Dzisiaj…

....zapewne nikt nie będzie miał głowy do czytania. Zatem proponuje pare widoków z okna. Zainspirowały mnie te chmurki Kilka dni później Kilka chwil potem nadciągnęły inne chmury A tak było wczoraj o zachodzie Po przeciwnej stronie. Szczyt powyżej domu.

Widoczki ze spaceru.

Wczoraj chciałem pokazać tylko florę i faunę, czyli krówki bo nic innego nie wlazło mi pod nogi. Dzisiaj pare fotek krajobrazowych bo pogoda naprawdę dopisała. Mógłbym próbować zamieścić jakieś opisy, Myśle jednak, że przyroda sama się obroni.

Ponad chmurami

Droga z Guayaquil do Cuenki to około dwustupiecdziesieciokilometrowy odcinek. Pokonaliśmy go już dziesiątki razy. W Guayaquil znajduje się bowiem lotnisko, z którego odlatujemy w świat i na, które przylatujemy wracając do domu. To portowe i zarazem największe miasto Ekwadoru oddzielają od Cuenki Andy. Nie ma innego wyjścia trzeba je przeciąć aby dostać się z jednego... Czytaj dalej →

Znad rzeki widoki.

Postanowiłem przez chociaż tydzień trzymać się z dala od polityki. Wredna ona jędza, wyzwala we mnie wszystkie najgorsze odruchy. Nie zapieram się, że do niej nie wrócę, bo Jarosław nikomu nie chce pozwoli zapomnieć ani o sobie ani o tej jego, pełnej dziwnych ludzi, partii. Póki co będę was terroryzował widokami znad mojej rzeki. Może... Czytaj dalej →

Oprócz

Mieszkanie w górach, z dala od miasta ma ta właśnie przewagę, że w sytuacji jak obecna, związana z podwyżkami cen, jestem z dala od tego całego zamieszania. W środę byliśmy w Cuence na naszych, raz na dziesięć dni zakupach. Wieczorem pan prezydent ogłosił swoje plany. Już w czwartek rano drogi były zablokowane przez taksówkarzy i... Czytaj dalej →

Trzysta sześćdziesiąt stopni.

Wielokrotnie już pisałem o mojej drodze bitej do autobusu, skąd dojeżdżamy do Cuenki. W ubiegłym tygodniu pogoda nam dopisała. Pomyślałem sobie, źe wybiorę jeden z punktów drogi i trzasnęła pare fotek z tego miejsca dookoła. Oto co z tego wyszło. W tą stronę wracamy do domu. Po lewej skały. A to już przeciwna strona ze... Czytaj dalej →

Powrót do Wielkiej Dziury

Do Wielkiej Dziury czyli Grand Canyon wróciłem w 2012 roku. Tym razem w towarzystwie przyjaciół z kraju. W planie naszej wycieczki po zachodniej części Stanów był miedzy innymi ów kanion na myśl, o którym odrazu zaczynały bolec mnie nogi. Zobaczyć jeszcze raz, ok to mogę, zejść na dół, nie dziękuje. Dwoje z moich znajomych podjęli... Czytaj dalej →

W odwiedzinach

Odkąd pamietam, posiadanie samochodu w Stanach nie było niczym nadzwyczajnym. Było bardziej koniecznością niż czymkolwiek innym. Tutaj transport podmiejski po prostu nie istnieje. Bez samochodu dojazd do pracy jest wręcz niemożliwy. Jeśli pracuje mąż i żona i mieszkają poza miastem normalną rzeczą są dwa samochody. Dzięki temu, przyjeżdżając tutaj, na sobotę i niedzielę możemy wziąć... Czytaj dalej →

Foty z aparatu – koniec wycieczki

I to już będzie koniec wycieczki z aparatem.chyba zawsze tak jest, że początkowa ekscytacja podróżą z każdym dniem staje się coraz mniejsza. Ostatnie dni naszego pobytu czyli wizyta w Canoa i Bahia nie trafiła na moja aparatową kartę pamięci. Być może odrobina gorszej pogody nie sprzyjała, być może również przygnębiające krajobrazy po trzęsieniu ziemi. Zatem... Czytaj dalej →

Widoki z dachu.

Budownictwo mieszkaniowe w staram mieście Cuenki odróżnia się od tego w nowoczesnych dzielnicach nie tylko stylem. Główna różnica to występowanie wewnętrznego dziedzińca. Nasz budynek jest skonstruowany właśnie na starych zasadach. Z zewnątrz wchodzi się na dziedziniec a potem po schodach do kolejnych apartamentów. Stąd tylko mieszkania usytulowane na zewnętrznych murach budynku mają widok na ulicę.... Czytaj dalej →

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

Śpiew ptaka

Życie tu i teraz jak śpiew ptaka, który śpiewa po prostu, zawsze.

Der Amateur Photograph

Ein Blog über Optik und Photographie - A blog about optics and photography

Co mi tam....

Poza facebookiem istnieje życie.

Prefiero quedarme en casa

Un blog sobre lo que me gusta escribir

saberblog

sabera myśli zapisane, czyli internetowa ziemia obiecana współczesnego narcyza i lansera

w poszukiwaniu perspektyw

moje bzdury, radości i frustracje

NIEZAPOWIEDZIANA

trochę na wesoło, trochę na smutno

Słowiki nie płaczą

If you were ever in doubt, don't sell yourself short, you might be bulletproof ~~

Melanż

Mam zakaz chlania, cale szczęście jebie zakazania

heygoodway

blog podróżniczo-lifestylowy

seashelllove

Z miłości do muszelek i niebanalnej biżuterii