Na budowie

Weekend po raz pierwszy od niepamiętnych czasów dopisał pogodowo. Co prawda droga wciąż zniechęca do spacerów, ze względu na kałuże, ale w końcu jesteśmy z dala od miasta i na przechadzkę nie musimy wyglądać ubrani jak na wyjście do teatru.Dawno nie chodziliśmy po naszych górkach, właśnie ze względu na pogodę. Zaplanowaliśmy sobie godzinny marsz, bo... Czytaj dalej →

A gdy zaświeci słońce.

Było go ostatnio bardzo mało. Niebo zwykle było pochmurne i mało zachęcające do robienia fotek. Dzisiaj jednak od rana próbowało przedrzeć się przez chmury i je rozpędzić. Wreszcie jakoś wedle południa rozkwitło na nieboskłonie pełna swoją barwą. Wypadłem zatem z moim podręcznym aparato-telefono-komputerem boso aby uwiecznić po raz pierwszy od przyjazdu to co mnie otacza.... Czytaj dalej →

Dla przeciwwagi

Zdjęcia od Javiera wywołały odrobinę nostalgii. W takich momentach zwracam się do mojego komputerowego albumu fotograficznego i przeglądam sobie moje fotki z różnych miejsc na ziemi. To taki psychiczny kuraż, który pozwala mi poczuć się lepiej.Mam sporą rodzinkę mieszkającą w wielu zakątkach Polski. Rzadko mamy możliwość się widzieć bo jak już zjeżdżam do kraju nad... Czytaj dalej →

Widoki z dachu.

Czas na paterę fotek z Cuenki. Dawno nie było ich tutaj. Osiedlający się w Cuence przybysze z zachodu często wykorzystują dach jako miejsce widokowe. Taki pomysł oczywiście wyszedł ze strony ekwadorskich budowlańców. Dzięki temu, w pogodny dzień, na dachu można odpocząć choć od zgiełku ulicznego uciec się do końca nie da. Widziałem kilka takich miejsc.... Czytaj dalej →

Droga powrotna

Po termalnych atrakcjach, do domu wracaliśmy również taksówką. Zwykle usługę świadczy Javier. Był on jednak wciąż niedostępny, zatem wydelegował swojego wujka. Rodrigo wie o naszym układzie godzinnym z Javierem. Patrzyłem zatem na zegarek, żeby mieć pewność, że oboje liczymy tak samo. Rachunek się zgadzał. Dałem wujkowi jednak typa bo poprzednimi razy na drodze dojazdowej miał... Czytaj dalej →

Powrót na trasę

Wykorzystując sprzyjającą pogodę, wybraliśmy się po raz pierwszy na naszą tradycyjną trasę po górkach w okolicach naszego domu. Nie wiem czy wszędzie jest tak samo w górach, tutaj jednak pogoda zmienia się dość gwałtownie. Rano potrafi być słonecznie, żeby jeszcze przed południem zachmurzyć się a po południu może zacząć padać. Czasami te zmiany pogody mogą... Czytaj dalej →

Na trasie cz.2

Na poziomie morza pogoda nie zapowiadała niczego dobrego. Spore zachmurzenie i wisząca w powietrzu mżawka raczej zdawały się mówić, że wyżej będzie tylko gorzej. Wyjścia i tak nie mieliśmy. Zaczęliśmy się zatem wspinać. Przed nami około sto pięćdziesiąt kilometrów. Jeśli tylko nie będzie mgły to widoki będą niezapomniane. Droga wije się zboczami gór. Często widzimy... Czytaj dalej →

Dzisiaj…

....zapewne nikt nie będzie miał głowy do czytania. Zatem proponuje pare widoków z okna. Zainspirowały mnie te chmurki Kilka dni później Kilka chwil potem nadciągnęły inne chmury A tak było wczoraj o zachodzie Po przeciwnej stronie. Szczyt powyżej domu.

Widoczki ze spaceru.

Wczoraj chciałem pokazać tylko florę i faunę, czyli krówki bo nic innego nie wlazło mi pod nogi. Dzisiaj pare fotek krajobrazowych bo pogoda naprawdę dopisała. Mógłbym próbować zamieścić jakieś opisy, Myśle jednak, że przyroda sama się obroni.

Ponad chmurami

Droga z Guayaquil do Cuenki to około dwustupiecdziesieciokilometrowy odcinek. Pokonaliśmy go już dziesiątki razy. W Guayaquil znajduje się bowiem lotnisko, z którego odlatujemy w świat i na, które przylatujemy wracając do domu. To portowe i zarazem największe miasto Ekwadoru oddzielają od Cuenki Andy. Nie ma innego wyjścia trzeba je przeciąć aby dostać się z jednego... Czytaj dalej →

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

Pisane Kobiecą Duszą

Witryna Internetowa Pisana Kobiecą Duszą*** The website has a google translator

Listy i [inne] brewerie.

"Plus ratio quam vis".

kosmiczne lata

papa was a rolling stone

Pielgrzymi

Z głową w chmurach po bezdrożach

Architektura doświadczeń

Proste doświadczenia i skomplikowana rzeczywistość

notatki na mankietach

mysli szybkie, mysli smiale, wszystkie mysli duze i male...

𝓛𝓾𝓼𝓽𝓻𝓸 𝓬𝓸𝓭𝔃𝓲𝓮𝓷𝓷𝓸ś𝓬𝓲 - 𝓴𝓪𝓵𝓲𝓷𝓪𝔁𝔂

𝒯𝑜 𝓃𝒾𝑒 𝒿𝒶 𝒷𝓎ł𝒶𝓂 𝐸𝓌ą 𝒯𝑜 𝓃𝒾𝑒 𝒿𝒶 𝓈𝓀𝓇𝒶𝒹ł𝒶𝓂 𝓃𝒾𝑒𝒷𝑜 𝒞𝒽𝑜𝒸𝒾𝒶ż 𝒹𝑜𝓈𝓎ć 𝓂𝒶𝓂 ł𝑒𝓏 𝑀𝑜𝒾𝒸𝒽 ł𝑒𝓏, 𝓉𝓎𝓁𝓊 ł𝑒𝓏 𝒥𝑒𝓈𝓉𝑒𝓂 𝓅𝑜 𝓉𝑜, 𝒷𝓎 𝓀𝑜𝒸𝒽𝒶ć 𝓂𝓃𝒾𝑒

Myśli (nie)banalne Joanny

Moje spojrzenie na świat

FacetKA

... bo ktoś musi nosić spodnie!

365 dni w obiektywie LG/Samsunga

365 days a lens LG/Samsung

rymki i nie tylko

Przed wejściem tutaj nie musisz konsultować się z żadnym lekarzem, farmaceutą, a nawet z rodziną, gdyż treści tu zawarte z pewnością nie zaszkodzą Twojemu zdrowiu i życiu,

Burgundowy Kangur

Zawiłości codzienności

Accordéon et dentelles au jardin

ou les tribulations d'Agathe Balboa de Kwacha

Bursztynka

Cała ja:)

Spisane na kolanie

We and nature

Katie's Planners

Tworzę piękne i minimalistyczne kalendarze, notesy, plenery cyfrowe oraz do druku, także autorskie narzędzia i szablony ułatwiające organizację i wcielanie planów w życie.