Prezesowe knowania

Rządu poprzedniego to jest wina 

Służba zdrowia to dziś kpina
Pielęgniarki z głodu nam zdychają
I z zawodu uciekają
Powiedziała premierowa
Co to mądra jest jak sowa
Ona wzorem guru swego
Oprócz siebie, obwinia każdego
Taka jest w jej partii moda
Na co jest prezesa zgoda
Pozmieniali wszystkich wszędzie
Przyrzekali: lepiej będzie
Teraz kiedy im się pod nogami pali
Wszystko co potrafią to na innych zwalić
To jest wszystko gra celowa
Za tym wszystkim prezes sam się chowa
Czas najwyższy aby wszyscy zrozumieli
Kto w tym kraju rządzi oraz dzieli
Prezydenta juz od dawna ma w kieszeni
Tego nikt i nic nie zmieni
Wszystko idzie zgodnie z jego planem
Wkrótce on na czele rządu stanie
Choć Szydłowa robi co jej każą
On chce zostać rządu twarzą 
On już wiedział po wyborach
Że nadeszła jego pora
Wiedział jednak, że poczekać musi
Bo hasła, którymi wyborców kusił
Do spełnienia mało są realne
Niech wiec Szydło traci siły swe witalne
Ona jednak się w tym połapała
I rozumie, że nie wyjdzie z tego cała
Broni się jak tylko może
Prezes, choć udaje, pomóc nie pomoże
Niech Szydłowa zatem cięgi zbiera
I niech wszystkich bierze cholera
A gdy przyjdzie odpowiednia pora
Przegoni Szydłową ze dwora
W końcu on to zbawca jest narodu
I on tylko ruszyć może nas do przodu.
Przegonimy wreszcie Niemca oraz Ruska
Coś nie wyjdzie? Nic nie szkodzi, wina Tuska.

Wiadomości gminne

Chociaż nie chcę, jednak muszę
Zanim jednak w Polskę ruszę 
Zjednać muszę całą opozycję
Żeby wzmocnić jej pozycję.
To co ona dzisiaj prezentuje
Naród tego nie kupuje
Na dodatek miedzy sobą jest zwaśniona
No i jak tu ludzi ma przekonać
Zamiast razem stanąć murem
Każdy w swoja stronę ciągnie sznurem
Ja nie widzę w tym momencie
Że się zmieni coś w tym względzie
Prezes się dziś z opozycji śmieje
Premierowa też ze śmiechu leje
No bo jak tu brać ją na poważnie
Gdy liderzy toczą waśnie.
Rząd totalnie mi wychodzi bokiem
Bo on każdym swoim krokiem
Prezesową chce wprowadzić dyktaturę
A nad kraj nasz, czarną chmurę.
Trzeba zatem zrobić coś pospiesznie
Bo przestaje juz być śmiesznie
Potrzebuje więc sponsora,
Sam wszystkiego nie dokonam,
Aby zebrał ludzi dobrej woli
By prezesa wychromolić.
Zaraz potem towarzystwo jego
Póki jeszcze nie zepsuli nam wszystkiego
Czasu nam zostało mało
Do roboty bierzmy się więc śmiało
Zawiązujmy zatem ruch społeczny
Byle nie był z prawem sprzeczny
Ja na jego czele stanę
Choć nie jestem kanadyjskim Stanem
Doświadczenie mam w rządzeniu
Nie pozwolę aby kraj nasz pozostawał w cieniu
Deklaruje się krajowi przynieść sławę
Słowo daje. Jam jest Kozioł Paweł.