Wieczorny spacer

Na mecz zaprosił mnie znajomy. Jego córka powiła właśnie maleństwo. W związku z tym szanowna żona, oczywiście zwinęła żagle i odfrunęła w celu powitania wnuczki. Gwałtowny jej powrót nam nie groził bo córka mieszka poza granicami kraju. Oglądaliśmy mecz zatem we dwoje z przyjaciółmi piwkami. Bez tego wspomagania, o czym już każdy wie, meczu nie dałoby się oglądać.
Znajomy mieszka na drugim końcu miasta. Po zakończonej transmisji, mocno zdegustowany, postanowiłem wyruszyć do domu piechotą albo jak mówił Pawlak, nogami. Nie miałem takich planów oryginalnie. Obuwie, w które się zaopatrzyłem było względnie nowe i wciąż nie do końca rozbite. Trochę pokieroszowałem sobie łapkę. Ten ból był jednak mniejszy od wstydu reprezentacyjnego.
Żeby nie przedłużać..w domu, jak to mówi mój znajomy góral, dostałem zjebkę, bo nie informując mojej dziewczyny o swoich spacerowych planach dotarłem do chaty mocno spóźniony. Dziesięć kilometrów pokonałem w niecałe dwie godziny. Przy okazji zobaczyłem Rzeszów nocą. Spieszę się zatem podzielić fotkami.

Trochę się zachmurzyło
Galeria Millenium
To kiedyś była kładka przez rzekę dla pieszych…teraz już i dla samochodów.
Wisłok
Rynek o godzinę dziewiątej w poniedziałek dość sporo ludzi wciąż się delektuje kuchnią
Ratusz i miejsce urzędowania prezydenta miasta …
Byłem zaskoczony ilością ludzi w poniedziałek o tak późnej porze…ale to wyglądało naprawdę bardzo fajnie
Reklama

32 myśli na temat “Wieczorny spacer

Dodaj własny

  1. Wygląda na to, że Rzeszowianie wyszli na ulice wieczorem w celu odstresowania po… Właściwie to tylko to nam zostało na uleczenie zawodu.
    Ach, jak mi niesmacznie jest po tym meczu.

    Polubienie

  2. Przyznaj, że jesteś coraz bardziej dumny ze swego (?) miasta 😉

    10 kilosów, to musiał być prawdziwy wkurw 🙂

    Jedno mnie niepokoi, choć powinno Luśkę. Piszesz: „Oglądaliśmy mecz zatem we dwoje”. To jakiej płci jest w końcu ten znajomy? 😉

    Polubienie

    1. Wkurw był konkretny…trochę się uspokoiłem po tym spacerze.
      Rzeszów naprawdę mnie zachwyca…teraz pow prawidłowym wyborze prezydenta…jego mieszkańcy również.
      Ok pani „Miodkowa”…oglądaliśmy mecz we dwójkę…czy teraz brzmi poprawnie😂😂😂😂

      Polubienie

  3. Powinnam tam pojechać. Do Rzeszowa. Mieszkają tam moi ziomkowie. Może znasz kogoś z rodziny Rusinek? Ja ich nigdy nie poznałam. Tylko wiedziałam, że tata ma tam rodzinę

    Polubione przez 1 osoba

  4. Ładny ten nocny Rzeszów. Choć kiedyś w nocy to i Bytom uznałam za ładny (uważam, że gdyby był w lepszym stanie, to miałby spory potencjał i za dnia, ale obecnie wrażenie robi takie sobie). 😀
    Ilość ludzi w knajpach mnie nie dziwi: w końcu otwarte, a ciepłe wieczory zachęcają. 😉

    Polubienie

    1. Odchodzący prezydent naprawdę dbał o miasto…przełożyło się to na kilka kadencji…teraz jednak zaniemógł na zdrowiu i zrezygnował.
      Ja myśle, że czas wracać do normalności….chociaż już straszą następna falą

      Polubienie

  5. No za taki spacer wieczorny jeszcze dwa lata temu bym dostał oklep od żony (góralka). Ale teraz zainstalowaliśmy lokalizatora i na naszych „srajfonach” widzimy, kto gdzie chodzi – żona jeszcze jeździ do pacjenttów o różnych porach, więc korzyść obopólna.
    A Rzeszów coraz ładniejszy …

    Polubienie

  6. Rzeszów pięknieje z roku na rok. Kiedyś to było kresowe miasto, koniec Polski, a dziś duma rozpiera, gdy patrzy się na urokliwe miasto, a obok jeszcze Łańcut.
    Życzę dużo wrażeń ze zwiedzania ciekawych miejsc.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

NA SATURNIE

jestem na innej orbicie, a tu jest chaos

Pisane Kobiecą Duszą 💋

Witryna Internetowa Pisana Kobiecą Duszą*** The website has a google translator

Listy i [inne] brewerie.

"Plus ratio quam vis".

kosmiczne lata

papa was a rolling stone

Pielgrzymi

Z głową w chmurach po bezdrożach

Architektura doświadczeń

Proste doświadczenia i skomplikowana rzeczywistość

notatki na mankietach

mysli szybkie, mysli smiale, wszystkie mysli duze i male...

𝓛𝓾𝓼𝓽𝓻𝓸 𝓬𝓸𝓭𝔃𝓲𝓮𝓷𝓷𝓸ś𝓬𝓲 - 𝓴𝓪𝓵𝓲𝓷𝓪𝔁𝔂

𝒯𝑜 𝓃𝒾𝑒 𝒿𝒶 𝒷𝓎ł𝒶𝓂 𝐸𝓌ą 𝒯𝑜 𝓃𝒾𝑒 𝒿𝒶 𝓈𝓀𝓇𝒶𝒹ł𝒶𝓂 𝓃𝒾𝑒𝒷𝑜 𝒞𝒽𝑜𝒸𝒾𝒶ż 𝒹𝑜𝓈𝓎ć 𝓂𝒶𝓂 ł𝑒𝓏 𝑀𝑜𝒾𝒸𝒽 ł𝑒𝓏, 𝓉𝓎𝓁𝓊 ł𝑒𝓏 𝒥𝑒𝓈𝓉𝑒𝓂 𝓅𝑜 𝓉𝑜, 𝒷𝓎 𝓀𝑜𝒸𝒽𝒶ć 𝓂𝓃𝒾𝑒

Myśli (nie)banalne Joanny

Moje spojrzenie na świat

FacetKA

... bo ktoś musi nosić spodnie!

365 dni w obiektywie LG/Samsunga

365 days a lens LG/Samsung

rymki i nie tylko

Przed wejściem tutaj nie musisz konsultować się z żadnym lekarzem, farmaceutą, a nawet z rodziną, gdyż treści tu zawarte z pewnością nie zaszkodzą Twojemu zdrowiu i życiu,

Burgundowy Kangur

Zawiłości codzienności

Accordéon et dentelles au jardin

ou les tribulations d'Agathe Balboa de Kwacha

Bursztynka

Cała ja:)

%d blogerów lubi to: