Protokół z posiedzenia

Po upublicznieniu kandydatur Piotrowicza i Pawłowicz, Roman Giertych opublikował przyszłościowy przebieg posiedzenia Trybunału Konstytucyjnego.

Sam nie wiem czy to śmieszne. Napewno jednak prawdopodobne.

Protokół rozprawy przed Trybunałem Konstytucyjnym z dnia 2 lutego 2021 roku.

Przewodniczy: Krystyna Pawłowicz

Sędzia referent: Stanisław Piotrowicz

Sędzia: Julia Przyłębska

Woźny: Proszę wstać Trybunał idzie.

Przewodnicząca: siadać i mówić kto przyszedł.

Pełnomocnik składającej skargę konstytucyjną: w imieniu skarżącej adwokat Jan Kowalski.

W imieniu Prokuratorii Generalnej: radca Jan Nowak.

Skarżąca: Justyna Gaworek.

Sędzia sprawozdawca przedstawia sprawę:

skarżąca wnosi o uznanie za niezgodne z Konstytucją przepisów ustawy emerytalnej, która pozbawiła emerytur tych którzy rozpoczęli pracę w czasie, gdy istniała Polska Rzeczpospolita Ludowa oraz członków ich rodzin. Skarga dotyczy ustawy, którą Sejm przyjął w związku z problemami budżetu Państwa w dniu 18 września 2020 roku (mlaskanie).

W tym miejscu pełnomocnik skarżącej wstaje i prosi przewodniczącą o skupienie się na referacie, gdyż sprawa dotyczy nie tylko jego klientki, ale wielu milionów obywateli.

Przewodnicząca: milcz chamie.

Sędzia sprawozdawca: proszę aby mecenas nie pouczał przewodniczącej, która spożywa zasłużony posiłek.

Sędzia Przyłębska zwraca uwagę, że wobec pełnomocnika warto rozważyć odpowiedzialność dyscyplinarną za niegodne sali sądowej zachowanie.

Przewodnicząca: do prokuratora Cię podamy chamie, znieważyłeś wysoki urząd.

Pełnomocnik skarżącej siada.

Sędzia referent kontynuuje przedstawianie skargi i przedstawia komentarz:

Zwykle sędzia referent powinien powstrzymać się przed wyrażaniem opinii do momentu wyrokowania, ale (w tle mlaskanie) ponieważ skarga dotyczy praw osób, które pracowały dla komunistycznego państwa, to jej niezasadność jest oczywista na pierwszy rzut oka. Tylko nieliczne osoby pracujące w tamtym systemie – dodaje referent mają tak piękną kartę jak ja i mogą zgodnie z orzeczeniem ZUS zachować prawo do emerytury. Osoby, które nie walczyły aktywnie z komuną takich praw nie posiadają.

W tym miejscu wstaje skarżąca i mówi, że jej mąż zginął w kopalni „Wujek”.

Przewodnicząca: zamknij się babo!

Referent: to znaczenia nie ma, gdyż sprawa dotyczy emerytury dla Pani, a nie dla Pani męża.

Skarżąca: ale on nie żyje!

Przewodnicząca: bo każę Cię wywłoko wyprowadzić! Przerywasz rozprawę TK. Za to grozi surowa kara.

Referent: to jeśli nie żyje, to już emerytury nie potrzebuje.

Pełnomocnik skarżącej: Wysoki Trybunale! Ale przecież moja Mocodawczyni utraciła jedyne źródło utrzymania!

Przewodnicząca: stul mordę powiedziałam! Jak chcesz coś powiedzieć to na kolana!

Sędzia Przyłębska: czy mogę prosić o przyspieszenie posiedzenia, bo o 14 przychodzi do mnie ktoś ważny na zupę.

Referent: przepraszam bardzo pani sędzio, nie wiedziałem, że obowiązki wzywają i w takim razie kończę referat.

Przewodnicząca: jakieś wystąpienia?

Prokuratoria: Wysoki Trybunale! Wniosek jest bezprzedmiotowy i w rzeczywistości służy tylko poprzedniej kaście posiadaczy i wspiera łże-elity.

Przewodnicząca: brawo! Wszystkich ich do obozów pracy! Niech się tam odwołują!

Pełnomocnik skarżącej! Wysoki Trybunale! Skarga dotyczy fundamentalnego prawa obywatelskiego, które…

Przewodnicząca przerywa: znowu te obywatelskie ścierwa będą nas pouczać przeklęte zdradzieckie mordy. Tu jest Trybunał kanalio, a nie wasze wiece antykonstytucyjne. Wyrok wydamy za 10 minut.

Wszyscy wstają, Trybunał wychodzi na naradę. Wraca po 5 minutach.

Skargę należało oddalić ogłasza przewodnicząca, gdyż komunistyczne ścierwa pracujące w czasach komuny nie mogą liczyć na miłosierdzie dobrej zmiany. Niech żrą trawę-dodaje.

Koniec protokołu.

https://www.facebook.com/215392231834473/posts/3391531770887154?sfns=mo

Pierwsze posiedzenie

W dniu dzisiejszym odbędzie się długo oczekiwanie pierwsze posiedzenie nowego Sejmu. Adrian zwlekał z wyznaczeniem tej daty licząc, że Stachu Karczemny przeciągnie w Senacie kogoś na stronę rządową lub, że w wyniku ponownego przeliczania głosów okaże się, że jednak gdzieś tam wygrał przydupas prezesa. Póki co pudła na obu frontach.

Tak czy inaczej przed pierwszym posiedzeniem Prezydent spotkał się z prezesem w celu wyznaczenia marszałka seniora.

Rozmowa przebiegała w rzeczowej i konstruktywnej atmosferze i obaj politycy wyznaczyli na to stanowisko Antoniego Smoleńczyka Macierewicza. To kultowa powstać w polskiej polityce. Wielokrotny minister, bezgranicznie oddany krajowi.

Nieprawdą okazały się rozpowszechniane informacje jakoby prezydent nie darzył szczególnym szacunkiem pana Antoniego. Okazało się, że krytykując MON, prezydent miał na myśli innego ministra.

Marszałek senior otworzy zatem kolejna kadencje naszego parlamentu. W trakcie swego wystąpienia Pan Antoni zadeklarował się, że uaktualni wszystkich posłów i telewidzów odnośnie prac pewnej komisji, która działa już od ponad dziewięciu lat. Właśnie odkryto nowe okoliczności wypadku w Smoleńsku.

Po przedstawieniu niepodważalnych dowodów, marszałek senior z chęcią odpowie na wszystkie pytania, również te dotyczące październikowych wyborów.

Inauguracyjne posiedzenie zakończy wspólna modlitwa za wszystkich szalonych..tfu na psa urok, do wszystkich świętych.

Hocki klocki

Jak podaje, w swoim zagranicznym serwisie, ekwadorska agencja prasowa „Ole Jaja”, w kraju nad Wisłą miało miejsce nadzwyczajne posiedzenie najwyższych władz partyjnych i państwowych. Udział w nich, poza członkami biura politycznego i komitetu centralnego partii wzięli również najwyżsi dostojnicy hierachii kościelnej oraz specjalnie na to spotkanie zaproszona prof. Urszula Dudziak, specjalistka nauk teologicznych z zakresu higieny miejsc intymnych.

Jak podaje nasz wysłannik, powołując się na anonimowe źródła, tematem spotkania były tezy prof. Dudziak dotyczące dotykania i czystości miejsc intymnych ludzkiego ciała. Z jej badań jednoznacznie bowiem wynika, że ta dzielność nosi w sobie znamiona grzechu i bezeceństwa.

Komitet Centralny partii wspólnie z hierarchia kościelną wysłuchał referatu pani profesor dotyczącego najnowszych odkryć w powyższym zakresie.

Pierwszy sekretarz partii podziękował uczonej za dogłębny wykład poparty przykładami z życia.

W tym momencie nastąpiła ożywiona dyskusja, której celem było znalezienie odpowiedzi do hasła zgłoszonego przez uczestników posiedzenia, które brzmiało; „Aby krocze czyste było i ludzie żyli bez grzechu”. Po burzliwej ale i merytorycznej dyskusji władze państwowe osiągnęły porozumienie z hierarchią kościoła. Obie strony zgodziły się, że w celu utrzymania czystości krocza i przeciwdziałania wszelkiego rodzaju chorobom wenerycznym i jednocześnie w celu uniknięcia jawnego grzeszenia, koniecznością będzie reglamentacja mycia. Kartki na nie wydawać będzie proboszcz okolicznej parafii a w trakcie samego procesu mycia uczestniczyć będzie jeden z księży co ma zapobiec skłonnościom ludzkim w kierunku bezeceństwa.

Oddzielnie do zespołu higieny obradował zespół do spraw grzesznego dotyku. Prace tej grupy okazały się jednak o wiele bardziej skomplikowane i nie udało się do tej pory znaleźć rozwiązania satysfakcjonującego rząd i kościół.

Rząd bowiem swoim hasłem pięćset plus namawia parafian do częstego kontaktu fizycznego będącego ewidentnym grzesznym dotykaniem się miejsc intymnych płci przeciwnych. Propozycja hierarchów polegająca na moczeniu tychże miejsc w wodzie świętej w obecności kapłana, nie spotkała się z entuzjazmem władz partyjnych, które widzą w tej wersji spore ograniczenia w rozmnażaniu się naszego narodu. Poza tym każdy lubi te hocki klocki. Odebrać to znaczy stracić poparcie.

Na wniosek pierwszego sekretarza zespół został zamknięty w osobnym pomieszczeniu i obradować będzie aż do znalezienia zadowalającego dla wszystkich stron rozwiązania.

Drogi ludu. Póki co to tylko wyssana z palca bajka. Może stać się prawdą jeżeli nie zaczniesz myśleć. W krainie absurdów wszystko jest możliwe.

Maltańska propozycja

Chociaż mieszkam dość daleko

Bo za siódmą górą oraz piątą rzeką

Dla ojczyzny jednak się poświęcę
I spakuje się na prędce 
I na Maltę się przejadę 
Żeby skończyć głupią swadę
Pan prezydent chociaż bezpartyjny
Zaparł się w sposób bezapelacyjny
Jechać jemu nie przystoi
Bo uchodźców on się boi
A tam o nich będzie mowa
I już rozbolała prezydenta głowa
A na głowie ma otwarcie parlamentu 
By uniknąć w nim zamętu
Musi zatem tutaj być obecny
Bo rząd Ewki wciąż jest niebezpieczny.
Premierowa też do jazdy nie jest skora
Bo zdawania władzy zbliża się już pora
Nie chce zatem w nic się mieszać
Żeby prezes nie mógł na niej brudów wieszać
Że zrobiła jemu coś na opak
Wszyscy przecież myślą, że on taki miły chłopak
Jechać zatem nie zamierza 
Bo to nowe będą już przymierza
Prezes więc niech weźmie sprawy w swoje ręce
I wyznaczy swego człeka jak najprędzej.
Prezes chce być jednak na uboczu
Żeby nie otwierać ludziom oczu
Że on sam o wszystkim decyduje
A prezydent tylko kibicuje.
Oskarżają się więc te nasze mądrale wszystkie
Stając się światowym pośmiewiskiem.
Pomyślałem zatem, czas już skończyć tę głupotę
Ja na Maltę szczerą mam ochotę
Z chęcią wezmę udział nawet w szczycie
Będę jednak potrzebował na kosztów pokrycie
Drobną kwotę jaka przysługuje
Każdemu parlamentarzyście, który podróżuje
Tylko tam i wtedy gdzie nic się nie dzieje
Gdzie im ciepła bryza w dupę wieje,
Gdzie nie muszą uchodźcami się zajmować
Żeby siebie wypromować.
Chociaż mi problemów nie brakuje 
To na Maltę szybko się spakuje
Żeby kraj obronić przed światowym pośmiewiskiem
Bo powoli jego stajemy się śmietniskiem.