Robin Hood czy Al Capone

Przeglądając ostanie sondaże przedwyborcze obwieszczające jednoznacznie zwycięstwo obecnie rządzących, pomyślałem sobie o zrobieniu rachunku sumienia dotyczącego mojej pamięci z ostatnich czterech lat.

Dziele się zatem nim na tych stronach dla pewności, że może czegoś nie pamietam, może coś zapomniałem co obecna władza zrobiła a co uprawniałoby ich do kontynuowania rządzenia.

Oto co ja pamietam, zaczynajac od pozytywów.

-Obniżenie wieku emerytalnego. Niewątpliwie poprzednicy kompletnie zlekceważyli nastroje społeczne podnosząc go. Prawda jest jednak taka, że to jest trend ogólnoświatowy związany z przedłużającą się średnią życia ludzi. Czy to jest rzeczywiście konieczność? To już rozważania na inny artykuł.

-Pięćset plus, program zmierzający do wzrostu narodzin dzieciaków. I tu można dyskutować na temat jego korzyści. Lud jednak coś dostał, czego nigdy nie dali mu poprzednicy.

-Krańcowo przyciśnięty do muru mógłbym jeszcze nieprzyjęcie uchodźców rozważać w kategoriach plusowych. Nie jestem przeciwko nim. Uważam jednak, że polityka Unii Europejskiej względem nich jest błędna. To jednak też dyskusja nie na teraz.

I to już wszystko co mógłby zaliczyć na korzyć ugrupowania prezesa.

A teraz to co pamietam z przeciwnego bieguna wątpliwych osiągnięć rządzącej partii:

-Broszka z nagrodami czyli pierwszy objaw chciwości tego rządu.

-Marny western czyli jak wykończyć stadniny

-Do jednej bramki czyli 27:1 i klęska polskiej dyplomacji przy wyborze Tuska

-Nowe lądy czyli Witold na San Escobar

-To idzie młodość czyli Antoniego doradcy w MON.

-Ołowiani Żołnierze czyli Bandy WOT w terenie

-Zdradzieckie Mordy czyli patriotyczna nowomowa

-Gorszy sort czyli siedemdziesiąt pięć procent mieszkańców naszego kraju

-Miska ryżu czyli pomysł premiera jak wyżywić naród

-Srebrna Gate czyli pomnik dla Larego i Jerrego

-Kryptonim Ojciec czyli jak zadowolić Toruń

-Kryptonim Północ czyli Adrian w piżamie podpisuje ustawy

-Kępa w akcji czyli co się wyciera wyrokami TK

-Papier toaletowy czyli czym jest konstytucja

-Darowizna czyli jak przejąć majątek państwowy

-KastaWatch czyli Emilka z Ministerstwa Sprawiedliwości

-Mazurek w akcji czyli nie popieram ale się nie dziwię

-Swój człowiek czyli prokurator Piotrowicz

-Złotousta Krycha czyli język miłości

-Kraj w ruinie czyli wina Tuska

-Doradczynie czyli sekretarki prezesa NBP

-Paralizator czyli przesłuchanie

-Brudne łapy prezesa czyli jak prawie przestępca został ministrem

To wszystko jest jednak drobnicą wynikłą z mojego poczucia humoru. Afer w trakcie istnienia tego rządu było ponad dwieście pięćdziesiąt jak podają różne źródła. Zniszczono wszystko co stało na drodze prezesa. Sejm i Senat stały się zakładnikami marszałków obu izb. Trybunał Konstytucyjny nie istnieje. Sądownictwo to prywatny folwark Ziobry. Staliśmy się wasalem Wuja Sama. Z punktu wodzenia religii zmierzamy w kierunku fundamentalizmu islamskiego. To tylko te najważniejsze osiągnięcia obecnych włodarzy.

Ja jednak pamietam jeszcze coś o czym w kontekście afer mało się mówi. Pamietam dwa samozapalenia na znak protestu przeciwko tej władzy zakończone śmiercią. Pamietam też morderstwo na prezydencie Gdańska, które było wynikiem odmowy udzielenia środków bezpieczeństwa przez aktualnie rządzących.

Dziwi mnie, że tak mało znaczą powyższe fakty wobec marnych pięciuset złotych. Dziwi mnie, że pospolici przestępcy stali się bohaterami ludowymi.

Masy wciąż wierzą, że partia prezesa to zastępy Robin Hooda. Tymczasem to mafia Al Capone’a.