Wypad

Rzadko ostatnio wybieraliśmy się na spacer po górach. Przede wszystkim ograniczyły to cotygodniowe wyprawy do Cuenki. Zwykle po powrocie z miasta ochota na wycieczki jakby sama sobie poszła gdzieś w niebyt. Dodatkowo nieprzewidywalność pogody nie zachęca do dłuższego spaceru. Warunki atmosferyczne w górach zmieniają się dość gwałtownie od gorąca, do chłodnego wiatru przez zaskakujące zachmurzenie i opady.

Postanowiliśmy jednak kilka dni temu przemóc niechęć ciała do ruchu i oddać się trochę naturze, ładując przy okazji akumulatory górzystą energią. Otaczająca rzeczywistość, natłok negatywnych informacji wręcz wymaga ucieczki od tego wszystkiego. Wzuliśmy zatem nasze górskie kamasze i pomaszerowaliśmy na kilkugodzinna wyprawę, tam gdzie nie ma nikogo kto zakłócałyby spokój i ciszę.

Po dłuższym okresie niemaszerowania pod górkę, nie byliśmy pewni na ile starczy nam pary. Po godzinie wspinaczki na naszej drodze pojawił się kamień, idealny do odpoczynku i do kontemplacji. Przysiedliśmy zatem na nim oddając się rozmyślaniom, każdy według własnych potrzeb. Takie miejsca każdy czuje inaczej. Jednak w tym przypadku energia tego miejsca była tak mocna, że nie dało się tego nie poczuć.

I gdy tak siedzieliśmy pogrążeni we własnych myślach, nagle wybił nas z tego stanu hałas ludzkich głosów. Oto na drodze niespodziewanie pojawiło się trzech rowerzystów. Widać i oni znali ów kamień bo właśnie w tym miejscu postanowili zakończyć rowerową wspinaczkę. Rozłożyli się po sąsiedzku. Byli jednak cicho delektując się otoczeniem. Widać im też potrzeba było podładować akumulatory. Daliśmy im możliwość bycia z tym miejscem sam na sam, bo sami czuliśmy, że to im się również należy. Takie miejsca najlepiej odbiera się w samotności.

Będziemy chcieli częściej odwiedzać ów kamień filozoficzny. Okazał się dobry dla mentalnego odpoczynku.

Reklama

26 myśli na temat “Wypad

Dodaj własny

  1. Mam nadzieję Marku, że złapaliście odrobinę spokoju od tego świata zwariowanego. W takich miejscach warto poddać się medytacji ku spokojności duszy i mieć wszystko w tyle, bo i tak świata nie zmienimy! Piękne widoki!

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

NA SATURNIE

jestem na innej orbicie, a tu jest chaos

Pisane Kobiecą Duszą 💋

Witryna Internetowa Pisana Kobiecą Duszą*** The website has a google translator

Listy i [inne] brewerie.

"Plus ratio quam vis".

kosmiczne lata

papa was a rolling stone

Pielgrzymi

Z głową w chmurach po bezdrożach

Architektura doświadczeń

Proste doświadczenia i skomplikowana rzeczywistość

notatki na mankietach

mysli szybkie, mysli smiale, wszystkie mysli duze i male...

𝓛𝓾𝓼𝓽𝓻𝓸 𝓬𝓸𝓭𝔃𝓲𝓮𝓷𝓷𝓸ś𝓬𝓲 - 𝓴𝓪𝓵𝓲𝓷𝓪𝔁𝔂

𝒯𝑜 𝓃𝒾𝑒 𝒿𝒶 𝒷𝓎ł𝒶𝓂 𝐸𝓌ą 𝒯𝑜 𝓃𝒾𝑒 𝒿𝒶 𝓈𝓀𝓇𝒶𝒹ł𝒶𝓂 𝓃𝒾𝑒𝒷𝑜 𝒞𝒽𝑜𝒸𝒾𝒶ż 𝒹𝑜𝓈𝓎ć 𝓂𝒶𝓂 ł𝑒𝓏 𝑀𝑜𝒾𝒸𝒽 ł𝑒𝓏, 𝓉𝓎𝓁𝓊 ł𝑒𝓏 𝒥𝑒𝓈𝓉𝑒𝓂 𝓅𝑜 𝓉𝑜, 𝒷𝓎 𝓀𝑜𝒸𝒽𝒶ć 𝓂𝓃𝒾𝑒

Myśli (nie)banalne Joanny

Moje spojrzenie na świat

FacetKA

... bo ktoś musi nosić spodnie!

365 dni w obiektywie LG/Samsunga

365 days a lens LG/Samsung

rymki i nie tylko

Przed wejściem tutaj nie musisz konsultować się z żadnym lekarzem, farmaceutą, a nawet z rodziną, gdyż treści tu zawarte z pewnością nie zaszkodzą Twojemu zdrowiu i życiu,

Burgundowy Kangur

Zawiłości codzienności

Accordéon et dentelles au jardin

ou les tribulations d'Agathe Balboa de Kwacha

Bursztynka

Cała ja:)

%d blogerów lubi to: