Oprócz

Mieszkanie w górach, z dala od miasta ma ta właśnie przewagę, że w sytuacji jak obecna, związana z podwyżkami cen, jestem z dala od tego całego zamieszania. W środę byliśmy w Cuence na naszych, raz na dziesięć dni zakupach. Wieczorem pan prezydent ogłosił swoje plany. Już w czwartek rano drogi były zablokowane przez taksówkarzy i właścicieli wszelkiego rodzaju busów. Nie wybieram się do Cuenki bo wyrosłem już z tego typu niezdrowej ciekawości. Nasz Słowak, który niespodziewanie zjechał wcześniej, jednak nie mógł wytrzymać i pognał na swojej motorynce do miasta. On w przeciwieństwie do nas uwielbia być w centrum każdej sytuacji. Czego zamieszkał z dala od miasta, sam do dzisiaj nie potrafi na to pytanie udzielić odpowiedzi.

My, wykorzystując piękna pogodę poszliśmy na przechadzkę po okolicznych górach. Teren mało znany i z daleka od tras turystycznych. Można się pozachwycać widokami i nacieszyć panującą dookoła ciszą.

Oderwać się od rzeczywistości, która gdzie nie spojrzysz wszędzie jest zniechęcająca to dla nas najlepsza metoda na spokój wewnętrzny. A gdy do tego dojdą te widoki to już tylko mam w głowie słowa piosenki Maanamu „Oprócz”. Oprócz drogi szerokiej, oprócz góry wysokiej, oprócz kawałka chleba, oprócz błękitu nieba nic mi więcej nie potrzeba.

Lewy dolny róg to mój paluch w obiektywie.😂

Te promienie zobaczyłem dopiero na zdjęciu.