Rząd rządzi czy błądzi?

Powoli kolesiostwo i mianowanie na odpowiedzialne stanowiska ludzi bez przygotowania merytorycznego i fachowego zaczyna odbijać się rządzącym coraz większa czkawką. Ludzie roku Krynickiego Towarzystwa Wazeliniarzy z panią Beatą i panem Jarosławem na czele wyglądają równie żałośnie jak i rzeczona organizacja. Czego ci wprowadzacze dobrej zmiany się nie dotkną, kończy się kompromitująco.

Totalny rozgardiasz zapanował w sadownictwie, zniszczono niezależność Trybunału Konstytucyjnego czas na sądy niższego szczebla. Póki co postawił się prezydent, ale czy on kieruje się dobrem państwa czy własnym interesem, ciężko w tej chwili zdeterminować. Walka jednak trwa i każdy ciągnie w swoją stronę oczywiście dla naszego dobra.

Hetman Wielki Koronny ośmiesza nasz kraj w zakresie jego obronności gdzie się da i jak się da. Skonfliktował nas z całą Europą bo on podobnie jak Portoryko chciałby abyśmy stali się kolejnym stanem Wielkiego Brata. I tu prezydent nie zgadza się z posunięciami agresywnego inspektora od spraw lotniczych, tyle że ten niewiele sobie z tego robi. Kto jest zwierzchnikiem wojska? Nikt nie bardzo wie, domyślamy się jednak, źe jest to….prezes. Idźmy dalej.

Niejaki pan Szyszko co to niby miał chronić środowisko kompletnie pomylił ochronę z niszczeniem i tnie wszystko co wpadnie mu pod siekierę. Niby winien temu kornik, którego poza nim niewiele osób widzi. On jednak dostrzega olbrzymie zagrożenie dla lasów, z taką samą ostrością jak minister obronności zamach w Smoleńsku. Proponuję zatem powołanie komisji sejmowej do spraw kornika i wciągniecie do niej paru specjalistów komisji do spraw zamachu na wschodzie, po tylu burzach mózgów ci ludzie powinni być już wprawieni w opowiadaniu bajek.

Nieprawdopodobne osiągnięcia mamy w sprawach zagranicznych. Tutaj nasz pierwszy dyplomata zasłynął nawiązaniem stosunków z San Escobar. Poprzednikom przez osiem lat to się nie udało, nic tylko piać z zachwytu. Prawdę mówiąc nie wiem czy jeszcze jakiekolwiek inne sukcesy były udziałem pana Witolda. Zdaje się jednak, że za marazm w dyplomacji według pana ministra odpowiadają mianowani przez poprzedników pracownicy. Postanowił zatem odwołać kogo się da i skąd się da, oczywiście poza San Escobar, tam bowiem siedzi szczyt inteligencji ministerstwa.

W ministerstwie od edukacji przypomnieli sobie o modelu osiem plus cztery. Kiedyś to był wrzód komunistyczny. Teraz ten sam system stanie się filarem i pomostem do lepszego kształcenia. Przy okazji zmieni się program, zwłaszcza historyczny, bo prawdziwych patriotów i bohaterów w poprzednim pominięto. Trzeba będzie się uczyć na nowo od dzieciaków. Dobrze, źe wiem kto jest królem Polski, póki co to powinno wystarczyć.

W sprawach wewnętrznych wszystko rownież działa bez zarzutu. Ochrona przysługuje lepszemu sortowi a gorszy musi się liczyć, źe wszystko co robi jest najprawdopodobniej bezprawne. Przekonał się o tym gorszy sort skatowany na posterunku policji, a potem policjanci, którzy przez pomyłkę chcieli zmusić lepszy sort do zachowania porządku. Dlatego zgodnie z wytycznymi wodza mamy te dwie grupy, bo gdyby ich nie było to kogo miałaby bić policja.

W swoich rozważaniach nie mogę pominąć specjalisty od zdrowia rodaków. Ten znawca tematu nie ma zamiaru pozostawać w tyle za innymi członkami wszechwiedzącego rządu. Stopień jego ignorancji dotyczący odkryć w medycynie jest wręcz nie z tego świata. I on sobie z tego zdaje sprawę wprowadzając nakaz szczepienia wszystkiego co chodzi na dwóch nogach i jest wyższe od metra pięćdziesiąt. Dzięki temu już wszyscy wkrótce otrzymamy zastrzyk w ramie na znieczulenie i przestaniemy się czepiać. Chore stosunki w lecznictwie dopiekły młodym lekarzom podobnie jak coraz większej liczbie ludzi dobra zmiana.

Najśmieszniejsze w tym wszystkim jest jednak to, że ludzie wciąż wierzą, że zero jest większe od dwudziestu siedmiu, na co wskazują badania opinii publicznej. Z taką matematyką – oj będzie się działo.