Rynek z kwiatami.

Stojąc twarzą do głównego wejścia do bazyliki, najbardziej rozpoznawalnego punktu miasta, po jej prawej stronie na Calle Mariscal Sucre, znajduje się mały ryneczek kwiatowy. Można na nim kupić niemal wszystko, od kwiatów ciętych, przez bukiety po kwiaty doniczkowe. Pan Covid spowodował, że również i ten ryneczek opustoszał i bardzo długo wyglądał smutnie. Cuenca, pomimo istniejących... Czytaj dalej →

Otoczenie

Nasz dom znajduje się mniej więcej pięć kilometrów od głównej drogi. Pisałem o tym już wielokrotnie więc nie będę się powtarzał. Różnica poziomów wynosi około pięćset metrów. Zatem z miejsca gdzie wysiadamy z autobusu po przejściu owych kilometrów wspinamy się prawie pięćset metrów wyżej. Droga jest dość urozmaicona i wije się zboczem górskim. Często po... Czytaj dalej →

Widoki z dachu.

Czas na paterę fotek z Cuenki. Dawno nie było ich tutaj. Osiedlający się w Cuence przybysze z zachodu często wykorzystują dach jako miejsce widokowe. Taki pomysł oczywiście wyszedł ze strony ekwadorskich budowlańców. Dzięki temu, w pogodny dzień, na dachu można odpocząć choć od zgiełku ulicznego uciec się do końca nie da. Widziałem kilka takich miejsc.... Czytaj dalej →

Gość na patio

W ciepłe dni bardzo często otwieramy nasze drzwi prowadzące z patio na zewnątrz na oścież aby trochę schłodzić gorąc jaki panuje pod szklanym dachem. Takich dni jest dość sporo, chociaż nie zawsze i nie wszystkie jednakowo gorące. Otwarte drzwi od czasu do czasu przynoszą niespodziewaną ptasią wizytę. Wlecieć ptaszkom jest dość łatwo, wylecieć to już... Czytaj dalej →

Spotkanie na szczycie

W przeciwieństwie do prawostronnych sąsiadów, lewostronni każdego dnia jadą do Cuenki. Nie mają wyjścia, oni są w wieku produkcyjnym, podczas gdy druga strona to emeryci. Staramy się tak planować nasze zakupowe wypady, żeby zabrać się z lewostronnymi przynajmniej do głównej drogi bo stamtąd autobusem dojedziemy już tam gdzie chcemy. W środę nasi sąsiedzi wyjeżdżają relatywnie... Czytaj dalej →

Warzywniak

Luty, póki co, zapowiada się słonecznie. Deszcz wciąż pada ale już nie tak intensywnie i każdego dnia jak w styczniu. Dzięki słońcu i opadom oczywiście wszystko zaczęło znowu rosnąć. Wyglada na to, że będzie pracowity miesiąc na zewnątrz. Wciąż czeka pare nieskończonych projektów ścieżkowych, które z racji gąbczastej ziemi trudne były do zrobienia. Może dzisiaj,... Czytaj dalej →

Kwiatuszki Juanity

Kilka dni temu obiecałem Pani Salmiakowej więcej zdjęć z ogródka. Miałem to zrobić znacznie wcześniej ale słoneczko jakby nie chciało kooperować. Ogródek w pochmurny dzień nie wyglada aż tak urokliwie jak w pełnym słońcu. Zwlekałem zatem bo przy okazji pojawiły się inne tematy i wypad do Cuenki. Dzisiaj jednak wzorcowa pogoda. Namówiłem zatem Luśkę na... Czytaj dalej →

Świeże mleko prosto od…

Cuenca to trzecie co do wielkości miasto Ekwadoru. Mieszka tu w granicach sześciuset tysięcy ludzi. Zwykle poruszmy się utartym szlakiem podczas naszych wizyt. Mało co może nas zatem zaskoczyć. Dzisiaj jednak pełna niespodzianka. Niech przemówią obrazki. Rzecz ma miejsce w historycznym centrum miasta. Cztery kozy i gospodarz. To jednak nie spacer po mieście. To biznesowa... Czytaj dalej →

Po kurniku…

...czas na parę fotek z ogródka. Sporo opadów i relatywnie ciepła aura powoduje, że wszystko rośnie w szybkim tempie. Pracy zatem nie brakuje. Dodatkowo umilają nam życie ślimaki, których tutaj cała moc. Co prawda w ogródku nie ma z kim pogadać, za to można się zrelaksować...pod warunkiem, że nie pada. Drzewa papierowe i tutejsze jeżyny... Czytaj dalej →

Wracamy do kurnika

A co słychać w kurniku? spytała Pani Salmiakowa. - No właśnie poparła ją Katasza. Szczęka mi opadła do samej ziemi. Żeby nie było niedomówień, opadła, nie - wypadła. Po chwili jednak przyszło zastanowienie. Dysharmonia w świecie zaczyna być przygnębiająca. Co innego harmonia w kurniku. No i jeszcze dziewczyny o to pytają. Gdyby to był Maruda,... Czytaj dalej →

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

Balladeer's Blog

Singing the praises of things that slip through the cultural cracks

Work and travel

My work and travel. Chcesz coś zmienić? Może zmień wszystko!

arek nowakowski

wordpress.com

The Biveros Effect

To Travel is to Live

U stóp Benbulbena

pocztówki z Irlandii

Hobo Movie

Movies Review in the Hindi Language

Śpiew ptaka

Życie tu i teraz jak śpiew ptaka, który śpiewa po prostu, zawsze.

Der Amateur Photograph

Ein Blog über Optik und Photographie - A blog about optics and photography

Prefiero quedarme en casa

Un blog sobre lo que me gusta escribir

saberblog

sabera myśli zapisane, czyli internetowa ziemia obiecana współczesnego narcyza i lansera

w poszukiwaniu perspektyw

moje bzdury, radości i frustracje

NIEZAPOWIEDZIANA

trochę na wesoło, trochę na smutno