Fiesta zmarłych

Wszystkich Świętych w formie jaką znamy zostało narzucone rdzennej ludności, jak wiele innych katolickich obchodów, przez hiszpańskich konkwistadorów. Zanim jednak do tego doszło Indianie, w ramach swoich kultur, również celebrowali rożnego rodzaju rytuały związane z tymi, którzy udali się na wieczny spoczynek.

Ich tradycje oraz nowy sposób sprowadzony przez najeźdźców zaowocował świętem pod nazwą Fiesta Zmarłych. Indianie mają odmienne podejście do śmierci. Nie zapominając o nim zaakceptowali również model chrześcijański.

Fiesta Zmarłych to zatem dwudniowe obchody składające się z katolickich Wszystkich Świętych, obchodzonych jak wszędzie na świecie pierwszego listopada. Następnego dnia obchodzi się tutaj, podobnie jak w całej Ameryce Południowej, Dzień Wszystkich Dusz, których już nie ma wśród mas. Oba dni połączone razem tworzą właśnie Fiestę Zmarłych.

Pierwszy listopada, czyli tradycyjne święto, niczym nie różni się od sposobu w jaki jest on obchodzony na całym świecie.

Drugi listopada natomiast ma inne zabarwienie. Na ten dzień przygotowywane są tradycyjne potrawy składające się z chleba i specjalnego napoju, które przynoszone są na cmentarze i tam spożywane na grobach. Ma to umożliwić kontakt z bliskimi, którzy urzędują gdzieś w krainie wiecznych łowów. Nie wiem czy takie określenie świata zmarłych tutaj egzystuje, mam jednak do niego słabość, no i chyba nie brzmi aż tak dramatycznie jak każde inne określenie naszego odejścia do innego wymiaru.

Indianie wierzą, że w tym konkretnym dniu dusze zmarłych wracają na cmentarze by tam ze swoimi rodzinami mogli ponownie celebrować wspólnie to święto. Stąd kwiaty, potrawy i coś w rodzaju radosnej fiesty.

W Ekwadorze żyją spadkobiercy wielu kultur, każda z nich ma w sobie coś specyficznego. Większość z nich jednak przygotowuje na ten dzień chleb Guaguas i napój o nazwie Colada Morada, które zanoszą na groby by tam je spożywać wspólnie ze swoimi przodkami.

Składniki Colada Morady

Colada Morada i chleb Guaguas.

Przy wypiekaniu Guaguas bierze udział cała rodzina. Symbole na figurkach oznaczają nieskończoność.

Typowy ekwadorski cmentarz. Tutaj chowają ludzi również w pionowych grobach ponad ziemią.

Źródło. Theculturetrip.com

Handlarz duszami

Wyszedł Tadek przed kaplice

By odświeżyć mózgownice

Od myślenia łeb mu pęka

Wielka zżera go udręka

Bo mu kasy wciąż brakuje

Gdy wydatki swe sumuje

Zanim wkroczył na ulicę

Spojrzał jeszcze na tablice

Gdzie bezdomni się wpisują

Ile jutro mu darują

Lecz i tutaj brak jest datków

Wyssał wszystko z babć i dziadków

Już nie może na nich liczyć

Bo gotowi go rozliczyć

Wpadł na pomysł zatem przedni

Do pomocy wciągnie biednych

Ich jest w kraju wielka siła

Na nich partia się wybiła

Ta co teraz dzieli groszem

Więc pieniędzy pełne kosze

Niechaj ślą mu i to szybko

On ich przecież złotą rybką

Biedni to jest moc Tadkowa

Oni boją się tak jego słowa

Że głosować będą jak im każe

On im za to niebo podaruje w darze

Bo potrafi on handlować

Straszyć oraz szantażować

Jeśli szukasz dusz handlarza

Do Torunia cię zapraszam