Od pączka do kwiatka.

W Ekwadorze praktycznie na okrągły rok coś kwietnie. Temperatura nigdy nie spada poniżej zera, zatem rośliny, kwiaty, warzywa, owoce dojrzewają kilka razy w roku. Nie zwracam na to uwagi ale ostatnio przykuły moją uwagę kwiaty na drzewku, które rośnie z frontu naszej hacjendy. W sumie najcieplejsze miesiące mamy za sobą. Wkroczyliśmy w porę deszczową, po... Czytaj dalej →

Moje trzy grosze

Nigdy nie należałem do fanów Roberta Lewandowskiego. Mam wiele szacunku i uznania dla tego co osiągnął. Zapewne łatwo mu nie przyszło i do wszystkiego doszedł ciężką pracą. Gdy talentu nie brakuje to wszystko staje się możliwe. Niestety jako człowiek pan Robert nie wzbudza już we mnie takiego zachwytu. Mam wrażenie, że mocno oderwał się od... Czytaj dalej →

Instrukcja

Przeczytałem instrukcje carycy Katarzyny. Minęło zapewne od niej ponad dwieście lat. A my wciąż tacy sami. Czy my nigdy się nie zmienimy? Widać Julin Tuwim też zawiódł się na politykach skoro napisał Modlitwę.

Rynek z kwiatami.

Stojąc twarzą do głównego wejścia do bazyliki, najbardziej rozpoznawalnego punktu miasta, po jej prawej stronie na Calle Mariscal Sucre, znajduje się mały ryneczek kwiatowy. Można na nim kupić niemal wszystko, od kwiatów ciętych, przez bukiety po kwiaty doniczkowe. Pan Covid spowodował, że również i ten ryneczek opustoszał i bardzo długo wyglądał smutnie. Cuenca, pomimo istniejących... Czytaj dalej →

Rozbawiła…

Rozbawiła mnie Ultra z bezpukania.eu, swoim wpisem i dowcipami na temat Radia Erewań https://bezpukania.wordpress.com/. Jego absurd jako żywo można, według mnie, porównać do wiadomości z TVP. Nasza stacja, choć w przeciwieństwie do rzeczonego radia, istnieje, to zdaje się nadawać z San Escobar, o czym nie omieszkałem zauważyć w swoim komentarzu. W odpowiedzi Ultra skłoniła się... Czytaj dalej →

Przyda się…

...zachować dla potomnych, zanim to zniknie i przepadnie ocenzurowane. Niemiaszki od dawna grają Jarkowi na nerwach. Ambasador Przybłęda będzie musiał coś z tym zrobi, inaczej Julka wróci do kuchni.

Będzie nas więcej

Wkrótce rodzinka nam się znowu powiększy. Rodzice księżniczki Cecylii poszli za ciosem i latem spodziewają się siostrzyczki dla swojej córki. Synowa zwróciła się do nas z prośbą o parę polskich pomysłów na drugie imię dla dziecka. Pierwsze już jest zarezerwowane. Przeglądnęliśmy internet w poszukiwaniu imion, które nam by się spodobały. Przy okazji przypomniała mi się... Czytaj dalej →

Nazywam się Bond, James Bond

Co to się porobiło z tą Ameryką. Jeszcze paręnaście lat temu kraj marzeń wielu mieszkańców Ziemi, dziś sprawia wrażenie kolosa na glinianych nogach. Odszedł Trump, przez wielu nielubiany i niechciany, jednak nie widać na horyzoncie jakiejkolwiek poprawy. Nie mówię tu o polepszeniu ekonomicznym, bo rozumiem, że na to trzeba chwile poczekać. Mam na myśli uspokojenie... Czytaj dalej →

Pablo „kamieniarz”

Po namiotowym zjednoczeniu z ziemią, jak to na urodziny przystało, impreza przeniosła się do domu. Czekaliśmy i na ten moment bo rodzina naszych prawostronnych jest bardzo muzykalna. Nasz jubilat właśnie skończył siedemdziesiąt dwa lata. Jest emerytowanym kardiologiem. Z zamiłowania jednak gra na gitarze. Opowiadał nam, że kiedyś w dawnych czasach razem ze swoją rodzina jeździł... Czytaj dalej →

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

Na skraju miasta

takie tam obserwacje

transcendentphoto.com

professional photography - going beyond ordinary limits

mamamyslicielkahome.wordpress.com/

O macierzyństwie. O książkach. O życiu.

Balladeer's Blog

Singing the praises of things that slip through the cultural cracks

Work and travel

My work and travel. Chcesz coś zmienić? Może zmień wszystko!

arek nowakowski

wordpress.com

The Biveros Effect

To Travel is to Live

U stóp Benbulbena

pocztówki z Irlandii

Śpiew ptaka

Życie tu i teraz jak śpiew ptaka, który śpiewa po prostu, zawsze.

Prefiero quedarme en casa

Un blog sobre lo que me gusta escribir