Powodziowo

To musiało się tak skończyć. Od początku maja praktycznie rzecz biorąc nie było ani jednego dnia pozbawionego opadów. Pada z mniejszym lub większym natężeniem. Ziemia na naszej posesji jest nasiąknieta do granic wytrzymałości. Kury większość dnia spędzają pod kurnikiem. Kanały, które wykopaliśmy, chociaż odprowadzają wodę, to jednak stopień ich zamulenia powoduje, że wody wokół nich... Czytaj dalej →

Znak

Od dwóch dni nie pada. Słoneczko próbuje przedrzeć się przez ciężkie chmury i udaje mu się od czasu do czasu. Mam nadzieję, że w niebie zrobili wreszcie przemeblowanie i łazienkę przenieśli w inne miejsce i teraz nad innym krajem anioły i wszyscy swieci raczą się prysznicem. Mniej więcej dwa dni temu natura obdarowała nas tęcza... Czytaj dalej →

Deszcz

Od początku marca pada u nas niemiłosiernie. Deszcz nie ma najmniejszego zamiaru pofolgować. Ziemia jest jak namoknięta gąbka. Cały czas myślałem, że to efekt El Niño...to jednak nieprawda...to efekt La Niña czyli dziecka dziewczynki.😃😃😃. Sam tego nie wymyśliłem, tak podają tutejsze media. Ponoć od czasu do czasu El Niño przybiera postać dziewuszki i tak właśnie... Czytaj dalej →

Nad rzeką

Pierwsze dwa tygodnie po naszym przyjeździe pogoda była wręcz wymarzona. Słoneczko jakby wiedziało, że mamy kolośne zaległości ogródkowe i porządkowe, nie oszczędzało nam zatem swoich promieni. Tak zresztą powinno być bo przecież na tej półkuli zbliżają się najcieplejsze miesiące. Każdy kij oczywiście ma dwa końce. Nadmiar słońca to brak wody. My jeszcze tego nie odczuliśmy... Czytaj dalej →

Spacer w deszczu

Moje codzienne spacery to taka swoista ucieczka od domowego hałasu i możliwość bycia z samym sobą i swoimi myślami. Pogoda wciąż dopisuje. Jest relatywnie ciepło jak na październik i deszczu tez niewiele. Jak już pada to i tak w godzinach, które nie maja wpływu na moje plany spacerowe. Często jednak niebo jest zachmurzone gdy wychodzę,... Czytaj dalej →

Chmura, deszcz i dusza.

Czy ktoś słyszał o państwie o nazwie Timor Wschodni. Wiem, wiem napewno Ewa pisząca bloga z Indonezji. Ja szczerze mówić nic o tym państwie nie słyszałem. Ba nawet nie wiedziałem o jego istnieniu. Właśnie obejrzałem film zatytułowany „Sergio”. Historia dyplomaty onzetowskiego, który przyczynił się do uzyskania niepodległości przez Timor. Z pochodzenia Brazylijczyk. Znalazł się w... Czytaj dalej →

Chmura, deszcz i dusza.

Czy ktoś słyszał o państwie o nazwie Timor Wschodni. Wiem, wiem napewno Ewa pisząca bloga z Indonezji. Ja szczerze mówić nic o tym państwie nie słyszałem. Ba nawet nie wiedziałem o jego istnieniu. Właśnie obejrzałem film zatytułowany „Sergio”. Historia dyplomaty onzetowskiego, który przyczynił się do uzyskania niepodległości przez Timor. Z pochodzenia Brazylijczyk. Znalazł się w... Czytaj dalej →

Z górki na pazurki

Ostatnie dwa lata w Ekwadorze to pogoda iście pod wpływem jakiegoś jej, tej pogody, wirusa. Zarówno w 2018 jak i w 2019 padało tutaj jakby jakaś dziura w niebie się zrobiła właśnie nad nami. Praktycznie w owych latach nie było miesiąca bez deszczu. Ilość opadów w ciągu roku przekroczyła w obu latach wszelkie normy. W... Czytaj dalej →

Lało jak z cebra.

Kurnik i Pepe definitywnie wpłynęli negatywnie na mój czas blogowy. Kto tam zresztą wie, może to i pozytywny wpływ. Tak czy inaczej po świątecznej przerwie wróciliśmy na płac budowy zamku dla kur. Świąteczna przerwa trwała trochę dłużej bo mój kurnikowy partner wyjechał nad ocean. Czekać trzeba było na jego powrót. Dotarł wreszcie dokupił materiałów i... Czytaj dalej →

Ciap, ciap

Listopad nie popisał się w tym roku. To zwykle jeden z ładniejszych miesięcy w Ekwadorze i na tej półkuli. Tym razem przypominał on bardziej siebie z północy. Mało słońca, dużo deszczu. Temperatura jednak idealna dla działkowiczów bo dość ciepło. Na trzydzieści dni padało chyba przez trzydzieści jeden. Przesadzam oczywiście ale zdecydowanie ponad dwadzieścia dni było... Czytaj dalej →

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

Na skraju miasta

takie tam obserwacje

transcendentphoto.com

professional photography - going beyond ordinary limits

mamamyslicielkahome.wordpress.com/

O macierzyństwie. O książkach. O życiu.

Balladeer's Blog

Singing the praises of things that slip through the cultural cracks

Work and travel

My work and travel. Chcesz coś zmienić? Może zmień wszystko!

arek nowakowski

wordpress.com

The Biveros Effect

To Travel is to Live

U stóp Benbulbena

pocztówki z Irlandii

Śpiew ptaka

Życie tu i teraz jak śpiew ptaka, który śpiewa po prostu, zawsze.

Prefiero quedarme en casa

Un blog sobre lo que me gusta escribir