Hocki klocki

Jak podaje, w swoim zagranicznym serwisie, ekwadorska agencja prasowa „Ole Jaja”, w kraju nad Wisłą miało miejsce nadzwyczajne posiedzenie najwyższych władz partyjnych i państwowych. Udział w nich, poza członkami biura politycznego i komitetu centralnego partii wzięli również najwyżsi dostojnicy hierachii kościelnej oraz specjalnie na to spotkanie zaproszona prof. Urszula Dudziak, specjalistka nauk teologicznych z zakresu higieny miejsc intymnych.

Jak podaje nasz wysłannik, powołując się na anonimowe źródła, tematem spotkania były tezy prof. Dudziak dotyczące dotykania i czystości miejsc intymnych ludzkiego ciała. Z jej badań jednoznacznie bowiem wynika, że ta dzielność nosi w sobie znamiona grzechu i bezeceństwa.

Komitet Centralny partii wspólnie z hierarchia kościelną wysłuchał referatu pani profesor dotyczącego najnowszych odkryć w powyższym zakresie.

Pierwszy sekretarz partii podziękował uczonej za dogłębny wykład poparty przykładami z życia.

W tym momencie nastąpiła ożywiona dyskusja, której celem było znalezienie odpowiedzi do hasła zgłoszonego przez uczestników posiedzenia, które brzmiało; „Aby krocze czyste było i ludzie żyli bez grzechu”. Po burzliwej ale i merytorycznej dyskusji władze państwowe osiągnęły porozumienie z hierarchią kościoła. Obie strony zgodziły się, że w celu utrzymania czystości krocza i przeciwdziałania wszelkiego rodzaju chorobom wenerycznym i jednocześnie w celu uniknięcia jawnego grzeszenia, koniecznością będzie reglamentacja mycia. Kartki na nie wydawać będzie proboszcz okolicznej parafii a w trakcie samego procesu mycia uczestniczyć będzie jeden z księży co ma zapobiec skłonnościom ludzkim w kierunku bezeceństwa.

Oddzielnie do zespołu higieny obradował zespół do spraw grzesznego dotyku. Prace tej grupy okazały się jednak o wiele bardziej skomplikowane i nie udało się do tej pory znaleźć rozwiązania satysfakcjonującego rząd i kościół.

Rząd bowiem swoim hasłem pięćset plus namawia parafian do częstego kontaktu fizycznego będącego ewidentnym grzesznym dotykaniem się miejsc intymnych płci przeciwnych. Propozycja hierarchów polegająca na moczeniu tychże miejsc w wodzie świętej w obecności kapłana, nie spotkała się z entuzjazmem władz partyjnych, które widzą w tej wersji spore ograniczenia w rozmnażaniu się naszego narodu. Poza tym każdy lubi te hocki klocki. Odebrać to znaczy stracić poparcie.

Na wniosek pierwszego sekretarza zespół został zamknięty w osobnym pomieszczeniu i obradować będzie aż do znalezienia zadowalającego dla wszystkich stron rozwiązania.

Drogi ludu. Póki co to tylko wyssana z palca bajka. Może stać się prawdą jeżeli nie zaczniesz myśleć. W krainie absurdów wszystko jest możliwe.