Niewzruszony beton

Ten artykuł nigdy nie powinien powstać.

Wczoraj z brutalnością indonezyjskiego tsunami wylazła ohyda wojny polsko-polskiej. Konflikt sięgnął już stopnia, którego sięgnąć nie powinien.

Ktoś stracił życie. Ktoś inny odebrał to życie pod wpływem fali nienawiści jaka przelewa się przez nasz kraj i w jakiej toniemy z dnia na dzień coraz bardziej.

Czy może być coś bardziej przerażającego od sposobu i miejsca dokonania aktu morderstwa na osobie publicznej, od tego co miało wczoraj miejsce w Gdańsku?

Jesli istnieją jeszcze zbrodnie o charakterze lub na polityczne zamówienie, to ta wczorajsza miała wszelkie znamiona takowej. Dewiat, który się tego dopuścił mógł i zapewne miał po temu okazje aby aktu swojej zemsty dokonać gdzieś indziej lub w innych okolicznościach. Nie zrobił tego.

Wybrał moment, miejsce, czas i okoliczności, które rządzący zaimplantowali w jego głowie, świadomie czy nie, to w tej chwili nie ma znaczenia. Zginał przeciwnik polityczny a najwieksza akcja charytatywna o długiej i pięknej historii została splamiona krwią niewinnego człowieka.

Doszło do tragedii, której można było ominąć zapewniając owsiakowej zbiórce minimum środków bezpieczeństwa. Nie zrobiono tego z najbardziej prymitywnych powodów, bo przecież nienawiść do tego należy zaliczyć. Nie wyrażono zgody na coś w czym pławi się człowiek, nie pełniący żadnej publicznej funkcji, będąc zawsze otoczony chmarą ochroniarzy na każdym kroku.

Gdy śmiertelnie ugodzony prezydent walczył wciąż o życia z tego szamba nienawiści już dały się słyszeć głosy oskarżające twórcę WOŚP. Nienawiść w tych ludziach zasiedliła się tak głęboko, że nawet ta tragedia nie zmusiła ich do głębszych przemyśleń.

Ktoś rzekł: Pan Bóg nierychliwy, ale sprawiedliwy.

Ludzie czy to jeszcze nienawiść czy już fanatyzm. Pan Bóg wybrał sobie dewiata aby dojść sprawiedliwości? Toż to przykład oceanu bezmyślności.

Niestety za ten sposób myślenia odpowiada mściciel z Żoliborza i zastępy jego oślepionych władzą przydupasów, którym się wydaje, że to oni są eksluzywnym lekarstwem na wszystkie nasze bolączki. Jak inaczej traktować wypowiedź zainfekowanej bezkrytyczną nienawiścią Pawłowicz, która o Jerzym Owsiaku powiedziała:

„wzbudza w ludziach wielkie negatywne emocje z powodu skrajnie kontrowersyjnej postawy, szerzenia nienawiści i hejtu, poniżania innych jak też z powodu finansowania z puszek działalności ‚pozamedycznej’, a przy tym swej arogancji, że powinien odejść. Od dawna kompromituje sobą samą ideę, jest zakłamany lżąc Kościół i jednocześnie śląc dzieci pod kościoły po datki. Owsiak musi odejść, bo skłócanie przez niego ludzi, szczucie na innych źle się skończy. Owsiak MUSI odejść. Dla dobra sprawy i bezpieczeń[stwa] innych”.

Tą prymitywną wypowiedź mogę tylko spointować słowami klubowej koleżanki Krystyny Pawłowicz, Beaty Mazurek: „módl się i zamilcz”, a od siebie dodam i odejdź w zapomnienie raz na zawsze.

Reklamy

Ameryka to taki dziwny kraj cz. IV

W jednej z moich ostatnich notek pisałem na temat prawa w Stanach. Zdecydowałem się dopisać pare słów w tym temacie posługując się dwoma przykładami.

Czy pamiętacie Rodney Kinga? A może O. J. Simpsona? Ten pierwszy to zwykły Amerykanin, drugi natomiast to gwiazda amerykańskiej ligi futbolowej. W sumie łączy ich tylko kolor skóry i amerykański system prawny.

W Stanach w sprawach kryminalnych, zanim sprawa trafi na wokandę, prokurator i obrońca starają się dogadać szukając w miarę korzystnego werdyktu dla obu stron. Jeśli do tego nie dojdzie to wtedy dochodzi do rozprawy. Ojej wyniku decyduje jednak nie sędzia lecz ława przysięgłych. Składa się ona z normalnych ludzi, którzy posiadając prawo jazdy, zostają zarejestrowani jako potencjalni ławnicy w sprawach sądowych. Z reguły są oni wzywani w ilości przekraczającej potrzeby procesu. Chodzi jednak o to aby prokurator i obrońca mogli z tego grona wyłowić najbardziej obiektywne jury.

Rodney King nie zatrzymał się na polecenie patrolu drogowego. Został jednak złapany po krótkim pościgu. King nie tylko kierował pod wpływem alkoholu ale miał już sprawę w zawieszeniu więc gdyby go złapano mogła by ona spowodować surowsze konsekwencje. Gdy go zatrzymano stawiał czynny opór utrudniając założenie kajdanek. Stąd grupa oficerów zmuszona była użyć extra siły. Czterem z nich przedstawiono zarzut zdecydowanego nadużycia siły podczas zatrzymania, na podstawie nagrania video. Nieszczęściem dla nich, ktoś to nagrał, przekazał do telewizji i rozpoczęła się prawna awantura. Cała czwórka policjantów stanęła przed sądem. Ławnicy jednak nie dopatrzyli się nadmiernego użycia siły i uniewinnili całą czwórkę. W wyniku werdyktu doszło do protestów Afroamerykanów. Trwały one sześć dni i w ich wyniku zginęły sześćdziesiąt trzy osoby i niemal dwa tysiące czterysta osób zostało rannych. To był rok 1992. W rok później na wniosek Ministerstwa Sprawiedliwości ponownie postawiono pod są owych czterech policjantów. Tym razem sąd skazał dwóch z nich na dwa i pół roku więzienia a pozostałych dwóch uniewinnił.

O.J. Simpson gwiazda futbolu, aktor, sprawozdawca sportowy niezwykle popularna osoba w 1994 został aresztowany jako podejrzany o dokonanie zabójstwa na swojej byłej żonie i jej partnerze. Morderstwo było wyjątkowo brutalne a on sam już wielokrotnie był oskarżony o używanie przemocy w stosunku do swojej żony. Niemal pół Ameryki oglądało jego pościg i poddanie na autostradzie w okolicach Los Angeles. Simpson stanął przed sądem. Niestety na miejscu zbrodni popełniono wiele uchybień. Skorzystali z tego jego obrońcy zarzucając policji mistyfikacje i podrzucanie dowodów. Przeważająco afroamerykańska ława przysięgłych pomimo wielu dowodów na niekorzyść Simpsona, postanowiła go uniewinnić. W oczach wielu obserwatorów było to odpowiedzieć na proces czterech policjantów, którzy trzy lata wcześniej zostali uniewinnieni w procesie Kinga. Rozruchów jednak nie było, choć wyrok mógł do tego doprowadzić i kto wie czy gdyby to ofiary były Afroamerykanami a morderca biały tak by się nie stało.

O.J. Simpson okazał się kryminalistą bo już dziesięć lat później stanął ponownie przed sądem podejrzany o napad rabunkowy w Las Vegas. Tym razem został skazany.

Jak podaje wikipedia w 2016 roku przeprowadzono badanie opinii publicznej na temat winy Simpsona. Aż 83% białych Amerykanów uważa, że był winien morderstwa swojej żony, 57% Afroamerykanów tez podzieliła ten pogląd.

Nienawiść mocno oślepia bez względu na kolor skóry.