Wizyta nad rzeką

Minął tydzień od momentu opuszczenia hacjendy. Za kilka dni wylot do kraju Washingtona na wspomniany wcześniej ślub najmłodszego. Potem, zobaczymy.Przed wyjazdem na dobre z naszych pagórków, nie mogłem sobie odmówić wizyty na rzeką. Dawno nad nią byłem bo ostatni odcinek drogi mocno zarósł a i ścieżka do rzeki trochę się zbłocila. Nigdy nie zrobiliśmy w... Czytaj dalej →

Kurze ostatki

Kury były Luśki dumą. W trakcie naszej spółki z lewostronnymi moja dziewczyna wychowała sześć kurcząt. Zanim jeszcze się one wyległy, trzeba było nauczyć kwokę, aby nie zostawiła jaj na zbyt długo bo jak oziębną to nic z tego nie będzie. Kwoka wiedziała swoje i siedziała na jajach według własnego upodobania. Luśka nakrywała jaja kocem, żeby... Czytaj dalej →

Różnice

Ostatnie dni upłynęły nam bądź na pakowaniu się, bądź odwrotnie na rozpakowywaniu się. Obydwie te działaności szły i idą nam dość opornie. To znaczy spakowaliśmy się i przeprowadzili, bez tego nie byłoby rozpakowywania ale w obu przypadkach potrzebowaliśmy więcej czasu niż się spodziewaliśmy.W tym drugim przypadku o tyle jest ciężko, że teraz mamy do dyspozycji... Czytaj dalej →

Niech żyje nowe

To był szalony dzień, hm gdyby się nad tym zastanowić to należałoby stwierdzić, ze był to szalony tydzień. Przeglądnęliśmy niemal wszystko aby pozbyć się tego co niepotrzebne. Dżizus, sam nie mogłem uwierzyć ile zdążyliśmy nagromadzić badziewia wszelkiego. Wiele z tych rzeczy znalazło zastosowanie może raz, może dwa z potem zalegało totalnie zapomniane. No i zostało... Czytaj dalej →

Nie rusz…..bo śmierdzi

Od ośmiu miesięcy próbujemy rozwiązać problem związany z różnicą w powierzchni naszej przydomowej działki. Dokonaliśmy już trzech pomiarów, z których dwa miały być zgodne papierami urzędowymi. Na próżno. Różnica o ileś milimetrów wciąż nie pozwala nam na zamknięcie tego procesu. W międzyczasie mój podstępny sąsiad z lewej strony usunął jeden ze słupów granicznych w nadziei,... Czytaj dalej →

Przygotowania

Przywołując mój slang młodzieżowy, zapitalamy jak małe samochodziki. Za niecałe dwa tygodnie wylot do USA. Trzeba przygotować się do niego. Trzeba również zostawić dom w należytym porządku i przygotować go do oglądania przez zainteresowanych. Na szczęście dawno temu nasza agentka porobiło parę zdjęć okolicy i wnętrza, tak więc jej wizyta nie będzie konieczna. Widzieliśmy te... Czytaj dalej →

Zapowiada się gorąco

Siedem miesięcy niemal minęło. Czas leci ostatni jakby w tempie przyspieszonym. W ubiegłym roku jakoś wedle września nasz najmłodszy oznajmił nam, że zamierza zawrzeć związek małżeński. Ze swoją partnerką są już kilka ładnych lat, postanowili zatem to usankcjonować,. Ślub ma się odbyć w sierpniu. Kiedy o tym nam zakomunikował wydało się, że jeszcze tyle czasu.... Czytaj dalej →

Różności

Już kiedyś pisałem o porach roku tutaj i jak one się maja do półkuli północnej. Lipiec i sierpień to odpowiedniki stycznia i lutego po drugiej stronie równika. Mamy zatem obecnie najchłodniejsze miesiące. Nie przekłada nie to oczywiście na temperatury stoczniowo-lutowe. Jest o wiele cieplej ale biorąc pod uwagę tutejsze warunki to jest okrutnie zimno. W... Czytaj dalej →

Wydział zatrudnienia

Od czasu zabiegu, kapkę zdrowie mi poszło bez mojej wiedzy w kierunku przeciwpołożnym. Trzeba mi go znowu przekierować. Pierwszym krokiem w onym zamierzeniu była wizyta w krwawym laboratorium, czyli tam gdzie badają ten życiodajny płyn. Zleciłem kilka podstawowych badań coby mieć pewność co i jak.To kolejny plus naszego apartamentu, bo laboratorium nogami to jakieś dziesięć... Czytaj dalej →

Czas realizacji planów

Jak zwykle w poniedziałek zjeżdżamy do Cuenki. Nie inaczej zatem było i dzisiaj. Do niedawna jeszcze schodziliśmy nogami do autobusu. Ostatnio jednak zamawiamy naszego taksistę żeby nas odebrał spod drzwi hacjendy i odstawił pod drzwi apartamentu. Trochę ma to związek ze stanem drodze, która o tej porze jest w nienajlepszym stanie ze sporą ilością kałuż,... Czytaj dalej →

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

Pisane Kobiecą Duszą

Witryna Internetowa Pisana Kobiecą Duszą*** The website has a google translator

Listy i [inne] brewerie.

"Plus ratio quam vis".

kosmiczne lata

papa was a rolling stone

Pielgrzymi

Z głową w chmurach po bezdrożach

Architektura doświadczeń

Proste doświadczenia i skomplikowana rzeczywistość

notatki na mankietach

mysli szybkie, mysli smiale, wszystkie mysli duze i male...

𝓛𝓾𝓼𝓽𝓻𝓸 𝓬𝓸𝓭𝔃𝓲𝓮𝓷𝓷𝓸ś𝓬𝓲 - 𝓴𝓪𝓵𝓲𝓷𝓪𝔁𝔂

𝒯𝑜 𝓃𝒾𝑒 𝒿𝒶 𝒷𝓎ł𝒶𝓂 𝐸𝓌ą 𝒯𝑜 𝓃𝒾𝑒 𝒿𝒶 𝓈𝓀𝓇𝒶𝒹ł𝒶𝓂 𝓃𝒾𝑒𝒷𝑜 𝒞𝒽𝑜𝒸𝒾𝒶ż 𝒹𝑜𝓈𝓎ć 𝓂𝒶𝓂 ł𝑒𝓏 𝑀𝑜𝒾𝒸𝒽 ł𝑒𝓏, 𝓉𝓎𝓁𝓊 ł𝑒𝓏 𝒥𝑒𝓈𝓉𝑒𝓂 𝓅𝑜 𝓉𝑜, 𝒷𝓎 𝓀𝑜𝒸𝒽𝒶ć 𝓂𝓃𝒾𝑒

Myśli (nie)banalne Joanny

Moje spojrzenie na świat

FacetKA

... bo ktoś musi nosić spodnie!

365 dni w obiektywie LG/Samsunga

365 days a lens LG/Samsung

rymki i nie tylko

Przed wejściem tutaj nie musisz konsultować się z żadnym lekarzem, farmaceutą, a nawet z rodziną, gdyż treści tu zawarte z pewnością nie zaszkodzą Twojemu zdrowiu i życiu,

Burgundowy Kangur

Zawiłości codzienności

Accordéon et dentelles au jardin

ou les tribulations d'Agathe Balboa de Kwacha

Bursztynka

Cała ja:)

Spisane na kolanie

We and nature

Katie's Planners

Tworzę piękne i minimalistyczne kalendarze, notesy, plenery cyfrowe oraz do druku, także autorskie narzędzia i szablony ułatwiające organizację i wcielanie planów w życie.