A to była pompa

Mój system dostawy wody do domu składa się z kilku elementów. Co najważniejsze wszystkie mamy pod ręką. Myśle, że najdalszy element to pewnie pół kilometra. Tak jak wszyscy ciągniemy wodę z okolicznych strumieni ale ujęć mamy kilka. Mój sąsiad, z którym to dzielę, sam wyszukiwał miejsca gdzie jest sporo wody. Z tych ujęć, tak jak... Czytaj dalej →

Wszystkie zawody świata

Życie z dala od ludzi ma swoje plusy. Ma też i pare minusów. Nie tęskno nam do miasta i jego atmosfery. Nie czujemy specjalnej potrzeby odwiedzania każdego dnia coraz to innej restauracji. W tym kontekście różnimy się od wielu napływających do Cuenki „uchodźców” z zagranicy, którzy wybrali ten zakątek jako swoje aktualne miejsce zamieszkania. Cuenca... Czytaj dalej →

Ciap, ciap

Listopad nie popisał się w tym roku. To zwykle jeden z ładniejszych miesięcy w Ekwadorze i na tej półkuli. Tym razem przypominał on bardziej siebie z północy. Mało słońca, dużo deszczu. Temperatura jednak idealna dla działkowiczów bo dość ciepło. Na trzydzieści dni padało chyba przez trzydzieści jeden. Przesadzam oczywiście ale zdecydowanie ponad dwadzieścia dni było... Czytaj dalej →

Wody wulkaniczne

Okolice Cuenki bogate są w wody wulkaniczne. Niby żadna Etna albo inny Wezuwiusz tutaj się nie znajdują. Widać woda owa znalazła jakieś podziemne kanały albo coś w tym sensie bo mamy jej tutaj w nadmiarze. Jak woda wulkaniczna to i oczywiście miejsca, w których można z niej skorzystać. Na rzut kamieniem od miasta znajduje się... Czytaj dalej →

Cenote czy sanote

W ostatnim swoim wpisie wspominałem o jednej z największych atrakcji Yukatanu. Sanote lub Cenote w pisowni miejscowej do krótko mówiąc dziura w ziemi powstała w sposób naturalny, wypełniona wodą, mogąca służyć jako oryginalne miejsce do pływania. Odwiedziny jednego z tych miejsc zaplanowało nam dziecko na drugi dzień pobytu. Na Yukatanie tych grot jest dość sporo.... Czytaj dalej →

Nieoczekiwane spotkania.

Moja droga do Ekwadoru wiodła prze Austrię i Stany. Spotkałem na niej wielu ziomków. Niektóre z tych spotkań były zdecydowanie zaskakujące. I to o nich będzie mowa. Jakoś po roku pobytu nad Dunajem, udało mi się wreszcie zyskać zaufanie Austriaka, który zdecydował się powierzyć mi role brygadzisty w dwuosobowej grupie. Mój podwładny był lepszym fachowcem,... Czytaj dalej →

Telepatyczne myślenie

Nieco ponad dwadzieścia godzin od zamknięcia jednych drzwi do otwarcia tych domowych zajął nam ostatni etap naszej podróży rodzinnej. Przeleciałem tam i z powrotem około dwudziestu tysięcy mil w sześć tygodni. Trochę sporo. Plan został jednak wykonany. Odwiedziliśmy dzieciaki w Stanach a ja rodziców w Polsce. Przy okazji miałem możliwość spotkania się z córcią w... Czytaj dalej →

Foty z aparatu – 2

Myślę, że każdy z nas ma jakieś ułomności, którymi się kieruje, a które go rownocześnie denerwują. Ja na ten przykład mam historyczne podejście do swoich opowiastek. Znaczy to, że kieruje się w nich chronologią. Pewnie dlatego, że obawiam się pominąć czegoś przy przeskakiwaniu w czasie. Porządek musi być. Wiem, wiem jest to swego rodzaju schorzenie... Czytaj dalej →

Poznajmy okolice

Większość rzek ma swój początek w górach. Nie inaczej zatem jest i u mnie. Okolica, w której mieszkam ma jednak to do siebie, że większa jej cześć jest rezerwatem przyrody. Stąd możliwości dla turystów są tutaj bardzo ograniczone. Nie ma żadnych szlaków, brak infrastruktury, po prostu natura w pełnym tego słowa znaczeniu. Jedną z cech... Czytaj dalej →

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

Śpiew ptaka

Życie tu i teraz jak śpiew ptaka, który śpiewa po prostu, zawsze.

Der Amateur Photograph

Ein Blog über Optik und Photographie - A blog about optics and photography

Co mi tam....

Poza facebookiem istnieje życie.

Prefiero quedarme en casa

Un blog sobre lo que me gusta escribir

saberblog

sabera myśli zapisane, czyli internetowa ziemia obiecana współczesnego narcyza i lansera

w poszukiwaniu perspektyw

moje bzdury, radości i frustracje

NIEZAPOWIEDZIANA

trochę na wesoło, trochę na smutno

Słowiki nie płaczą

If you were ever in doubt, don't sell yourself short, you might be bulletproof ~~

Melanż

Mam zakaz chlania, cale szczęście jebie zakazania

heygoodway

blog podróżniczo-lifestylowy

seashelllove

Z miłości do muszelek i niebanalnej biżuterii