Reklama Iberii

Od wyjścia z domu do wejścia do domu podróż zabrała nam mniej więcej trzydzieści godzin. Dwie przesiadki, jedna w Madrycie, druga we Frankfurcie. Przy takich odległościach trzeba powiedzieć, że połączenie było wręcz rewelacyjne, bo mieliśmy niecałe dwie godziny na zmianę samolotu na obu lotniskach.Ameryka Południowa w tym Ekwador w związku ze swoją historią to państwa... Czytaj dalej →

Dla tych….

...którzy obgryzają paznokcie z nerwów czy dojechałem....dojechałem. Tak dla uspokojenia...😂😂😂...wrażenia następną razą...to było jednak prawie trzydzieści godzin. Nie, to nie ja ...lądowanie we Frankfurcie.

A jutro

Droga, której poświęciłem ostatnie trzy notki to taki bity trakt. Każdego roku po porze deszczowej trzeba go poprawiać. Kanały odwadniające po bokach nie istnieją, deszczówka zatem spływa sobie tak jak jej pasuje, tworząc koleiny.Cztery tygodnie majowych opadów zrobiło swoje. Miejscami, szczególnie na zakrętach usterki są dość duże. Ciągłość opadów negatywnie wpływa nie tylko na drogę... Czytaj dalej →

Koniec drogi.

Postanowiłem dać dzień odpoczyneku od wspinaczki. Mam nadzieje, że każdy nabrał oddechu i jest gotowy na dalszą wspinaczkę.Skończyliśmy na mleczarni. To mniej więcej jeszcze dwa kilometry do naszej hacjendy. Na tym ostatnim odcinku wiele się nie dzieje. Droga wije się między pastwiskami. Jedyną ciekawostką jest dom Diego i Marizandry. Kiedyś już o nich pisałem. Diego... Czytaj dalej →

Idziemy dalej.

No to co, idziemy dalej? Codzienność w obecnej chwili kręci się wokół wyjazdu, więc pobędę przynajmniej na blogu w tych okolicach.Minęliśmy dom Pepe, który znajduje się mniej więcej pół kilometra od głównej drogi. Do jego domu okolice były w miarę zabudowane. Teraz domów będzie coraz mniej. Zasadniczo jeszcze sześć domów na przestrzeni pozostałych ponad czterech... Czytaj dalej →

Droga do domu

Dawno, dawno temu nasze pięć kilometrów do autobusu pokonywaliśmy nogami, jak to mówił nijaki Pawlak. Z górki to był nawet niezły spacer. Zajmowało nam to mniej więcej pięćdziesiąt minut. Powrót do domu, to jednak musiała być taksówka choćby z uwagi na zakupy.Tak więc na dół nogami, do góry Javierem i jego taksówką.Na naszej drodze znajduje... Czytaj dalej →

Granica

Chociaż wiekowo bliżej nam do prawostronnych to jednak lepsze relacje mamy z lewostronnymi. Wynika to przede wszystkim z faktu, że nasza sąsiadka po prawej jest tylko hiszpańskojęzyczna a moja pani domu zaś jak ma szwargolić w innym niż polski to jedynie angielski wchodzi w grę. Panie zatem nie bardzo mogą się porozumieć.Prawostronni podobnie jak my... Czytaj dalej →

Rozmowy lewostronne

Czas wylotu zbliża się wielkimi krokami. Pozostał nam niecały tydzień a w związku z deszczową aurą trochę robót się nazbierało. Wyrobimy się jednak, choć pewnie będzie to z jęzorem na wierzchu.Lubię podróżować. Czasy jednak nie są sprzyjające ale jak trzeba to trzeba. W kraju już też odliczają godziny. Ostatni raz widzieliśmy się prawie dwa lata... Czytaj dalej →

Nowy Ład bo Wucowi jest brak

Na melodie Kolorowych Jarmarków”... O prezesie będzie to opowieść Którą wszystkim pragnę dowieść Że nie każdy jest stworzony Aby nie posiadać żony Każdy bowiem ma marzenia Je w rodzinie trzeba spełniać Wuc jej jednak nie ma wcale Więc na naród przeniósł żale Że tak bardzo mu brak Sekretarza pierwszego, Człowieka wielkiego W partii jedności I... Czytaj dalej →

Nowy Zawład z dystansu

Każdy ma prawo być głupcem, pod warunkiem, że nie nadużywa tego przywileju. To adresuję do wyborców wiadomej partii. Motto przewodnie prezesa i sitwy. I niech nie bzdurzą o chęci poprawy czyjegokolwiek życia. POBUDKA A to już mój punkt widzenia z oddali.

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

sudeckie klimaty

hipsters and cowboys

UnstableTrip

Digital Nomad Travel Blog

Na skraju miasta

takie tam obserwacje

transcendentphoto.com

professional photography - going beyond ordinary limits

mamamyslicielkahome.wordpress.com/

O macierzyństwie. O książkach. O życiu.

Balladeer's Blog

Singing the praises of things that slip through the cultural cracks

Work and travel

My work and travel. Chcesz coś zmienić? Może zmień wszystko!

arek nowakowski

wordpress.com

The Biveros Effect

To Travel is to Live

U stóp Benbulbena

pocztówki z Irlandii