Ale ciało

„Ale ciało” głosił tytuł na Onecie

Czyje? Niechaj pozostanie to w sekrecie

Stary jestem, młode mnie pociąga

Otworzyłem więc galerie a tu zobaczyłem pstrąga

Chude toto jakieś i nienaturalne

Pomyślałem: to powinno być karalne

Żeby nogi takie długie były

I się wcale nie kończyły

Patrzę jednak na kolejne zdjęcie

Gdzie się wreszcie nogi kończą i gdzie kiedyś było wcięcie

I co dawno temu talią nazywane było 

Teraz się w początek szyi przemieniło

Ktora rownież biodra pochłonęła

Skąd wędrówkę swoją ku głowie zaczęła.

I nie palnął bym tu żadnej gafy

Gdybym chciał porównać ów odcinek do szyi żyrafy

I tak doszedłem do miejsca, w którym znajduje się serce

Owo bóstwo niczym grzybiane kobierce

Ma tam coś co piersi przypominać ma powinność

I być lepem na męską naiwność

Jeśli jednak lep jest aż tak duży

To proporcjom ciała zda się on nie służyć

Koniec tej sylwetki głowa wieńczy

I tu mniej mi się podoba, więcej za to dręczy

Krytykować twarzy jednak nie wypada

Bo się ją ma taką, jaką nam natura nada.

Na kolejnych zdjęciach z tyłu są ujęcia

Niemal kopia przodu aż do bioder wgięcia

Tu jest rownież koniec kręgosłupa

Tutaj także ma początek niby seksi pupa

Tyle, że wyglada to jak piersi po przeciwnej stronie

I z balastem szybciej może zostać skojarzone

Bóstwa profil można ujrzeć na kolejnej fotce 

Na niej da się zauważyć linię prostą i dwa kopce

Jeden z przodu w piersiach, drugi z tyłu w pupę się wypina

Całość jako żywo znak dolara przypomina

Jeśli spojrzeć na to od tej strony

Znak przez wielu jest to uwielbiony

Chociaż mnie waluta rownież nie jest obojętna

Rzecz to dla mnie jednak nie pojęta

Żeby nazwać takie cudo kimś gorącym

I seksownym, i podniecającym 

Ja dziękuje za tą nowoczesną modę 

Wolę tradycyjna, naturalną żony mej urodę