Pani Irena

Ostatnia wyprawa, ostatnie zakupy, żegnamy się z właścicielką polskiego sklepu. Myślała, że wracamy do kraju nad Wisłą. Nie, nie w tamte strony. Lecimy w kierunku przeciwpołożnym do Ekwadoru. Gdzie? Padło pytanie. Tłumaczymy zatem, ze mieszkamy w Ekwadorze od ponad siedmiu lat i wracamy po czterech miesiącach podróży do domu. Dlaczego Ekwador? Znowu zeszła chwila na... Czytaj dalej →

Rozmowa z policjantem

Pewien kierowca nie uwierzył w to. Tak mniej więcej wyglądała jego rozmowa z gliną z drogówki. Nie warto wdawać się w dyskusje z policjantem gdy zostaniesz zatrzymany przez niego do kontroli. Policjant: według mnie jest pan pijany. Prawo jazdy i dowód rejestracyjny poproszę. Kierowca: zapewniam, że niczego nie piłem Policjant: w porządku, przeprowadzimy mały test.... Czytaj dalej →

Powodzenia panie G.

Coś dla zmiany tempa. Ostatnio było dużo o nas. Przeczytałem u jednej z angielskich blogerek historie na temat Neila Armstronga. Być może jest to znane. Ja dowiedziałem się o tym po raz pierwszy. Może kogoś zaciekami i rozbawi. Neil Armstrong, 20 lipca 1969 roku jako pierwszy człowiek stanął na księżycu. Słowa, które wtedy wypowiedział przeszły... Czytaj dalej →

Lekcja hiszpańskiego

Pisząc ostani tekst o kartach kredytowych i debetowych, oryginalnie chciałem się podzielić moim pobytem w tutejszym banku. Okazało się jednak, że gdy już miałem zacząć o tym pisać tekst był już przydługi no i niespodziewanie odbiegłem od tematu, który zamierzałem poruszyć. Samemu mając kłopoty z koncentracją na zbyt przydługich tekstach, postanowiłem podzielić moje przemyślenia na... Czytaj dalej →

Przed wyjazdem.

Nasz przysiołek składa się z sześciu domostw. Trzy z nich są zamieszkałe przez cały rok, dwa od czasu do czasu i jeden jest pustostanem. Nasz dom znajduje się właśnie w środku trójki, która mieszka non stop. Słowak, już nas opuścił zostawiajac na straży swojego domu kota i nas do jego doglądania. Zatem aktualnie mieszka nas... Czytaj dalej →

Głupota ma się dobrze.

Na nic zdały się próby przełożenia rozmowy imigracyjnej Luśki. Połamany, przetrącony, żeby nie wspomnieć o niewyspaniu, o pierwszej nad ranem zaległem na tylnym siedzeniu próbując nadrobić poprzednią nieprzespaną noc. Plan był prosty; zaliczyć spotkanie z urzędasami i zaraz po nim w drogę powrotną. Samej jazdy tam i z powrotem należało liczyć około piętnastu godzin. Javier,... Czytaj dalej →

Ot i niespodzianka

Różnorodność języków przestała mnie dziwić w Cuence. Dominuje oczywiście hiszpański a zaraz po nim na każdym kroku można usłyszeć kogoś mówiącego po angielsku. Ostatnio do Ekwadoru, a zatem i tutaj, emigruje bardzo wiele osób z objętej konfliktem Wenezueli. Populacja mieszkańców z tego kraju rośnie z dnia na dzień i są to przede wszystkim uchodźcy. Ich... Czytaj dalej →

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

sudeckie klimaty

hipsters and cowboys

UnstableTrip

Digital Nomad Travel Blog

Na skraju miasta

takie tam obserwacje

mamamyslicielkahome.wordpress.com/

O macierzyństwie. O książkach. O życiu.

Balladeer's Blog

Singing the praises of things that slip through the cultural cracks

Work and travel

My work and travel. Chcesz coś zmienić? Może zmień wszystko!

arek nowakowski

wordpress.com

The Biveros Effect

To Travel is to Live

U stóp Benbulbena

pocztówki z Irlandii