Komentowanie

Pisanie bloga rozpocząłem na Onecie. To było tak dawno, że nawet nie wiem czy to prawda. Nigdy nie opanowałem do końca posługiwania się onetową aplikacją. Najgorsze było zamieszczanie zdjęć, z czym miałem wieczne problemy. Przyzwyczaiłem się zwalając drobne problemy na braki w mojej wiedzy w obsługiwaniu blogowego programu. Z perspektywy, w porównaniu z tym co oferuje WordPress, onetowa aplikacja była dość toporna. Ktokolwiek ją wymyślił był chyba zadowolony z tego co istniało i chyba niezbyt był zainteresowany zmianami na lepsze. Patrząc dzisiaj na ten brak ulepszania programu widzi mi się, że to nie było takie złe. Zmiany bowiem nie zawsze wychodzą na zdrowie. Onet jednak zrezygnował z blogowiska i sam podpowiedział by sprawdzić WordPress.
Trzeba było się przenieść. W sumie ten proces okazał się łatwiejszy niż się spodziewałem i szczerze mówiąc nowe miejsce okazało się lepszym rozwiązaniem. Tutaj jednak, w przeciwieństwie do Onetu, mają chyba cały wydział „programistów ulepszaczy” i coraz to czymś mnie zaskakują. Najwiecej tych zmian, jak mi się zdaje, dotyczy komentowania. Nie wiem czy to wina WordPress czy innych blogowisk ale o ile na swojej platformie wciąż mogę zostawiać komentarze, o tyle na innych nie sposób. Każą mi się logować na moje konto Google za każdym razem jak odwiedzam blogi pozawordpressowe. Jak się już zaloguję to na jednych stronach mogę zostawić komentarz jako anonimowy na innych nijak nie idzie. Czyżby było to wynikiem jakiejś walki o konsumenta? Blogi żyją z reklam. Im więcej ludzi na nich pisze tym więcej pewnie odwiedza je czytelników. Im tych więcej, tym większe zainteresowanie reklamodawców, proste jak budowa cepa. Przekonałem się o tym na podstawie artykułu, który zamieściłem kilka lat temu. Było na nim zdjęcie cuenańskiej katedry. Jakieś dwa miesiące temu nagle zainteresowanie tym artykułem wyskoczyło pod niebo. Co jest, pomyślałem sobie. Odwiedzam ów wpis a tam sterta reklam po hiszpańsku. No i dobrze, niech się reklamują. Nie rozumiem jednak czego trzeba pokonywać płot z zasiekami aby zostawić komentarz. Widzę, że blogerzy z innych platform nie mają tych problemów z zostawieniem komentarzy u mnie. Musowo zatem to jakieś WordPressa widzimisię. No cóż, tu gdzie się da, będę się podpisywał jak to już robię. Odwiedziłem ostatnio „Jeszczeciekawaświata” a tam ni tak, ni siak. Pozdrawiam zatem autorkę w ten sposób. Może akurat przeczyta ten wpis.

Reklama

51 myśli na temat “Komentowanie

Dodaj własny

  1. Niestety platformy blogowe są jak oddzielne państwa, więc goszcząc na innych jesteśmy traktowani jako obcy, co niestety daje się odczuć. Ze względów marketingowych takie manifestowanie swojej odrębności i zmuszanie do logowania się ma sens, ale nam, użytkownikom trochę to utrudnia życie. Na szczęście większość blogerów z którymi mam kontakt korzysta z WordPress i zbytnio się nie męczę 🙂

    Polubione przez 2 ludzi

    1. Serdeczne dzięki i miło mi Cię gościć. Muszę sprawdzić czy podobnie mogę postąpi będąc użytkownikiem WordPressa. Oprócz tego ja akurat używam safari bo korzystam z produktów Apple. Popróbuję jednak.
      Jeszcze raz dzięki.

      Polubienie

    1. U Jotki mogę zostawić komentarz jako anonimowy. Też jakieś rozwiazanie, bo zawsze mogę się pod nim podpisać. Tak czy inaczej to takie utrudnianie zupełnie niepotrzebne zwłaszcza jeśli ktoś już raz zaakceptował nas jako komentujących.

      Polubienie

  2. Wszyscy mamy podobne problemy, moje komentarze ciągle lądują w spamie , najgorzej, gdy ktoś ma moderacje, wtedy nigdy nie wiem co z komentarzem, czy wszedł, czy w spamie, o dziwo anonimowe wchodzą bez problemu, a powinno być odwrotnie.

    Polubione przez 3 ludzi

  3. Ja mam blog na blogspocie, niestety od pewnego czasu mają tam też jakichś ulepszaczy-eksperymentatorów, którzy jak się za cos zabierają, to od razu schrzanią i utrudnią życie użytkownikom. W związku z planowaną większą aktywnością blogową rozmyślam też na ucieczką z blogspota, bo funkcje, z których dawniej korzystałam, przestały działać albo działają gorzej i nie widać szansy na poprawę. U Ciebie komentarze dodaję po prostu ręcznie wpisując swoje namiary, bo będąc zalogowaną na koncie Google dla WordPressa jestem anonimowa.

    Polubione przez 2 ludzi

    1. Widzę, że to problem każdej platformy. Z tego co przeczytałem u Czarnej Pantery, wynika to z coraz bardziej restrykcyjnych zasad prywatności. Osobiście tego nie rozumiem, bo skoro decydujemy się blogować w formie publicznej nie prywatnej…to gdzie w tym sens i logika.

      Polubienie

  4. Ja też miałam problemy z logowaniem na innych blogach. Jakoś samo „przeszło” jak nieleczony katar.
    Obawiam się, że blogowanie powoli staje się archaiczną forma komunikowania i może stąd niedbałość o komfort użytkowników? Wypiera nas fejsbookowanie, tweetowanie i tik-tokowanie.

    Polubione przez 2 ludzi

    1. Mam podobne obserwacje. Udostępniam już od dawna kolejne wpisy blogowe na swoim koncie Fb, ale i tu obserwuję spadek zainteresowania. Liczą się krótkie wpisy i najeżone emotikonami.
      Kończy się pewna era

      Polubione przez 1 osoba

      1. Mówią, że nieobecność w mediach społecznościowych oznacza brak istnienia człowieka – to rzeczywiście szaleństwo. Wybieram więc wirtualny „niebyt”, świat od tego nie ucierpi:))

        Polubione przez 1 osoba

  5. Jak dla mnie to jest problem nie wordpressa, a bloggera. Przez czytnik wordpressa wchodzę tylko na wordpressowe blogi i działa bez zarzutu (prawie – bo czasem któryś wpis mi ukryje, a u jednej koleżanki znikały komentarze). A na bloggerowe wchodzę przez moje blogowe konto na bloggerze i działa, jak chce. Na Chrome działa dobrze i mnie nie wylogowuje, na Firefoksie jak się trafi (z niektórych blogów wylogowuje zawsze), na domyślnej przeglądarce w telefonie zawsze jestem wylogowana. I jak jestem wylogowana, to zalogować się nie ma opcji, pozostaje komentować jako anonim.
    Ja w ogóle WordPress bardzo lubię. Tylko te zmiany mniej, przyzwyczajam się i potem mi przeszkadza, jak się coś nagle zmienia. I reklamy też mi przeszkadzają.

    Polubione przez 4 ludzi

    1. Ja korzystam z urządzeń Apple czyli Safari służy mi jako przeglądarka…być może to jest też problemem. Tak czy inaczej wydaje mi się, że jeśli komentujący został raz zaakceptowany to to powinno wystarczyć, do momentu wycofania pozwolenia…na mój zdrowy rozum

      Polubienie

  6. Faktycznie Onet od ok. 2014 zrobił się oszczędny i wstawianie zdjęć, czy obrazów było prawdziwym utrapieniem, ale to było niczym w porównaniu do TP, „Neostrady” i wcześniejszych blogosfer.
    To co się dzieje pod postem, czyli w obszarze komentowania, jednak w ponad 90% zależy od moderatorów, czyli od nas samych (trzeba wejść w zakładki /ustawienia /dyskusja). W ok. 10% interweniują administratorzy (dostarczyciele internetu). To dlatego na różnych blogach jest różnie. Oczywiście wygląd bloga, jak i sposób wprowadzania komentarzy zależy też od naszego sprzętu (PC, laptop, tablet, telefon, itd.), przeglądarki, systemu operacyjnego, wybranego szablonu, i rodzaju umowy spisanej z dostawcą internetu. Niezależnie od tego rządzą też właściciele witryn. Ale nie martwmy się, wkrótce nam „przykręcą śrubę” i pozostaną tylko najbardziej wytrwali i zasobni blogerzy.

    Polubione przez 1 osoba

      1. To „drutowanie” ma nie tylko złe strony. Od początków blogosfery pojawiły się problemy z fejkami. Chodzi o to, aby ocenzurować sytuacje, gdy ktoś np. pisze, że „margaryna jest lepsza od masła, bo …”, a inny ktoś pisze odwrotnie, że „masło jest lepsze od margaryny, bo …” Dodatkowo jeden i drugi bierze za to kasę. Czy to jeszcze jest polityka? Pewnie tak, jeżeli jeden ktoś jest z PO, a drugi z PiS. Po tym „odrutowaniu” oba ktosie będą musiały płacić za swoje poglądy i ponosić do tego odpowiedzialność, teraz robią to „na krzywy ryj”…

        Polubione przez 1 osoba

        1. To mi się nawet podoba. Jesteśmy bardzo podatni na reklamę i wciąż bardzo ufni w to, co powiedzą, czy napiszą w internecie. Zleceniodawcom zależy na wytworzeniu szumu informacyjnego i wtedy, gdy zbadają opinię wyjdzie im postawa”…a z tą margaryną i masłem, to różnie mówią . Jedni chwalą, a inni krytykują, kto by się tym przejmował”. To dotyczy nie tylko produktów ale i opinii o partiach.

          Polubione przez 1 osoba

        2. I to jest smutne…jesteśmy bardzo podatni na reklamę i staliśmy się zbyt leniwi aby we własnym zakresie dowiedzieć się czegoś więcej na temat reklamowanego produktu. Powiedzenie, że kupujemy opakowanie nie zawartość to już najprawdziwsza prawda. To się dzieje na wielu płaszczyznach.

          Polubienie

    1. Masz pewnie racje. Tez mam wrażenie, że wszystko sprowadza się do tego aby wykupić płatną formę, wtedy wiele problemów znika. Trochę to smutne, że światem na każdym kroku rządzi zysk, który nigdy nie jest wystarczający.
      Takie mamy czasy.

      Polubienie

      1. Na razie pieniądze nie mają żadnego znaczenia (przynajmniej w Europie). Po wykupieniu miesięcznego abonamentu za ok. $ 20 wszystko masz za darmo, o ile masz możliwość korzystania z podstawowego cyfrowego sprzętu, algorytmów, i aplikacji. Można to łatwo sprawdzić. Jeżeli w ciągu 3-4 minut możesz dostać się na swój panel administracyjny i poprawić swoją interpunkcję w poście (gdzieś przed „aby” zabrakło Ci przecinka), oraz dodać brakującą literkę „o” w komentarzu Ultry (i za jej zgodą) to znaczy, że jest OK. i masz pełną kontrolę. To jest ważne, gdy treści są przedrukowywane do prasy papierowej.

        Polubione przez 1 osoba

        1. Pewnie to ma uzasadnienie…osobiście abonament mnie nie przekonuje, skoro i tak głównym dochodem są reklamy. Przemawiają do mnie bardziej rzeczy pisane na gorąco, wtedy te drobne niedoskonałości w tekście stanowią o jego sile, według mnie oczywiście.

          Polubienie

        2. Jak rozumiem w Twoim poście nie chodzi o cenzurowanie, ale o kłopoty z komentowaniem. A za to jesteśmy głównie odpowiedzialni my blogerzy, nie zwracający uwagi na ustawienia na naszym poście. Oczywiście swój mały udział mają admini i właściciele witryn, ale to jest nikły procent. Najczęstsze błędy blogerów to logowanie się do kolejnego konta, gdy już jesteśmy zalogowani na innych, albo używanie znaków zabronionych.
          Podobnie rzecz ma się z tymi „drobnymi niedoskonałościami w tekście” bo tu chodzi o to, aby zabezpieczyć się przed hakerami i dopisywaniem przez nich na naszym poście, lub komentarzach treści po których możemy dostać bana.

          Polubione przez 1 osoba

        3. Zapewne właśnie jest jak mówisz. Ostatnio zwróciłem uwagę, że każde ulepszenie powoduje sporo zmian w moich ustawieniach. Zatem po takim czymś zapewne trzeba je uaktualnić o czym zapominamy.
          Największą słabością świata wirtualnego jest bycie anonimowym…wielu korzysta z tego faktu wylewając swoją nienawiść w formie hejtu. To pewnie się nie zmieni…tacy jesteśmy.

          Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

NA SATURNIE

jestem na innej orbicie, a tu jest chaos

Pisane Kobiecą Duszą 💋

Witryna Internetowa Pisana Kobiecą Duszą*** The website has a google translator

Listy i [inne] brewerie.

"Plus ratio quam vis".

kosmiczne lata

papa was a rolling stone

Pielgrzymi

Z głową w chmurach po bezdrożach

Architektura doświadczeń

Proste doświadczenia i skomplikowana rzeczywistość

notatki na mankietach

mysli szybkie, mysli smiale, wszystkie mysli duze i male...

𝓛𝓾𝓼𝓽𝓻𝓸 𝓬𝓸𝓭𝔃𝓲𝓮𝓷𝓷𝓸ś𝓬𝓲 - 𝓴𝓪𝓵𝓲𝓷𝓪𝔁𝔂

𝒯𝑜 𝓃𝒾𝑒 𝒿𝒶 𝒷𝓎ł𝒶𝓂 𝐸𝓌ą 𝒯𝑜 𝓃𝒾𝑒 𝒿𝒶 𝓈𝓀𝓇𝒶𝒹ł𝒶𝓂 𝓃𝒾𝑒𝒷𝑜 𝒞𝒽𝑜𝒸𝒾𝒶ż 𝒹𝑜𝓈𝓎ć 𝓂𝒶𝓂 ł𝑒𝓏 𝑀𝑜𝒾𝒸𝒽 ł𝑒𝓏, 𝓉𝓎𝓁𝓊 ł𝑒𝓏 𝒥𝑒𝓈𝓉𝑒𝓂 𝓅𝑜 𝓉𝑜, 𝒷𝓎 𝓀𝑜𝒸𝒽𝒶ć 𝓂𝓃𝒾𝑒

Myśli (nie)banalne Joanny

Moje spojrzenie na świat

FacetKA

... bo ktoś musi nosić spodnie!

365 dni w obiektywie LG/Samsunga

365 days a lens LG/Samsung

rymki i nie tylko

Przed wejściem tutaj nie musisz konsultować się z żadnym lekarzem, farmaceutą, a nawet z rodziną, gdyż treści tu zawarte z pewnością nie zaszkodzą Twojemu zdrowiu i życiu,

Burgundowy Kangur

Zawiłości codzienności

Accordéon et dentelles au jardin

ou les tribulations d'Agathe Balboa de Kwacha

Bursztynka

Cała ja:)

%d blogerów lubi to: