Koniec podróży

Po jedenastu godzinach lotu dotarliśmy do Madrytu. Odetchnąłem z ulgą. Była szósta rano tamtejszego czasu. Po raz pierwszy zmienialiśmy tutaj samoloty. Lotnisko przepastne. To akurat zrozumiałe, w końcu to jedno z głównych lotnisk hiszpańskich. Przylecieliśmy jednak spoza granic Unii Europejskiej, zatem to właśnie tutaj musieliśmy przejść europejską odprawę paszportową. Nie mam pojęcia jak jest w... Czytaj dalej →

Lotnisko

A zatem startujemy. Na lotnisku totalne zaskoczeni. Do biednego Ekwadoru poleci pełny samolot. Każdy pasażer z dodatkowym bagażem. Wszystkie walizy wypchane do ostatniego kilograma. Nie widać żadnej biedy. Znaki informują o niebezpieczeństwach wirusowych i zachęcają do social distancing. Tak on wygląda. Blisko, coraz bliżej.

O lotach jeszcze słowo

Na tą niedzielę czekałem pewnie ponad dwa miesiące. Z takim bowiem wyprzedzeniem kupujemy nasze bilety lotnicze. Okazuje się, że mniej więcej właśnie wtedy są one relatywnie najtańsze. Znając termin lotu i czas nieobecności w domu, przygotowujemy go tak aby ten okres przetrwał jakoś bez nas. W tym roku dogadaliśmy się nawet ze Słowakiem ze Słowacji.... Czytaj dalej →

Piknik z aferami

Zawrzało ostatnio na pisowskim podwórku aferą lotniczą wywołaną przez niby drugiego człowieka w pislandzie. Mamy już jedną komisje lotniczą, szukającą od ponad dziewięciu lat prawdy objawionej, może czas na drugą. Jontek mógłby wykorzystać swoje doświadczenie z pracy w ciągle isniejącej komisji. Nie mógłby oczywiście tej nowej komisji przewodniczyć z oczywistych powodów, ale jego wiedza na... Czytaj dalej →

O lotach i kontrolach

Nie da się odespać nieprzespanej nocy. Podróż na południe choć odbywa się w tej samej strefie czasowej była bardziej wyczerpująca niż ta ze wschodu na zachód. Być może wynika to z tego, że przez Atlantyk loty są tak zaprogramowane, że przylatuje się wtedy gdy w miejscu docelowym przychodzi czas na spanie. Mentalnie to jest łatwo... Czytaj dalej →

Miłego lotu

Po ostatnich moich podróżnych perypetiach, związanych przede wszystkim z internetowymi agencjami zajmującym się sprzedażą biletów, popadłem w lekką melancholię. Nie bardzo mogę sobie przypomnieć jak, to kiedyś się latało, jednak mam wrażenie, że każdego roku linie lotnicze kombinują jak mogą co tu jeszcze nam zabrać, albo dać za odpowiednia opłatą. Podróżowanie samolotami przestaje być czymś... Czytaj dalej →

Komu w drogę temu czas…

Znowu walizki poszły w ruch. Od pół roku zalegały bezpiecznie schowane w pralni. Dla oszczędności miejsca włożone jedna w drugą o czym kompletnie zapomniałem. Ich ciężar przy próbie ściągnięcia ich z szafek uzmysłowił mi, że coś jest nie tak i wtedy właśnie przyszło olśnienie: jedna w drugiej. Gdzieś moja tężyzną fizyczna musiała ze mnie wyparować,... Czytaj dalej →

Dziwne uczucie.

Podróżowanie interkontynentalne z północy na południe czy odwrotnie, w zależności oczywiście od ilości czasu spędzonego w jej trakcie to małe piwo w porównaniu z przemieszczaniem się ze wschodu na zachód czy w przeciwnym kierunku. Dobiegła właśnie końca moja ekskursja przez trzy kontynenty. Z ekwadorskich gór najpierw była jazda samochodem na wybrzeże tego kraju. Tu bowiem... Czytaj dalej →

Powrót do oazy spokoju.

Dzień podróży to chyba dzień najbardziej męczący i taki, który zda się ciagnąć w nieskończoność. Dzisiaj moja kolej na lot do domu. Stany zostały zaliczone. Spotkaliśmy wszystkich naszych najbliższych znajomych a dodatkowo mieliśmy okazje spotkać się z kuzyna córka, która wraz z mężem przyleciała za wielką wodę w odwiedziny. Spędziliśmy sympatyczne prawie dwa tygodnie. Wszystko... Czytaj dalej →

Znowu w podróży

Kontynentalne przemieszczanie stało się ostatnio częścią naszego życia. Dobrze, że mamy punkt zaczepienia w Stanach i nie musimy lecieć z Ekwadoru do Polski non stop. Taka podróż trwa dość długo i niewątpliwie byłaby bardziej uciążliwa. Nadszedł właśnie czas wyprawy do rodzinnego kraju. Zgodnie z naszym harmonogramem postanowiliśmy, że spędzimy parę dni z dzieciakami zanim nasze... Czytaj dalej →

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

sudeckie klimaty

hipsters and cowboys

UnstableTrip

Digital Nomad Travel Blog

Na skraju miasta

takie tam obserwacje

transcendentphoto.com

professional photography - going beyond ordinary limits

mamamyslicielkahome.wordpress.com/

O macierzyństwie. O książkach. O życiu.

Balladeer's Blog

Singing the praises of things that slip through the cultural cracks

Work and travel

My work and travel. Chcesz coś zmienić? Może zmień wszystko!

arek nowakowski

wordpress.com

The Biveros Effect

To Travel is to Live

U stóp Benbulbena

pocztówki z Irlandii