Przed wyjazdem.

Nasz przysiołek składa się z sześciu domostw. Trzy z nich są zamieszkałe przez cały rok, dwa od czasu do czasu i jeden jest pustostanem. Nasz dom znajduje się właśnie w środku trójki, która mieszka non stop. Słowak, już nas opuścił zostawiajac na straży swojego domu kota i nas do jego doglądania. Zatem aktualnie mieszka nas... Czytaj dalej →

Odciąłem się…

Moim lekarzem aktualnie jest ajurwedyk. Holiści wciąż do mnie przemawiają ale ten do, którego chadzałem zmienił miejsce zamieszkania. Cuenca okazała się dla niego zbyt chłodna. Przeniósł się zatem do Manty. Leży ona nad Pacyfikiem i jest tam zdecydowanie cieplej. Trudno. Tak się jednak złożyło, że jedyna Polka, którą tutaj znamy, wżeniła się w rodzine lekarzy.... Czytaj dalej →

„Ucieczka” przed latem.

Nigdy nie lubiłem zimy. No może z wyjątkiem lat szkoły podstawowej, kiedy chęć bycia z podwórkowymi kumplami była silniejsza niż niechęć do zimna. Inna sprawa, że w tamtych czasach nie było aż tyle soli, jeśli w ogóle ją używano. Stosowano głównie piasek a ten nie robił ze śniegu wodnistej mazi i nie powodował przemakania buciorów.... Czytaj dalej →

Fifty, fifty.

Podpatrując dzisiejszy lot Alicji, niespodziewanie uświadomiłem sobie, że oto w tych dniach obchodziłem całkiem okrągłą rocznicę opuszczenia Polski. To był listopad 1987 zaraz po andrzejkach, na których jeszcze byłem obecny u Jolanty i Jerzego. Już wtedy wiedziałem, że to mój ostatni dzień w kraju i miałem zamiar pożegnać się ze wszystkimi obecnymi. Jakoś się tak... Czytaj dalej →

Quo vadis Mr. President

Dobiega końca pierwszy miesiąc sprawowania władzy przez Andrzeja Dudę naszego nowego prezydenta wszystkich Polaków. Deklaracje pana Dudy o byciu prezydentem wszystkich Polaków można spokojnie włożyć między bajki. Nie potwierdziła się rownież informacja o zdaniu przez niego legitymacji partyjnej. Fizycznie i owszem zdał, działa jednak tylko i wyłącznie na korzyść prezesa i spółki. Nie jest dla... Czytaj dalej →

Czas wyjazdu czyli podsumowanie pierwszego pobytu

Po dwóch miesiącach pobytu nadszedł czas wyjazdu i powrotu do życia na drodze, bo nasz dom zostawał jednak tutaj w Ekwadorze. Te dwa miesiące przyniosły wiele odpowiedzi na pytania związane z domem, środowiskiem oraz nami samymi. Dom chociaż oddalony o pięć kilometrów wędrówki od głównej drogi, dał nam poczucie spokoju i czuliśmy, że spełnia nasze... Czytaj dalej →

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

saberblog

sabera myśli zapisane, czyli internetowa ziemia obiecana współczesnego narcyza i lansera

w poszukiwaniu perspektyw

moje bzdury, radości i frustracje

Lance Sheridan

Internationally Published Poet

NIEZAPOWIEDZIANA

trochę na wesoło, trochę na smutno

Słowiki nie płaczą

If you were ever in doubt, don't sell yourself short, you might be bulletproof ~~

Co zostało na alei róż...

Jestem swoją myślą, rzuconą w świat, pomiędzy tysiącami innych twarzy. Wyznania depresjonistki z syndromem DDA

Melanż

Mam zakaz chlania, cale szczęście jebie zakazania

heygoodway

blog podróżniczo-lifestylowy

seashelllove

Z miłości do muszelek i niebanalnej biżuterii

Wymiar Zdrowia

Dietoterapia online, konsultacje z dietetykiem przez internet. Indywidualne plany żywieniowe oraz gotowe jadłospis online.

RomanticSugar94

„Styl to sposób na zamanifestowanie tego, kim jesteś, bez konieczności mówienia”. – Rachel Zoe