszelkiego rodzaju postanowienia tego szacownego gremium i... Czytaj dalej →

Tradycja

Raz tylko brałem udział w noworocznych obchodach w mieście. Było to dokładnie dziesięć lat temu. Opisałem to w tym wpisie https://widzianezekwadoru.wordpress.com/2014/07/19/zabawa-sylwestrowa/. Wtedy jednak nie miałem tylu oddanych czytelników, opisałem to zatem ponownie dwa lata temu https://widzianezekwadoru.wordpress.com/2020/01/01/dzien-zaplaty/ Przypomniały mi się te obchody bo dzisiaj jakoś całe ciało mnie pobolewa. Czyżby lewostronny gdzieś tam na wybrzeżu okładał... Czytaj dalej →

Przedświąteczne

Spędziliśmy ostatnio trochę więcej czasu w Cuence. Zwykle ostatni przedświąteczny tydzień nie wyjeżdżaliśmy do miasta z uwagi na mrowie ludzi dokonujących zakupy. Dodatkowo zawirusowana sytuacja nie sprzyjała tym wypadom.Wszystko w tym roku wyglądało jakby sytuacja powoli się normowała w zakresie obostrzeń. Niestety na tym polu trudno cokolwiek przewidzieć, bo wszystko zmienia się z dnia na... Czytaj dalej →

Z dala od cywilizacji

W mojej oazie spokój i cisza. Niewiele się dzieje. Pewnie gdyby nie zatarg z lewostronnym w sprawie konia to życie toczyłoby się bez czegokolwiek wartego opisania. Niestety nasz koński sąsiad nie jest w stanie pojąć dlaczego to co dla niego jest nieużytkiem, dla Luśki jest kolejnym projektem na zmianę i zagospodarowanie otoczenia. Lewostronny jakiś rok... Czytaj dalej →

Cisza i spokój

Po tych cuenkańskich szaleństwa do późnej nocy, czas wrócić do oazy spokoju. Tu się wiele nie dzieje. Słońce powoli zaczyna dominować na niebie ale deszcz nie odpuszcza. Dom i obejście powoli zaczynają przypominać miejsce gdzie kogoś mieszka. Pomimo tego, że nasza „autostrada” nie jest w najlepszym stanie, urządzamy sobie krótkie spacerki w celu przypomnienia sobie... Czytaj dalej →

Początki.

„Skąd ten krzyż” zapytała Bet w swoim komentarzu do mojego ostatniego wpisu. Postanowiłem przeflancować tekst sprzed ponad sześciu lat traktujący o naszych początkach w oazie spokoju. Przy okazji, odpowiedz na pytanie. Budowę naszego domu w Ekwadorze rozpoczęliśmy na wiosnę 2012 roku. Projekt oryginalnie przedstawiony przez Pedra, naszego architekta, zakładał budowę domu w kształcie litery „L”,... Czytaj dalej →

A gdy zaświeci słońce.

Było go ostatnio bardzo mało. Niebo zwykle było pochmurne i mało zachęcające do robienia fotek. Dzisiaj jednak od rana próbowało przedrzeć się przez chmury i je rozpędzić. Wreszcie jakoś wedle południa rozkwitło na nieboskłonie pełna swoją barwą. Wypadłem zatem z moim podręcznym aparato-telefono-komputerem boso aby uwiecznić po raz pierwszy od przyjazdu to co mnie otacza.... Czytaj dalej →

Ko-ko-ko czyli…

…wiadomości z kurnika. Dotarłem wreszcie do niego po dwóch dniach. Towarzystwo definitywnie nas nie poznało. Wystarczyło jednak rzucić coś do jedzenia i się przełamały. Okazało się, że w sumie z naszego zakupu w kwietniu większość to były koguty. A one maja to do siebie, że nie lubią się dzielić władzą, prawie jak nasi politycy. Nasz... Czytaj dalej →

Trochę o New Jersey

New Jersey to jeden z najmniejszych stanów USA, wciśnięty pomiędzy Pensylwanię a stan Nowy Jork. Przez lata był znany jako sypialnia Nowego Jorku a ściślej mówiąc Manhattanu. To właśnie ta dzielnica miasta Nowy Jork z nim kojarzy się najbardziej. Tymczasem to tylko jego cześć. New Jersey od Manhattanu dzieli rzeka Hudson, pod jej dnem wybudowano... Czytaj dalej →

Kijem w mrowisko.

Wracam znowu do „Angory”. W rubryce „Złapane w sieci” Gazeta zwykle publikuje komentarze internautów w określone wypowiedzi polityków.Rzecz tym razem będzie o szczepieniach. Pomieszkać trochę kijem w mrowisku. Niektórzy lekarze wirusolodzy zaproponowali dotkliwe ograniczenia dla osób, które nie chcą się zaszczepić przeciwko Covid-19. Lekarze mówią między innymi o godzinie policyjnej, ograniczeniach w przemieszczaniu się, mandatach,... Czytaj dalej →

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

rymki i nie tylko

Przed wejściem tutaj nie musisz konsultować się z żadnym lekarzem, farmaceutą, a nawet z rodziną, gdyż treści tu zawarte z pewnością nie zaszkodzą Twojemu zdrowiu i życiu,

Burgundowy Kangur

Zawiłości codzienności

Accordéon et dentelles au jardin

ou les tribulations d'Agathe Balboa de Kwacha

TAKI JEST ŚWIAT

życie to nie bajka

Bursztynka

Cała ja:)

Spisane na kolanie

We and nature

Katie's Planners

Tworzę piękne i minimalistyczne kalendarze, notesy, plenery cyfrowe oraz do druku, także autorskie narzędzia i szablony ułatwiające organizację i wcielanie planów w życie.

sudeckie klimaty

nie wszystko co ciekawe dzieje sie we wroclawiu

UnstableTrip

Digital Nomad Travel Blog

Na skraju miasta

takie tam obserwacje

mamamyslicielkahome.wordpress.com/

O książkach. O macierzyństwie. O życiu.

Work and travel

My work and travel. Chcesz coś zmienić? Może zmień wszystko!