Ceremonia

Od czego zacząć? Chyba od tego, że gdy zobaczyłem to indiańskie tipi, poczułem się lekko oszukany. Jaka sauna? Toż to przypomina wiele rzeczy tylko nie saunę. Z drugiej strony, co ja wiem o saunach sprzed lat.

Nasi prawostronni maja troje dzieciaków, dwóch synów i córcię. Najstarszy syn jednak zupełnie nie pasuje do rodziny. Ja rozumiem, że żyć trzeba i łatwo innych pouczać. On jednak z tych, dla których dusza ma priorytet nad całą resztą. Teoretycznie, gdy ma się rodziców i gdzie wrócić można sobie na takie życie pozwolić. Żeby nie przedłużać, chłopak jest mocno uduchowiony i czuje potrzebę kultywowania tego typu tradycji wywodzących się z wierzeń indiańskich.

To tipi zatem nie było sauną, w naszym rozumieniu, to była sauna w sensie działania ale jej zastosowanie sprowadzało się do ceremonii oczyszczania naszego ciała z tego wszystkiego co złe i koncentracji na tym wszystkim co dobre.

Zdaje sobie sprawę, że medycyna zrobiła olbrzymie postępy i takie ceremonie dla wielu trącą zacofaniem. No i niech sobie trącą, dla mnie odwoływanie się do typu ceremonii wiąże się też z kultywowaniem tradycji. Dodam tylko na marginesie słowa, które wypowiedział lekarz do swojej podwładnej, która nie rozumiała potrzeby swojej pacjentki do modlitwy. Rzekł on, że nawet jeśli nie rozumiemy faktu, że w procesie leczenia wielu odwołuje się do rzeczy pozamedycznych, to on jako lekarz to akceptuje, bo w końcowych efekcie wiara w uleczenie jest najważniejsza.

Zajrzałem do wnętrza tipi. W jego środku w ziemi wykopana była olbrzymia dziura. Obok stało już przygotowane palenisko, na którym miały być rozgrzane rzeczne kamienie do momentu aż zbieleją. Powinny być wulkaniczne ale z powodu ich braku użył nasz przewodnik ceremonialny tego co miał pod ręką.

Przed wejściem do namiotu trzeba było wykonać naszyjnik składający się z czterech kolorów. Nie przypadkowo właśnie z takich i właśnie czterech. Czerwony, żółty, biały i czarny to kolory z którymi kojarzymy nasze rasy. Cztery natomiast to strony świata. W środku tych kolorowych zawiniątek, które każdy przyrządzał sam, znajdowały się rozbite suche liście tytoniu. Pamiętacie fajki pokoju…tytoń u Indian miał duże znaczenie i łączył światy spirytualny z materialnym. Te cztery kolory reprezentowały również nasze zdrowie, bogactwo, życie spirytualne i nasze związki z innymi ludźmi. Przed umieszczeniem każdego zawiniątka na sznurku należało wypowiedzieć swoje życzenia w każdym z tych aspektów przykładając go do czoła i serca.

Kamienie się grzeją, naszyjnik wykonane, teraz modlitwa do wszystkich czterech stron świata i do nieba. Jose Luis, syn naszych prawostronnych wygłasza je wszystkie a jego głos zmienia się w zależności od wypowiadanych słów. Każda modlitwa kończy się kadzidłem, z którego dym kierowany jest we wszystkich kierunkach świata. Potem jeszcze krótki dźwięk z fletu i już prawie jesteśmy gotowi do wejścia do namiotu.

Jak kryminał to kryminał…ciąg dalszy nastąpi.

Dziura wewnątrz do składania rozgrzanych kamieni

Najpierw trzeba je rozgrzać.

Cztery kolory, cztery rasy, cztery strony świata.

Naszyjnik. W środku zawiniątek tytoń.

17 myśli na temat “Ceremonia

Dodaj własny

  1. Wręcz błagam o Twoje zdjęcie w takim naszyjniku!!! 🙂 🙂 Gdybym ja zrobił coś takiego na podwórku i zaprosił sąsiadów, to wyjechałbym w kaftanie szybciej niż piszę te słowa!! 🙂 🙂 Najlepszego w Nowym Roku dla Ciebie i Twoich bliskich.

    Polubione przez 1 osoba

  2. Świetne! Bardzo się cieszę, że szczegółowo opisujesz i ze są zdjęcia! Jak ja lubię takie historie! Lubię powroty do historii, opowieści o wierzeniach. Czekam na ciąg dalszy. Co Ci się śniło po saunie?

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

rymki i nie tylko

Przed wejściem tutaj nie musisz konsultować się z żadnym lekarzem, farmaceutą, a nawet z rodziną, gdyż treści tu zawarte z pewnością nie zaszkodzą Twojemu zdrowiu i życiu,

Burgundowy Kangur

Zawiłości codzienności

Accordéon et dentelles au jardin

ou les tribulations d'Agathe Balboa de Kwacha

TAKI JEST ŚWIAT

życie to nie bajka

Bursztynka

Cała ja:)

Spisane na kolanie

We and nature

Katie's Planners

Tworzę piękne i minimalistyczne kalendarze, notesy, plenery cyfrowe oraz do druku, także autorskie narzędzia i szablony ułatwiające organizację i wcielanie planów w życie.

sudeckie klimaty

hipsters going country

UnstableTrip

Digital Nomad Travel Blog

Na skraju miasta

takie tam obserwacje

mamamyslicielkahome.wordpress.com/

O książkach. O macierzyństwie. O życiu.

Work and travel

My work and travel. Chcesz coś zmienić? Może zmień wszystko!

%d blogerów lubi to: