Koryto

Zębami zgrzyta

Każdy bandyta

Gdy do koryta

Inny bandyta

Zębami zgrzyta

Bo przy korycie

Beztroskie jest życie

Nagrody i picie

Odda więc życie

By trwać przy korycie

Gdy ktoś go spyta

To każdy bandyta

Jak zepsuta płyta

Żałośnie zazgrzyta:

„Ja nie dla koryta”.

Lecz już o świcie

Jest przy korycie

Tam płacz i wycie,

Że nawet na picie

Nie starcza bandycie

I tak przy korycie

O chlebie i „życie”

Każdemu bandycie

Upływa życie

Świadcząc niezbicie

Ja ciężkie jest tycie.

Lecz dla narodu

Umarłby z głodu

Reklamy