Przygotowania

Przywołując mój slang młodzieżowy, zapitalamy jak małe samochodziki. Za niecałe dwa tygodnie wylot do USA. Trzeba przygotować się do niego. Trzeba również zostawić dom w należytym porządku i przygotować go do oglądania przez zainteresowanych. Na szczęście dawno temu nasza agentka porobiło parę zdjęć okolicy i wnętrza, tak więc jej wizyta nie będzie konieczna. Widzieliśmy te foty i zasadniczo jeżeli coś się zmieniło to bardziej na zewnątrz niż wewnątrz. Pod koniec tygodnia dom powinien być już na jej stronie gotowy na pierwszych zainteresowanych.
Zawsze robiliśmy generalne porządki przed wyjazdem. Teraz jednak to nie są zwykle generalne porządku a niemal odnowa. Moja szalona dziewczyna sprawdza każdy kąt i wydaje dyspozycje, sama robiąc wszystko to co jest w stanie i wie, że zrobi to lepiej. Nasza idee definitywnie się różnią, ale to bez znaczenia bo szanse na wygranie jakiegokolwiek argumentu mam praktycznie żadne. Im szybciej się pogodzę tym mniej stracimy czasu. Ech, te przeprowadzki, kupna, sprzedaże i tam takie inne. Moglibyśmy kogoś wynająć ale już nauczyliśmy się, że chcąc uzyskać naszą jakość, musimy zrobić wszystko sami albo potem poprawić, co oczywiście mija się z celem.
Pepe akurat był wolny. Od rana dymie z kosiarką a my wedle domu aby wyglądał tak, że nie sposób odmówić sobie przynajmniej dania oferty.
Dopiero teraz widać ile pracy włożyliśmy w urządzenie się po naszemu. To zawsze mnie smuci, ze to „po naszemu” wcale nie musi odpowiadać po „ichniemu”, zatem nasza praca psu na budę. Niech się jednak dzieje. Trochę blog zaniedbałem ale przyczyny są obiektywne. Jeszcze parę dni będzie zwariowanych, a potem jeszcze bardziej stresujących bo czeka nas podróż a może nawet kilka. Zobaczymy. Teraz idę malować…uwielbiam malowanie….
😂😂😂

Będzie brakować tych widoków
Dobrze, że pogoda dopisała
Reklama

49 myśli na temat “Przygotowania

Dodaj własny

  1. Lubię zmiany, to zawsze zwiastuje coś nowego, i to jest ekscytujące :). Z mojego punktu widzenia szkoda, że stamtąd wyjeżdżacie, bo relacje były ciekawe, no ale kto powiedział, że z innego miejsca będą mniej interesujące…
    Szkoda, że to tak daleko, bo bym chętnie pomogła w malowaniu, lubię malować – i obrazki, i ściany :).

    Polubione przez 1 osoba

  2. Fajnie, że zauważasz,że po naszemu nie musi być tożsame z poichniemu. Może jednak być tożsame? Może nabywca bądź nabywczyni się zainspiruje? Może jej lub jemu spodoba się tak jak jest? Tego jeszcze nie wiecie. Być może nigdy się tego nie dowiecie, to także może być przyczyną smutku.
    Może smutek jest związany z czymś innym? A może jeszcze z czymś innym? Przeprowadzka to zawsze duża zmiana i jej także może towarzyszyć smutek. Trzymam kciuki. Dobrego malowania.

    Polubione przez 1 osoba

    1. Wszystko jest możliwe. Zawsze jednak zakładam, że gust to sprawa indywidualna. Jak komuś odpowiada nasz, to nic tylko się cieszyć. Na szczęście malowanie poszło dość sprawnie i nam je już za sobą. To był wyczerpujący dzień, najważniejsze że dopisała pogoda dzięki czemu udało nam się popchnąć ten bałagan we właściwym kierunku.
      Nasza przeprowadzka tym razem to będzie powrót na stare śmieci, zawsze to jednak przeprowadzka.

      Polubienie

    1. Słowak niestety nie sprzedał swojej hacjendy. On bardzo by chciał ale tęsknota za kumplami z baru wygnała go już dawno na Słowację. Dom stoi pusty, cena niezbyt zachęcająca.agentka, która nas reprezentuje powiedziała nam, że to nie jej standard i się wycofała. Ze Słowacji będzie mu ciężko sprzedać zwłaszcza w tej cenie.
      Pep wciąż nie może uwierzyć, trochę oni lewostronnego…niech wini😂😂😂

      Polubione przez 1 osoba

  3. …a kurki? co z kurkami?!
    …a lewostronny już wie? pożegnasz się z nim?

    Po tej Twojej operacji – jak Ty to wszystko ogarniesz?! W każdym razie – NIECH MOC BĘDZIE Z TOBĄ!

    Polubione przez 1 osoba

    1. Kurki maja zapewnioną opiekę. Lewostronny wie, bo takie wiadomości w takim małym otoczeniu rozchodzą się szybko…pożegnanie raczej nie wchodzi w grę.
      Minęło już półtora miesiąca…muszę przestać się bazgrać i pokazać żem chłop. Moc mi jednak będzie potrzebna….😀😀. Dzięki zatem.

      Polubienie

  4. Sporo serca i pracy tam włożyliście, więc nie ma co sie dziwić że trudno będzie to opuścić… Ale to nie jest pierwsza przeprowadzka w Waszym życiu, a poza tym są rzeczy ważne i ważniejsze… Poza tym jest nadzieja że następni sąsiedzi jakich spotkacie na swej drodze nie będą kretynami 🙂

    Polubione przez 1 osoba

        1. Debili jak sam wiesz na świecie nie brakuje…jak nie koń to inne zboczenie. Sąsiada poznaje się dopiero po pewnym czasie…może mieć konia byle wiedział, że to jego odpowiedzialność, o czym zdaje się nie pamiętać lewostronny.

          Polubione przez 1 osoba

        2. W sumie moich hałaśliwi sąsiedzi konia nie mają, a chętnie bym ich wymordował, szczególnie jak sie wieczorem nażłopią piwska i zaczynają sie drzeć 🙂 Może pora budować rakietę i wystrzelić się w kosmos… Tam chociaż nikt człowieka nie wkurwi 🙂

          Polubione przez 1 osoba

    1. Zżyliśmy się z naszymi „pomocnikami” takimi właśnie jak Pepe czy Guilermina, która raz w tygodniu zaopatrywała nas w mleko i jaja. Szczerze mówiąc choć to prości ludzi, mam dla nich więcej sentymentu niż dla moich wykształconych sąsiadów.

      Polubienie

  5. A ja uważam, że pomocne będą dzieci, później wnuki, więc najważniejsze jest bycie z rodziną w pobliżu, na nich zawsze będzie można liczyć w razie choroby, kłopotów… Dobrze, że wracasz do dzieci.
    Serdeczności

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

Staircase Heaven

Modern Staircase & Balustrade

NA SATURNIE

jestem na innej orbicie, a tu jest chaos

Pisane Kobiecą Duszą 💋

Witryna Internetowa Pisana Kobiecą Duszą*** The website has a google translator

Listy i [inne] brewerie.

"Plus ratio quam vis".

kosmiczne lata

papa was a rolling stone

Pielgrzym

Z głową w chmurach po bezdrożach

Architektura doświadczeń

Proste doświadczenia i skomplikowana rzeczywistość

notatki na mankietach

mysli szybkie, mysli smiale, wszystkie mysli duze i male...

𝓛𝓾𝓼𝓽𝓻𝓸 𝓬𝓸𝓭𝔃𝓲𝓮𝓷𝓷𝓸ś𝓬𝓲 - 𝓴𝓪𝓵𝓲𝓷𝓪𝔁𝔂

𝒯𝑜 𝓃𝒾𝑒 𝒿𝒶 𝒷𝓎ł𝒶𝓂 𝐸𝓌ą 𝒯𝑜 𝓃𝒾𝑒 𝒿𝒶 𝓈𝓀𝓇𝒶𝒹ł𝒶𝓂 𝓃𝒾𝑒𝒷𝑜 𝒞𝒽𝑜𝒸𝒾𝒶ż 𝒹𝑜𝓈𝓎ć 𝓂𝒶𝓂 ł𝑒𝓏 𝑀𝑜𝒾𝒸𝒽 ł𝑒𝓏, 𝓉𝓎𝓁𝓊 ł𝑒𝓏 𝒥𝑒𝓈𝓉𝑒𝓂 𝓅𝑜 𝓉𝑜, 𝒷𝓎 𝓀𝑜𝒸𝒽𝒶ć 𝓂𝓃𝒾𝑒

Myśli (nie)banalne Joanny

Moje spojrzenie na świat

FacetKA

... bo ktoś musi nosić spodnie!

365 dni w obiektywie LG/Samsunga

365 days a lens LG/Samsung

rymki i nie tylko

Przed wejściem tutaj nie musisz konsultować się z żadnym lekarzem, farmaceutą, a nawet z rodziną, gdyż treści tu zawarte z pewnością nie zaszkodzą Twojemu zdrowiu i życiu,

Burgundowy Kangur

Zawiłości codzienności

Accordéon et dentelles au jardin

ou les tribulations d'Agathe Balboa de Kwacha

%d blogerów lubi to: