Póki nie jest za późno

Dzięki działaniom rządzącej partii dość sporą grupę Polaków udało się przekonać do potrzeby wyjścia z Unii. Osobiście myśle, że szybciej nas wyrzucą niż my się z niej wycofamy. Tak czy inaczej jeśli w ten czy w inny sposób do tego dojdzie to będzie to tylko i wyłącznie wina naszych włodarzy. Niestety otrzymali oni od ludu prawo do reprezentowania nas i podejmowania w naszym imieniu najważniejszych decyzji. Ten lud, z przykrością stwierdzam, nigdzie nie był, nic nie widział i co gorsza nic nie pamięta.

Czerpiemy dzisiaj pełnymi garściami z otwartych granic, z możliwości podejmowania legalnej pracy w krajach wysoko uprzemysłowionych, możemy zamieszkać gdzie nam się podoba. Czy ktoś jeszcze pamięta, że trzydzieści lat temu to było niemożliwe.

Przypomnę zatem jak to wtedy było. Paszport był dokumentem znanym tylko z opowiadań. Mało kto go miał, bo mieć go nie można było. Aby wyjechać gdzieś poza demoludy były tylko dwie możliwości – wycieczka albo zaproszenie. To wcale nie gwarantowało otrzymania paszportu. Załóżmy jednak, że go dostaliśmy do ręki. Żeby jednak wyjechać potrzebna była wiza kraju docelowego. Opłaty, rozmowy z konsulem, kolejki przed ambasadami i konsulatami czasami kilkudniowe. Ilu ludzi po kilku dniach oczekiwania nie otrzymywało wiz? Nikt tego nie wie. Musiało być ich jednak dość sporo, skoro Amerykanie tak długo bronili się przed przyznaniem nam bezwizowego wjazdu na ich terytorium z racji jakiegoś tam przelicznika wiz przyznanych do odmów.

Idźmy dalej. Po uzyskaniu paszportu i wizy, potrzebna była karta przekroczenia granicy, bez której nijak wyjechać się nie dało. Tak było. Sam przez ten proces przeszedłem i doskonale to pamiętam.

Naturalną konsekwencją opuszczenia Unii będzie pojawienie się granic i kontrol paszportowych. Załóżmy nawet, że nigdy nie wrócimy do życia bez tych dokumentów w naszym posiadaniu i będziemy trzymać je w domu. Tylko po co one komu jeśli wrócą wizy, których uzyskanie może stać się skomplikowane z uwagi na niechęć całej Europy do naszego kraju.

Nasze dzieci mają dzisiaj możliwości, o których my mogliśmy tylko pomarzyć. Skóra mi cierpnie na myśl o ludziach, którzy tego nie rozumieją, którzy dali sobie wmówić, że wszędzie poza naszymi granicami czyha na nich zło. Tymczasem to oni są dla siebie samych największym złem nienawidząc wszystkiego co im się karze nienawidzieć chociaż nigdy tego nie widzieli.

Święta prawda.

Tajemnicze wizy

No i sprawa się rypła. Za wielki sukces naszego prezydenta przyjdzie nam zapłacić. Trumpowaty wzruszony podarunkiem naszego pierwszego obywatela wręcz nie mógł postąpić inaczej. Przycisnął kogo trzeba w amerykańskim Senacie i Izbie Reprezentantów i już od poniedziałku możemy wyruszać na podbój USA. Donek był mocno wkurwiony na Danię, za blokadę zakupu Grenlandii. Na szczęście z pomocą przyszedł mu Adrian ze swoim podarunkiem. Oficjalne przejęcie Podlasia przez Wielkiego Brata już wkrótce. W tym roku to może być ostatni raz Białostocczyzna obchodzi święto niepodległości z nami. Wkrótce będą świętować czwartego lipca.

Cieszmy się jednak, do Wielkiego Brata bez wiz. Całe USA na nas czeka.

Dowód rzeczowy: memy.jeja.pl