Po kurniku…

...czas na parę fotek z ogródka. Sporo opadów i relatywnie ciepła aura powoduje, że wszystko rośnie w szybkim tempie. Pracy zatem nie brakuje. Dodatkowo umilają nam życie ślimaki, których tutaj cała moc. Co prawda w ogródku nie ma z kim pogadać, za to można się zrelaksować...pod warunkiem, że nie pada. Drzewa papierowe i tutejsze jeżyny... Czytaj dalej →

Wracamy do kurnika

A co słychać w kurniku? spytała Pani Salmiakowa. - No właśnie poparła ją Katasza. Szczęka mi opadła do samej ziemi. Żeby nie było niedomówień, opadła, nie - wypadła. Po chwili jednak przyszło zastanowienie. Dysharmonia w świecie zaczyna być przygnębiająca. Co innego harmonia w kurniku. No i jeszcze dziewczyny o to pytają. Gdyby to był Maruda,... Czytaj dalej →

Prawa kurnika

Świat zwierzęcy rządzi się swoimi zasadami. Często określamy je jako prawa dżungli. My oczywiście żyjemy według innych praw. Tym mamy różnic się od zwierząt. Nigdy blisko nie przyglądałem się życiu fauny. Dopiero kurnik dał mi taką możliwość. Miałem już możliwość przyglądać się kwoce dbającej o swoje pociechy. Taka kura bywa dość agresywna gdy zabierze jej... Czytaj dalej →

Przewrót

Ludwik od dawna miał przechlapane. Dostał w zarząd całe królestwo, o które miał dbać. Nikt mu niczego nie narzucał ani nie wtrącał się w jego sposób sprawowania władzy. Początkowo spisywał się bez zarzutów. Jego poddane czuły przed nim respekt a on sam równo dzielił je swoimi względami. Trudno oczywiście było upilnować wszystkie poddane. Od czasu... Czytaj dalej →

Kury i kurczaki c.d.

Kurczaki przeżyły swoją pierwszą podróż z miasta w Andy w pełnej liczbie. Teraz trzeba było jakoś zaskoczyć jedną z kwok. Wybraliśmy tą, do której mamy więcej zaufania, bo już raz z nią współpracowaliśmy przy wychowywaniu piskląt. Z pudełkiem kurzych dzieciaków zakradliśmy się do kurnika. Już na sam nasz widok obie siedzące na gniazdach mamy zaczęły... Czytaj dalej →

Kurlandia

No dobra, nie będę was dłużej trzymał w niepewności. Czas na relacje z Kurlandii czyli królestwa Ludwika Koguta Pierwszego. Wyjeżdżając zostawiliśmy kurnik pod opieką naszego wspólnika. Z wykształcenia stomatolog, był przerażony wizją opieki na wspólnym dobytkiem przez ponad trzy miesiące. Jego małżonka nigdy nie wykazywała zainteresowania kurnikiem choć jako osoba niepracująca mogłaby przejąć nasze obowiązki.... Czytaj dalej →

Nowości z kurnika

Obiecałem Beacie spod znaku Caffe wpis aktualizujący sytuacje w kurniku. Stram się słowa dotrzymywać, choć nie zawsze mi to wychodzi. Do rzeczy jednak. Nasze kurczaki mają już około dwa i pół miesiąca. Mniej więcej dwa tygodnie temu matka Kwoka przestała się nimi interesować i dbać przede wszystkim o własne cztery litery. Łebki wcale się tym... Czytaj dalej →

Zaproszenie do kurnika

Nasz kurnik pewnie niewiele różni się od tradycyjnych budowli tego typu. Wyszedł taki jaki wyszedł ze względu na materiały. Proste deski były najtańsze, stąd konstrukcja zrobiona jest właśnie z nich. Poza tym zleceniodawca czyli Luśka chciała żeby było naturalnie bez żadnych przetwarzanych surowców. Wewnątrz tradycyjnie gniazda i grzędy. Na podłodze jednak znajdują się szuflady, które... Czytaj dalej →

Koniec budowy

Wszystkich tych, którzy z zapartym tchem obserwowali moje zmagania z kurnikiem, z nieukrywaną radością zawiadamiam, że jego budowa dobiegła końca. Inauguracja, czyli oblewanie zwane tutaj łasipaczana miało miejsce w ubiegłą sobotę. Nie pisałem o tym wcześniej bo przecież jesteśmy z Pepe wciąż w okresie próbnym. Kurzy pałac, chociaż oddany do użytku, wciąż jednak jest na... Czytaj dalej →

Ogrodek i kurnik

Ogródek, którego areał rośnie z dnia na dzień był początkiem naszego planu zmierzającego do samowystarczalności. To co typowe na polskich grządkach niekoniecznie będzie tutaj rosło. Ten rok był pierwszym, który prawie w całości spędziliśmy tutaj. Możliwe zatem było obserwowanie pór roku. Niestety nie wszystko poszło zgodnie z planem. Niesamowite ilości opadów, których nie pamiętają nawet... Czytaj dalej →

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

Balladeer's Blog

Singing the praises of things that slip through the cultural cracks

Work and travel

My work and travel. Chcesz coś zmienić? Może zmień wszystko!

arek nowakowski

wordpress.com

The Biveros Effect

To Travel is to Live

U stóp Benbulbena

pocztówki z Irlandii

Hobo Movie

Movies Review in the Hindi Language

Śpiew ptaka

Życie tu i teraz jak śpiew ptaka, który śpiewa po prostu, zawsze.

Der Amateur Photograph

Ein Blog über Optik und Photographie - A blog about optics and photography

Prefiero quedarme en casa

Un blog sobre lo que me gusta escribir

saberblog

sabera myśli zapisane, czyli internetowa ziemia obiecana współczesnego narcyza i lansera

w poszukiwaniu perspektyw

moje bzdury, radości i frustracje

NIEZAPOWIEDZIANA

trochę na wesoło, trochę na smutno