Kto to jest?

Powoli dobiega dwa miesiące od naszego przyjazdu do Wuja Sama. Odnawiamy znajomości. Spotykamy się w miarę możliwości z naszymi przyjaciółmi. Tym razem jest to trochę utrudnione ze względu na wirusa. Każdy ma inny stopień akceptacjiI ryzyka. Wielu naszych znajomych z kolei, wciąż jeszcze pracuje, co też powoduje określone możliwości spotkaniowe. Tak czy inaczej odwiedziliśmy najbliższe grono naszych przyjaciół. Przy tych spotkaniach nie może obyć się bez wymiany poglądów na temat sytuacji w USA i w Polsce. Choć różnimy się ocenie polityków po obu stronach Atlantyku to mimo wszystko, póki co nie spowodowało to większych zatargów. Ostatni weekend udało nam się umówić z jedną z par będących członkami naszego brydżowego koła. Po powitaniu i krótkim „co tam u was słychać” rozmowa musiała zejść na tematy polityczne. Tym razem oboje małżonkowie różnili się swoim stosunkiem do sprawujących władzę. On anty Trump i pro PiS i Kaczyński, ona bardziej neutralna. K jest trochę hazardzistą, a największą jego słabością w tym temacie są konie. Grał na Służewcu gra i tutaj. Teraz jednak wyścigi są zawieszone więc przerzucił się na handel akcjami. Nie wiem jak mu idzie bo to mnie akurat nie interesuje, w pewnym jednak momencie znaleźliśmy się sam na sam i oczywiście dawaj politykować. K ma trochę poglądy nacjonalistyczne i tęskni mu się Wielka Polska od morza do morza. Jest zdecydowanym przeciwnikiem wszelkich inności chociaż do fanatyków tego nurtu bym go nie zaliczył. Słuchał moich wywodów bez większego entuzjazmu ale do oczu mi również nie skakał. Dla mnie najbardziej plugawą figurą na firmamencie naszego establishmentu to niewątpliwie nawiedzony Antoni. K jest mniej więcej w jego wieku. Mówię zatem do mojego gospodarza, że gdy się on uczył i zdobywał doświadczenie Tosiek knuł i kopał pod władzą. Minęły lata całe a Tosiek dalej knuje i kopie tym razem pod opozycją. Przy czym jego teorie i wymyślone bajki urągają podstawowej inteligencji. K słuchał mnie w milczeniu. W sumie należy zaliczyć go do ludzi myślących i wykształconych. Jest przecież doktorantem, chociaż dokładnie nie wiem z czego. Rozmowa nasza wkrótce przerodziła się w mój monolog pełen uwagę do indolencji Kaczystów i ich grona. K wciąż się nie odzywał słuchając moich wywodów. W pewnym momencie wymieniłem nazwisko Morawieckiego nie szczędząc mów słów dezaprobaty. I tu nastąpiło największe zaskoczenie w trakcie naszej rozmowy. Oto bowiem K z poważną miną na twarzy zapytał mnie a kto to jest Morawiecki. Szczęka mi lekko opadła. Ale mówię mojemu znajomemu, że to premier. Aha – padło w odpowiedzi. Przypomniałem sobie że K jest członkiem zarządu, albo był, Fundacji Kościuszkowskiej. To bardzo znana organizacja w środowisku polonijnym. Niestety dość oderwana od rzeczywistości. W skład jej zarządu wchodzą przede wszystkim starsi ludzie i emigranci z lat wczesno powojennych, którzy nienawiść do PRL-u mają wpisaną w geny. Nie rozumieją też wszystkich zmian jakie nastąpiły w Polsce po osiemdziesiątym dziewiątym roku. Identyfikują się z retorykę PiSu bardziej ze względu na wiarę niż wiedzę o programie i ludziach tworzących tą partię. Tak sobie właśnie pomyślałem, że K zupełnie się nie orientuje w sytuacji w kraju bardziej będąc pod wpływem ludzi z jego kościuszkowskiego otoczenia. Nie mam oczywiście pojęcia czy on głosował, bo to w końcu nie moja sprawa. Mam jednak wrażenie, że PiSowski elektorat w Stanach, bez względu na stopień wykształcenia, słabo albo wcale nie orientuję się w PiS-owskim programie. Czy udało mi się otworzyć oczy K? Nie mam zielonego pojęcia. Wiem natomiast że bardziej on słuchał tego co mam do powiedzenia niż ja jego. Wynikało to chyba z braku jego argumentów niż mojego narzucania jemu swoich. I tak przyszła mi do głowy nowa formuła głosowania. Otóż niech każdy uprawniony do niego w pierwszej kolejności zda egzamin ze znajomości i wiedzy na temat aktualnie obowiązujących najważniejszych zagadnień dotyczących władzy w naszym kraju. Przykładem może być znajomość nazwiska premiera, czy prezesa Trybunału Konstytucyjnego, czy ilości posłów w sejmie i senatorów w Senacie. Nie wymagam wiele 10 pytań 80% prawidłowych odpowiedzi kwalifikuje do głosowania. Obawiam się jednak że biuro polityczne KC PiS na to nie pójdzie. Oni wiedzą, że ich suweren wyborczy zapewne już zapomniał jak się nazywa prezydent, na którego dopiero co głosowali.

Tam gdzie San do Wisły wpada

W rzekach płynie czekolada

Mowią o tym politycy

Co mieszkają w okolicy

Czy ją ktoś już jadał?

18 myśli na temat “Kto to jest?

Dodaj własny

  1. Obawiam się, że wielu ludzi mieszkających za granicą nie ma świadomości co naprawdę dzieje się w Polsce. Niestety ci ludzie także głosują i nieświadomie urządzają nam bagno w kraju… Inna sprawa że i na własnym podwórku mamy tak wielu głupców, że z tego bagna jeszcze długie lata nie wyjdziemy. Swoją drogą, samo nazwisko Morawiecki, choćby ze względu na seniora, powinno coś Twojemu znajomemu mówić…

    Polubienie

      1. Poglądami można sie różnić, ważne by nie zapominać przy tym o kulturze. Ja i z wyborcą PiSu byłbym w stanie dyskutować, pod warunkiem że była by to rozmowa a nie rzucanie obelgami, co najczęściej ma miejsce gdy wypowiadam sie na portalach prawicowych.

        Polubione przez 1 osoba

  2. Klik dobry:)
    Niedawno powróciła z Kanady moja koleżanka. Jej wiedza na temat Polski jest porażająca. Sama to stwierdziła, otwierając szeroko oczy. „Przez tyle lat żyłam w zupełnej nieświadomości” – powiedziała.
    Pozdrawiam serdecznie.

    Polubione przez 1 osoba

  3. Myślę, że zrobiłeś kawał dobrej roboty. Nawet jeśli nie uwierzył Ci na słowo, to może choć zaczął wątpić, a potem może będzie sobie zadawać pytania i szukać odpowiedzi. To się rozwój nazywa 😉
    A ta mapa…Śląsk jest w czarnej d 😦

    Polubienie

    1. Zgodnie z zasadą dwa kroki do przodu, jeden do tyłu. K jest starszy ode mnie, dlatego mam dla niego sporo szacunku. W sumie rozmowa oceniam pozytywnie.
      Nie zwróciłem uwagi na położenie Śląska ale miejsce Polski na tej mapie wydaje się być uzasadnione.

      Polubienie

  4. W zeszłym roku na gwiazdkę ściągnęła moja rodzina z USA i wtedy miałem podobne rozmowy. Udało mi się ich przekonać, że obecne sejmowe partie polityczne reprezentują niecałe 21 % obywateli uprawnionych do głosowania. Nie chcieli wierzyć, że w sejmie nie ma reprezentacji lewicy (SLD), partii pracy (PPS), „Solidarności”, prawicy (KOR, KPN), ani nawet Kościoła Katolickiego. Dopiero gdy „rzuciłem” znanymi z historii nazwiskami przyjęli, że polski parlament to w olbrzymiej większości cwaniacy, oszuści i sprzedawczycy. Niestety po powrocie do USA te opinie nie znalazły akceptacji środowiska, idioci nadal wierzą, że Polska dzieli się na Kaczyńskiego i postTuska.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

Pisane Kobiecą Duszą

Witryna Internetowa Pisana Kobiecą Duszą*** The website has a google translator

Listy i [inne] brewerie.

"Plus ratio quam vis".

kosmiczne lata

papa was a rolling stone

Pielgrzymi

Z głową w chmurach po bezdrożach

Architektura doświadczeń

Proste doświadczenia i skomplikowana rzeczywistość

notatki na mankietach

mysli szybkie, mysli smiale, wszystkie mysli duze i male...

𝓛𝓾𝓼𝓽𝓻𝓸 𝓬𝓸𝓭𝔃𝓲𝓮𝓷𝓷𝓸ś𝓬𝓲 - 𝓴𝓪𝓵𝓲𝓷𝓪𝔁𝔂

𝒯𝑜 𝓃𝒾𝑒 𝒿𝒶 𝒷𝓎ł𝒶𝓂 𝐸𝓌ą 𝒯𝑜 𝓃𝒾𝑒 𝒿𝒶 𝓈𝓀𝓇𝒶𝒹ł𝒶𝓂 𝓃𝒾𝑒𝒷𝑜 𝒞𝒽𝑜𝒸𝒾𝒶ż 𝒹𝑜𝓈𝓎ć 𝓂𝒶𝓂 ł𝑒𝓏 𝑀𝑜𝒾𝒸𝒽 ł𝑒𝓏, 𝓉𝓎𝓁𝓊 ł𝑒𝓏 𝒥𝑒𝓈𝓉𝑒𝓂 𝓅𝑜 𝓉𝑜, 𝒷𝓎 𝓀𝑜𝒸𝒽𝒶ć 𝓂𝓃𝒾𝑒

Myśli (nie)banalne Joanny

Moje spojrzenie na świat

FacetKA

... bo ktoś musi nosić spodnie!

365 dni w obiektywie LG/Samsunga

365 days a lens LG/Samsung

rymki i nie tylko

Przed wejściem tutaj nie musisz konsultować się z żadnym lekarzem, farmaceutą, a nawet z rodziną, gdyż treści tu zawarte z pewnością nie zaszkodzą Twojemu zdrowiu i życiu,

Burgundowy Kangur

Zawiłości codzienności

Accordéon et dentelles au jardin

ou les tribulations d'Agathe Balboa de Kwacha

Bursztynka

Cała ja:)

Spisane na kolanie

We and nature

Katie's Planners

Tworzę piękne i minimalistyczne kalendarze, notesy, plenery cyfrowe oraz do druku, także autorskie narzędzia i szablony ułatwiające organizację i wcielanie planów w życie.

%d blogerów lubi to: