Dzień marzenie.

Luty zasadniczo był bardzo ciepły. W porównaniu z poprzednimi miesiącami to różnica niczym między niebem a ziemią. Zdarzały się przelotne opady a nawet grad, jednak tyle słońca już dawno nie mieliśmy. Dzisiaj jednak słoneczko przeszło samo siebie. Wylegliśmy na zewnątrz i celebrujemy ten boski dzień. To jest wreszcie to po co tu przyjechaliśmy. Między krawędziami... Czytaj dalej →

Rzecz o imionach

Im dłużej jestem w Ekwadorze tym bardziej jestem przekonany, że to jednak dość dziwny kraj. Nie znam jego historii i raczej się nie zapowiada żebym poznał, stąd być może trudno mi zrozumieć to z czym się spotykam od czasu do czasu. Ameryka Południowa to zawsze była strefa wpływów Wuja Sama. Panoszył się tutaj i wciąż... Czytaj dalej →

Kronika wypadków.

Na dobry początek tygodnia, trochę śmiechu nie zaszkodzi Prowadziłem już samochód czterdzieści lat, kiedy zasnąłem za kołkiem i miałem wypadek. Najbardziej zaskoczyło mnie to, że ten szlaban się spuścił Niewidzialny samochód nadjechał znikąd, uderzył w mój i zniknął Mój samochód uderzył w ogrodzenie, przekoziołkował i wyrżnął w mur. Wtedy straciłem panowanie nad kierownicą. Nie pamietam... Czytaj dalej →

Hasta la vista. I’ll be back

Któż nie pamięta tych kultowych sformułowań wypowiedzianych przez terminatora z przyszłości. Zagrał go Arnold Schwarzenegger po raz pierwszy w 1984. Tak, tak to już trzydzieści sześć lat od daty produkcji oryginalnego „Terminatora”. Sukces jaki on odniósł spowodował, ze powstały kolejne części a nawet serial. Tego ostatniego nigdy nie oglądałem. Przyznam jednak, że w temacie Terminator... Czytaj dalej →

Chyba, że…

Ledwie com łoczęta łotworzył, jeszcze mocno zaspany i nie gotowy na następny dzień a tu słyszę klik, klik. Te charakterystyczny klik, taki co to mi mówi, że dziecka nasze wysyłają nam wiadomości za pomocą komunikatora komputerowego. Mamy na nim utworzoną grupę, tak więc wiadomość idzie we wszystkie strony świata gdzie tylko moja krew obecnie przebywa.... Czytaj dalej →

Pech za pechem

Nie milkną echa swoistego pokazu dobrych manier pewnej lichej dziennikarki, notabene posłanki rządzącej partii. Owa dystyngowana dama stała się bohaterką internetu i wszystkich możliwych mediów społecznościowych. Gdzie nie spojrzysz, każdy komentuje, dopisuje swoje pare słów. Nie będę gorszy. Postanowiłem też się do tego odnieść zwłaszcza, że mojego punktu widzenia jakoś nigdzie nie znalazłem. Uważam, że... Czytaj dalej →

O życiu.

Uzbierałem pare memów na ten temat. Oto one I dusza ważna i wątroba. Jak tu wybrać Jak najwiecej witamin, jak najmniej TVP Na końcu i tak odchodzimy boso A fałsz u nas rozpanoszył się na dobre I nie wszyscy z twarzą

I znowu…

Dałem się oszukać. Od ponad miesiąca, pewnie nawet dłużej, przygotowujemy się do naszej corocznej podróży, najpierw na północ a potem na wschód. Zdecydowaliśmy się co do dat. Pozostało tylko wyszukać w miarę dobre połączenia no i oczywiście relatywnie tanie. Stron na internecie oferujących tanie bilety lotnicze nie brakuje. Każda jedna tańsza od poprzedniej. Gdy jednak... Czytaj dalej →

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

Na skraju miasta

takie tam obserwacje

transcendentphoto.com

professional photography - going beyond ordinary limits

mamamyslicielkahome.wordpress.com/

O macierzyństwie. O książkach. O życiu.

Balladeer's Blog

Singing the praises of things that slip through the cultural cracks

Work and travel

My work and travel. Chcesz coś zmienić? Może zmień wszystko!

arek nowakowski

wordpress.com

The Biveros Effect

To Travel is to Live

U stóp Benbulbena

pocztówki z Irlandii

Śpiew ptaka

Życie tu i teraz jak śpiew ptaka, który śpiewa po prostu, zawsze.

Prefiero quedarme en casa

Un blog sobre lo que me gusta escribir