Dokąd zmierzamy

Czy to już koniec średniej klasy? Spychana coraz bardziej w dół, traktowana jak dostarczyciel podatków, kurczy się coraz bardziej i bardziej. W Stanach władza zwiększa zatrudnienie w tutejszych izbach skarbowych. Nie szuka kilku osób lecz kilka tysięcy nowych agentów, których zadaniem, oczywiście nie będzie pomoc ludności przy wypełnianiu rozliczeń podatkowych, lecz wręcz odwrotnie szukaniu jak wyciągnąć z nas jeszcze więcej, zwłaszcza z tych, którym coś jeszcze zostało do opodatkowania. Ktoś przecież musi sfinansować rozrastającą się jak grzyby po deszczu administracje państwową, która w wielu przypadkach nikomu i niczemu nie służy, jest jedynie formą ukrywania bezrobocia, które zapewne byłoby znacznie większe. Państwa stają się coraz bardzie policyjne, regulując niemal każdy aspekt naszego życia, oczywiście dla naszego dobra.
Wkrótce pozamykają nas na terytoriach poszczególnych krajów i aby gdziekolwiek się ruszyć trzeba będzie spełniać tysiące warunków. Kanada powoli staje się właśnie takim państwem. Moja rodzinka, tam mieszkająca, została praktycznie pozbawiona wszelkiej wolności. Pandemia wciąż determinuje możliwości poruszania się i opuszczenia czy wjechania do Kanady. Kraj, który był marzeniem wielu emigrantów staje się coraz bardziej podzielony. Mało kto jednak o tym pisze, bo to nie jest politycznie uzasadnione.
Czeka mnie dzisiaj skok przez Atlantyk. Rodzice w coraz gorszej kondycji. Trzeba ich odwiedzić. Latanie jednak staje się wyjątkowo kosztowne. Kamuflowanie cen biletów to nowa i coraz bardziej bezczelna praktyka linii lotniczych. Najtańszy bilet praktycznie niczego nie gwarantuje, jest jedynie przepustką na samolot. Jeśli podróżuje się wspólnie z członkiem rodziny, trzeba dopłacić do wspólnego siedzenia, bo może się tak zdarzyć, że jedno posadzą z dala od drugiego. To jednak nie wszystko. Bagaż też za darmo latać nie będzie. Te czasy się skończyły. Każda nadawana walizka w LOT – cie kosztuje ekstra. Dwie walizki, tam i z powrotem to ponad trzysta zielonych. Oczywiście można kupić sobie lepsze miejsce i nie lecieć jak śledź w konserwie ale to ekstra koszt i wychodzi jeszcze drożej niż dopłata za bagaż. W tej opcji przysługuje jednak darmowy przelot bagażu.
Jak rzekłem mamy siedzieć na dupie i nie ruszać się z domu. Ktoś urządza nam globalną wioskę….nie dla wszystkich jednak jednakowo wygodną i jednakowo dostępną. Słabo to widać siedząc w domu…dopiero jak się ktoś chce z niego ruszyć zaczynają się otwierać oczy.
Dokąd to wszystko zmierza? Nie w moim kierunku.

33 myśli na temat “Dokąd zmierzamy

Dodaj własny

  1. A może po prostu zastaniesz już w Polsce? To coś w sumie podobnego do Ekwadoru 😉 Realia znasz, przyjaciół masz, no i niech teraz młodzi latają do Ciebie? W godzinie W jest w Wiśle naprawdę extra dom spokojnej jesieni, a jak nie, można kupić wygodny apartament. Wisła to nie Zakopane, dlatego tylko tam czuję się dobrze.

    Polubione przez 1 osoba

  2. I właśnie tego kuźwa nie rozumiem! W Polsce nierząd uparcie dąży do tego by rozdeptać klasę średnią, zapominając przy tym że to głównie dzięki nim mają co kraść! Sami sobie w stopy strzelają! Przecież bardziej sensownym jest wspieranie tych którzy najwięcej do budżetu wkładają!

    Polubione przez 1 osoba

    1. Niewielu to rozumie, że niszczą najbardziej produktywną klasę. Jedyne co przychodzi do głowy to fakt aby uzależnić jak najwiecej ludzi od władzy centralnej, niech żyją z zasiłków i będą polegać na pomocy państwa. Staną się wtedy dobrym materiałem na kiełbasę wyborcza. Tylko ile tak można. PRL właśnie dlatego się rozpadł.

      Polubione przez 2 ludzi

  3. Rząd po prostu bada, jak dużo jeszcze można klasę średnią okroić ze wzzystkiego co się da, by minimalnym kosztem, zgarnąć z nich maksymalny zysk.
    A co do Kanady, to szkoda fajnego kraju. To był mój zapasowy kierunek emigracyjny. Cieszę, że tam nie trafiłam. Australii z pandemią też trochę odbiło, ale nie aż tak jak Kanadzie. Nasi się już tematem znudzili.

    Polubione przez 2 ludzi

    1. Niestety na to właśnie wygląda. Doprowadzą wszystkie społeczeństwa do całkowitego uzależnienia od władzy centralnej. Chcą wybić z głowy dorabianie się … bardzie zależy władzy na trzymaniu nas na krótkiej smyczy i na tym żeby nam wystarczała miska ryżu…czy to im się uda…dużo zależy od nas.

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

NA SATURNIE

jestem na innej orbicie, a tu jest chaos

Pisane Kobiecą Duszą 💋

Witryna Internetowa Pisana Kobiecą Duszą*** The website has a google translator

Listy i [inne] brewerie.

"Plus ratio quam vis".

kosmiczne lata

papa was a rolling stone

Pielgrzymi

Z głową w chmurach po bezdrożach

Architektura doświadczeń

Proste doświadczenia i skomplikowana rzeczywistość

notatki na mankietach

mysli szybkie, mysli smiale, wszystkie mysli duze i male...

𝓛𝓾𝓼𝓽𝓻𝓸 𝓬𝓸𝓭𝔃𝓲𝓮𝓷𝓷𝓸ś𝓬𝓲 - 𝓴𝓪𝓵𝓲𝓷𝓪𝔁𝔂

𝒯𝑜 𝓃𝒾𝑒 𝒿𝒶 𝒷𝓎ł𝒶𝓂 𝐸𝓌ą 𝒯𝑜 𝓃𝒾𝑒 𝒿𝒶 𝓈𝓀𝓇𝒶𝒹ł𝒶𝓂 𝓃𝒾𝑒𝒷𝑜 𝒞𝒽𝑜𝒸𝒾𝒶ż 𝒹𝑜𝓈𝓎ć 𝓂𝒶𝓂 ł𝑒𝓏 𝑀𝑜𝒾𝒸𝒽 ł𝑒𝓏, 𝓉𝓎𝓁𝓊 ł𝑒𝓏 𝒥𝑒𝓈𝓉𝑒𝓂 𝓅𝑜 𝓉𝑜, 𝒷𝓎 𝓀𝑜𝒸𝒽𝒶ć 𝓂𝓃𝒾𝑒

Myśli (nie)banalne Joanny

Moje spojrzenie na świat

FacetKA

... bo ktoś musi nosić spodnie!

365 dni w obiektywie LG/Samsunga

365 days a lens LG/Samsung

rymki i nie tylko

Przed wejściem tutaj nie musisz konsultować się z żadnym lekarzem, farmaceutą, a nawet z rodziną, gdyż treści tu zawarte z pewnością nie zaszkodzą Twojemu zdrowiu i życiu,

Burgundowy Kangur

Zawiłości codzienności

Accordéon et dentelles au jardin

ou les tribulations d'Agathe Balboa de Kwacha

Bursztynka

Cała ja:)

Spisane na kolanie

We and nature

%d blogerów lubi to: