Czas na ćwierćfinały

Zakończyła się pierwsza runda fazy pucharowej mistrzostw Europy w piłce nożnej. Dla mnie najważniejszy był oczywiście awans Polaków do następnej rundy czyli do ćwierćfinałów. Na tym etapie zgodnie z prognozami powinnismy byli spotkać się z reprezentacją Hiszpanii. Piłkarze tego kraju zafundowali sobie jednak porażkę z Chorwacją tracąc na jej rzecz pierwsze miejsce w grupie dzięki czemu to właśnie ona zameldowała się w grupie drużyn mogących być przeciwnikami naszej reprezentacji. Portugalia, która rzutem na taśmę awansowała z grupy, niespodziewanie pokonała Chorwatów i tak stała się naszym przeciwnikiem. Nie ma co narzekać na los naszych piłkarzy bo ten sprzyja nam wyjątkowo. Piłkarze Anglii rownież powinni się znaleźć wsród naszych potencjalnych przeciwników, przegrali jednak swoja grupę z Walią i ta zameldowała się w naszej połówce. Nie inaczej ma się sprawa z Belgią. To właśnie ta drużyna miała wygrać swoją grupę. Czerwone diabły uległy jednak Włochom dzięki czemu to właśnie Włosi wygrali grupę a Belgia może stanąć na naszej drodze. I w tym przypadku los był dla nas łaskawy bo porównujac Belgów i Włochów osobiście wolę grać przeciwko tym pierwszym. Ktoś napisał list do Pana Boga o pomoc naszej reprezentacji w meczu z Niemcami, widać jednak, że stwórca nie zamierzał poprzestać tylko na tym meczu. Jak będzie dalej? Wszystko w nogach i głowach naszych piłkarzy. Jesteśmy wsród ośmiu najlepszych drużyn Europy a wsród nich nie ma już obrońców tytułu Hiszpanów i dumnych synów Albionu, którzy po dramatycznym meczu pełnym niespodziewanych sytuacji ulegli niedocenianym Islandczykom. Reprezentacja tego kraju to bez wątpienia największa niespodzianka tego turnieju. W ćwiercfinale jednak czeka ich wyjątkowo trudne zadanie. Gospodarzom podobno pomagają nawet ściany. Francja nie pokazała niczego nadzwyczajnego jednak w pojedynku z Islandią będzie zdecydowanym faworytem. Sport jest jednak nieobliczalny o czym przekonali się Anglicy może zatem czas na Francje. To jednak drugi mecz z tej połówki będzie przyciągał wszystkich uwagę. Oto jeden z wielkich faworytów całego turnieju reprezentacja Niemiec zmierzy się z Włochami, którzy chociaż należą do możnych futbolu to jednak nie byli zbytnio doceniani przez fachowców. Tymczasem spisują się znakomicie. Odprawili z kwitkiem faworyzowaną Hiszpanię i zdecydowanie nie są bez szans w pojedynku z naszymi zachodnimi sąsiadami. To będzie arcyciekawy pojedynek i jeśli wygrają Włosi to napewno będzie to niespodzianka. Ostatnia para, która wydaje się najmniej interesująca to Belgia i Walia. Walijczycy to w moim przekonaniu to najsłabszy zespół, który pozostał w rozgrywkach co nie znaczy, że są bez szans z Belgami. Walia to ostatnia drużyna z wysp brytyjskich i chociaż przegrali w bezpośrednim pojedynku grupowym z Anglią to jednak na nich spadł obowiązek obrony honoru wysp brytyjskich. Chociaż szanse na dalszy awans mają niewielkie to jednak sport i wszystko jest możliwe.

W 1/8 sześciokrotnie wytypowałem zwyciezców poprawnie a poślizgnąłem się na Włochach i Belgach, którzy mieli przegrać swoje mecze. Postawiłem jednak na Islandię, które mnie nie zawiodła a wręcz przeciwnie udowodniła, że nie przyjechali do Francji w roli asystentów. Ćwierćfinały rozpoczynają się w czwartek meczem naszej reprezentacji z Portugalią. Nie mam złudzeń, że będzie to ciężkie spotkanie. Czas na przebudzenie Lewandowskiego i Milika i Polska górą bo zaprawdę Pan Bóg zrobił olbrzymią robotę teraz wszystko zależy od naszych piłkarzy. W piątek zagra Belgia z Walią i tu nie jestem w stanie widzieć wyspiarzy zwycięskich. Walia gra przeciętny futbol i w pojedynku z Belgami są w mojej opinii bez szans. W drugiej połówce Francja, która powoli się rozkręca, powinna sobie poradzić z Islandią chociaż sercem będę z wikingami to jednak stawiam na Francję. Ostatni pojedynek to mecz utytułowanych drużyn. Włosi odradzają się niczym feniks z popiołu i mentalnie są w tej chwili wyjątkowi mocni dzięki zwycięstwu nad Hiszpanią. Czy to wystarczy na Niemców? Bardzo trudne pytanie. Postawie na Włochów bo wieje im silny wiatr w plecy i podoba mi się ich zwariowany trener.  Cztery dni, cztery mecze i Polska w półfinale.
Wszystkim życzę wielkich emocji.

Podsumowanie fazy grupowej mistrzostw Europy.

Dobiegła końca faza grupowa mistrzostw Europy w piłce nożnej. Nasza reprezentacja wykonała plan minimum czyli wyjście z grupy. Zgodnie z oczekiwaniami fachowców zajęliśmy drugie miejsce ustępując Niemcom jedynie gorszą różnica bramek. Nie pokazaliśmy wszystkiego na co nas stać, przynajmniej w moim przekonaniu. Wbrew przewidywaniom nasi obrońcy zaprezentowali się lepiej niż napastnicy, którzy razili nieskutecznością. Trudno mieć do nich jednak o to żal bo jednak wygraliśmy dwa mecze a zwyciezców się nie sądzi. Awans oczywiście cieszy, apetyt jednak rośnie w miarę jedzenia. Juz w sobotę otworzymy rozgrywki o wejście do ćwierćfinału. Naszym przeciwnikiem będzie Szwajcaria pełna, jakby to powiedział Jan Tomaszewski, farbowanych lisów. Tak się porobiło w dzisiejszej piłce nożnej, że w drużynach narodowych zaczyna grać coraz więcej naturalizowanych piłkarzy. Helweci napewno są do ogrania, musimy jednak zagrać o wiele lepiej niż w rozgrywkach grupowych. W grze naszej drużyny oprócz nieskuteczności razi mnie niechęć do pressingu. Oddajemy przeciwników więcej niż połowę boiska bez najmniejszej walki. Umożliwia to naszym rywalom wrzucanie piłki w nasze pole karne co kreuje często duże zamieszanie w naszym polu karnym. Pressing to dzisiaj podstawa i drużyny, które chcą się liczyć w dalszej walce nie mogą oddawać bez walki nawet jednego metra. Granie na obronę wyniku i kontratak to mogło być dobre w grupie gdzie porażka niczego nie przekreślała. Rozumiem, że pressing wymaga kondycji, w naszej drużynie nie grają jednak amatorzy tylko piłkarze uznani nie tylko na krajowych boiskach, zatem kondycja to podstawa ich wyszkolenia. Jestem definitywnie optymistą w meczu ze Szwajcarami i sądzę, że ich ogramy jeśli tylko zagramy piłkę na jaką nas stać. 

Czas rozliczyć się z moich typów dotyczących wyjścia z grup. Na dwanaście wytypowanych zespołów trzy nie trafiłem. Całkiem niezły wynik chociaż mogło być lepiej. Zawiodła mnie Rumunia i Szwecja przede wszystkim, Turków typowałem jako niespodziankę i się przeliczyłem. Słaba postawa Szwedów i kompromitacja Austrii to chyba największe niespodzianki in minus. Kompletnie zawiedli rownież Czesi, Rosjanie i Ukraińcy, dlatego pojechali juz do domów. Zaskoczyli pozytywnie Węgrzy, których mecz z Portugalią a szczególnie dwadzieścia minut drugiej połowy był niesamowitym widowiskiem. Cztery gole, otwarta gra, cios za cios, świetny mecz. Pierwszy raz miałem okazję zobaczyć prawdziwe emocje u Ronaldo. Po stracie trzeciego gola przez jego drużynę mało nie dostał ataku furii. To był jego najlepszy występ. Przestał udawać obrażonego za każde z nim starcie a zaczął grać tak jak potrafi, a potrafi grać wyjątkowo dobrze. Z gwiazd turnieju to właśnie on i Bale zrobili największe wrażenie. Kompletnie zawiódł przereklamowany Ibrahimović nie zachwycił rownież Robert Lewandowski choć wierzę, że najlepsze mecze dopiero przed nim. 
Czas na moje typy w 1/8 finału. Polska to nie tylko typ wynikający z lokalnego patriotyzmu wierzę, że jesteśmy drużyna lepszą i przejdziemy dalej. Walia powinna pokonać Irlandię Północną chociaż to mecz drużyn o takim samym stylu gry. Nasi grupowi rywale spisali się lepiej niż się można było spodziewać nie sądzę aby mogli pokonać Walijczyków. Chorwacja wpadła niespodziewanie na Portugalię, która obudziła się w ostatniej chwili. Jeżeli Ronaldo zagra tak jak w meczu z Węgrami to jego drużyna ma szanse. Postawię zatem na Portugalczyków bo mają w swoim składzie kogoś kto może mieć duży wpływ na wynik. Francja chociaż gra pod bardzo dużą presja powinna poradzić sobie z kolejnym przedstawicielem wysp brytyjskich czyli Irlandią a Niemcy tez nie powinni mieć problemów ze Słowacją pomimo porażki przed paroma tygodniami w meczu towarzyskim tych drużyn. Niemcy napewno wyciągnęli z tego meczu wnioski. Węgrzy zaimponowali mi bardzo otwarta grą i wielkim zaangażowaniem, wiem że Belgia to nie Kopciuszek postawię jednak na Madziarów. Hiszpania przegrywając z Chorwacją wykręciła sobie numer w postaci straty pozycji lidera grupy. To będzie ich kosztować srogo bo ich kolejnym, przeciwnikiem będą Włosi. To będzie chyba najbardziej oczekiwany pojedynek tej fazy. Nie gra się przeciwko obrońcy tytułu i aktualnemu mistrzowi, chociaż nie jestem do końca pewien postawię na Hiszpanię. Ostatni mecz to pojedynek Islandii z Anglią. Piłkarze Albionu niczym nie zachwycili w przeciwieństwie do Islandii, która gra na pełnym luzie bez większych oczekiwań. Postawię zatem na Islandię licząc na niespodziankę. 
Aby do soboty i Polska gola.  

Let’s go Biało – Czerwoni.

Nadejszła wiekopomna chwila jakby powiedział Kazimierz Pawlak i doczekaliśmy się wreszcie rozpoczęcia mistrzostw Europy w piłce nożnej. Ja już od tygodnia dałem się wciągnąć w emocje piłkarskie jako, że w Stanach Zjednoczonych odbywa się Copa America a w niej bierze udział Ekwador, którego kibicem stałem się dość niespodziewanie. Muszę jednak z ręka na sercu przyznać, że bardziej będzie mnie interesować to co we Francji niż to co na boiskach amerykańskich. Ponieważ lubię wszelkiego rodzaju uczone prognozy i przewidywania ekspertów sam postanowiłem się zabawić w futurologa i przedstawić moje typy ale tylko na fazę grupową. Nie mam zamiaru rozwodzić nad każdym meczem ograniczę się jedynie do tego kto wyjdzie z grupy. 

Grupa A: Francja, Rumunia, Szwajcaria i Albania. Bezwzględnym faworytem jest Francja, która nie tylko ma bardzo dobrych zawodników ale jeszcze dodatkowo gra u siebie. O drugie miejsce pograją pewnie Rumuni i Szwajcarzy. Nie jestem przekonany do Szwajcarów i stawiam na Rumunów.
Grupa B: Anglia, Słowacja, Walią i Rosja. Ciężki orzech do zgryzienia. Słowacy ograli Niemców w spotkaniu towarzyskim ale Anglia to jednak Anglia. Rosja i Walia to tez nie Kościuszki muszę jednak postawić na Anglię a jako, że mój sąsiad tutaj jest Słowakiem to niech będzie Słowacja.
Grupa C: wszyscy znamy grupę C na pamięć: Niemcy, Polska, Ukraina i Irlandia Północna. Założenie, że Niemcy odpadną graniczyłoby z absurdem zatem nie można ich  pominąć przy awansie. Kto będzie drugi zdecyduje mecz Polski z Ukrainą. Bardzo mi się on nie podoba bo Ukraińcy to bardzo niebezpieczny atak a my to trochę niepewna obrona. Ale jak tu nie stawiać na Polskę to byłby grzech. Zatem Niemcy i Polska idą dalej.
Grupa D: Turcja, Chorwacja, Hiszpania i Czechy. Hiszpania to zdecydowany faworyt pomimo wpadki z Gruzją a drugie miejsce według mnie to sprawa otwarta. Gdzieś musi być niespodzianka i to będzie właśnie tutaj.  Stawiam na Turków.
Grupa E: Irlandia, Szwecja, Belgia i Włochy. Najmniej szans ma oczywiście Irlandia a Włosi zdają się być faworytami. Nie lubię jednak ich stylu gry i wydaje mi się, że włoska piłka przezywa kryzys. Szwedzi to oczywiście przede wszystkim Ibrahimowić, który może pokrzyżować plany faworyzowanym Włochom. Oglądałem tez mecz Belgii i zrobili na mnie bardzo dobre wrażenie. Postawię zatem na Belgię i Szwecję niech Włosi idą na ryby.
Grupa F: ostatnia grupa a w niej Austria, Portugalia, Islandia i Węgry. Portugalia wydaje się być w bardzo dobrej formie. Mało kto lubi Ronaldo chociaż jest on wybitnym piłkarzem. Osobiście tez za nim nie przepadam ale Portugalia powinna wyjsć z grupy. Austria nie spisuje się ostatnio zbyt dobrze i dlatego postawię w tej grupie na Islandię, która zaimponowała mi w meczach eliminacyjnych z Holandią.
Wszystkim kibicom kopanej życzę oczywiście wielkich emocji i aby Polska doszła jak najdalej. Cała moja nadzieja w naszych piłkarzach bo po drugiej stronie półkuli Ekwadorczycy zdecydowanie rozczarowywują.