Porwiemy albo nie porwiemy.

Poszukując w miarę taniego ośrodka dokonującego testy, przypadkowo dowiedzieliśmy się, że istnieją miejsca gdzie można go wykonać darmowo. Powiedziała nam o tym pracownica jednego z płatnych lokali. Była na tyle życzliwa, że dala nam nawet numer telefonu. Widać ceny i jej się nie podobają. W Stanach istnieje sieć sklepów farmaceutycznych o nazwie Rite Aid. To... Czytaj dalej →

W drogę

Trasę na lotnisko w Guayaquil znamy niemal na pamięć. W końcu to już parędziesiąt razy odbyliśmy tą podróż. W większości jednak odbywaliśmy ją po ciemku. Tym razem udało nam się pokonać ją za dnia. Około dwieście pięćdziesiąt kilometrów z Cuenki na lotniska. Dwie trzecie tej trasy to przejazd przez Andy. Jadąc zboczami gór widoki są... Czytaj dalej →

Na dzień dzisiejszy.

Na ten dzień czekaliśmy z niecierpliwością. Nie ze specjalnej tęsknoty. Bardziej z ciekawości. Bardziej również w związku z naszymi podróżnymi planami. Nasz sąsiad czyli Milanski, jak go na swoje potrzeby spolszczyłem, właśnie wrócił ze swojego kraju urodzenia do kraju, w którym się osiedlił, znaczy się do Ekwadoru. Słyszeliśmy mnóstwo różnych różności na temat sytuacji na... Czytaj dalej →

Ból głowy

Ogarnął mnie dzisiaj i to okrutniasty. Mam nadzieję, że nie przerodzi się w jakaś migrenę. Nie, nie aż tak źle nie jest. Łeb mi trzeszczy na myśl o przyszłym tygodniu. Zewsząd atakują nas tym wirusem co to z Chin po świecie się rozleciał, a my zbieramy się do podróży. Gdzie nie spojrzysz wszędzie informacje aby... Czytaj dalej →

Impresje z podróży.

Zalegliśmy do spania mniej więcej o dziesiątej. Pobudka miała być o drugiej nad ranem. O trzeciej wyjazd. Tylko jak tu przekazać to ciału, które zwykle chadza spać na chwile przed północą. Nie będzie spało i już. Miotałem się pewnie ze dwie godziny ... akurat do północy zanim odpłynąłem w krainę snu. Jeszcze pewnie dobrze nie... Czytaj dalej →

Kraina tequili

Dwa miesiące z niedużym hakiem upłynęły od powrotu. Czas się ruszyć, zwłaszcza, że nadarza się okazja. Urodziny dziecka i to okrągłe niejako wymusiły na nas skok do Meksyku. Meridę na Yukatanie odwiedzimy po raz drugi. Ten pierwszy raz związany był też z urodzinami tyle, że wybranka naszej pociechy. To meksykańskie miasto wtedy zrobiło na nas... Czytaj dalej →

Słowo o dreamlinerze.

Aby zakończyć temat podróży muszę się jeszcze odnieść to sławnego DreamLinera. Pamietam z jaką dumą LOT ogłaszał jego zakup wychwalając jego nowoczesność i rozwiązania. Aż okazało się, że samolot za samolotem zamiast być marzeniem każdego przewoźnika stał się jego zmorą. Kłopot za kłopotem, jeden za drugim dreamlinery zostawały uziemione. Nie tylko LOT stał się ofiarą.... Czytaj dalej →

Ekwadorskie początki

Zanim jednak dobiliśmy po raz pierwszy do Ekwadoru trzeba było nasz pobyt zaplanować. Chodziło przede wszystkim o to co chcemy zobaczyć, gdzie pojechać w kontekście ewentualnego zainwestowania w zakup czegokolwiek. Ja się do tego nie nadaje, nie mam cierpliwości do czytania informacji, przeszukiwania rożnych stron internetowych, to nie należy do moich silnych stron. Luśka zatem... Czytaj dalej →

Ach te kości i to ciało.

Moje niezbyt młode kości Bardzo mocno złości Stref czasowych zmiana Zatem dzisiaj już od rana Jęczą, płaczą i zgrzytają, Że się na to nie zgadzają, Źe dość mają już podróży Bo im wcale to nie służy Przecież bilet mam kupiony I dla siebie, i dla żony To wydatek dla mnie spory Zaprzepaścić, byłbym chory I... Czytaj dalej →

Latania i lądowania

Och jak bardzo czas mi się dłuży W czasie każdej lotniczej podróży I choć bez specjalnego przejęcia To zawsze szukam dla siebie zajęcia Aby w trakcie całego lotu Nie mieć uczucia psa przywiązanego do płotu, Który tak leżąc przy nim bardzo się nudzi I nic nie robiąc, obserwuje ludzi Dobrym zda się to być pomysłem... Czytaj dalej →

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

Śpiew ptaka

Życie tu i teraz jak śpiew ptaka, który śpiewa po prostu, zawsze.

Der Amateur Photograph

Ein Blog über Optik und Photographie - A blog about optics and photography

Co mi tam....

Poza facebookiem istnieje życie.

Prefiero quedarme en casa

Un blog sobre lo que me gusta escribir

saberblog

sabera myśli zapisane, czyli internetowa ziemia obiecana współczesnego narcyza i lansera

w poszukiwaniu perspektyw

moje bzdury, radości i frustracje

NIEZAPOWIEDZIANA

trochę na wesoło, trochę na smutno

Słowiki nie płaczą

If you were ever in doubt, don't sell yourself short, you might be bulletproof ~~

Melanż

Mam zakaz chlania, cale szczęście jebie zakazania

heygoodway

blog podróżniczo-lifestylowy

seashelllove

Z miłości do muszelek i niebanalnej biżuterii