Trochę słońca na zakończenie miesiąca

Wiosna zbliża się wielkimi krokami na półkuli północnej. Jeszcze kilka chwil i moje foty słoneczne przestaną działać na wyobraźnie. Spieszę zatem z tymi kilkoma zdjęciami z otoczenia naszej hacjendy póki nie jest za późno.

Pogoda u nas dopisuje. Dzięki temu można leniuchować na zewnątrz i na patio. Ciszę i spokój tego miejsca ostatnio zakłóciły nam trochę okoliczne pieski. Oto bowiem suczka prawostronnych się goni, znaczy ma cieczkę. Wywąchali to w jakiś sposób okoliczni dochodzący kawalerowie. Prawostronny biega po całej ichniej posesji z kijem i przegania napalonych młodzieńców. Szlag zresztą wie czy to młodzieńcy, na sto procent jednak, żadnego z nich wzięło na takie umizgi, że wyją jakieś te swoje serenady niczym wilki do księżyca. Nawet nasze kury przyglądają się temu z zainteresowaniem a potem plotkują między sobą siedząc na gnieździe. Połączyliśmy już cały nasz drób. Egzystują zatem razem w porzuconym przez lewostronnego, teraz już tylko naszym, kurniku. Dwie starsze nie bardzo zaakceptowały młodzież, toteż i w naszej zagrodzie trwa gonitwa w najlepsze, tylko w dosłownym tego słowa znaczeniu. I to tyle nowości z nowszych skromnych włości.

Nie wiem jak te kolibry latają…przecie szyba jest widoczna
Wszystko kwitnie w koło
Nasz łuk lekko się zjeżył, więc trzeba było go „poczesać” stąd ta drabina
Dookoła przyroda
Dookoła tez same góry.

26 myśli na temat “Trochę słońca na zakończenie miesiąca

Dodaj własny

  1. To było do przewidzenia że kury z początku będą niechętne młodzieży, ale z czasem zostaną najlepszymi ziomalami 🙂 🙂 A nas miesiąc zaskoczył prawdziwą zimą. Ostatnie dni były pod błotem, za to dziś maszerując do sklepu brnąłem przez świeży puch, czyli to co lubię najbardziej 🙂 Pięknie tam u Ciebie 🙂

    Polubione przez 1 osoba

  2. Ogrom pracy włożyliście w to piękne miejsce. Mieliśmy działkę przez przeszło 20 lat (potem przestałam tam jeździć) i mam tego wyobrażenie. Zawsze mnie to nurtowało: jak to jest z tą przyrodą? To, co sadzimy i o co dbamy jest bardzo kapryśne, a czego nie chcemy mnoży się w nadmiarze?

    Polubione przez 1 osoba

    1. Zwieźliśmy tutaj tony czarnej ziemi, żeby coś móc uprawiać. Oryginalnie budowlańcy zostawili nasz dom w środku dzikiej przyrody. Pracy przez te lata nie brakowało. Jak patrzę na stare zdjęcia to trudno uwierzyć, że to jest to samo miejsce.
      Osobiście nie nadaje się na ogrodnika..dziewczynie sprawia to jednak wiele radości…o to chyba właśnie chodzi, żeby na tym etapie robić to na co ma się ochotę.

      Polubione przez 1 osoba

  3. …a teraz zamknij oczy i spróbuj sobie wyobrazić , że ludzie mieszkają w betonowych blokach, na zamkniętych osiedlach, tyle zielonego, co widzą to… skoszone trawniki, a góry jakie ich otaczają – to sterty niewywiezionych śmieci. Ba! wielu marzy, żeby tak zamieszkać.
    Szczęściarz z Ciebie! Oddychaj pełną piersią (a nawet dwoma!) i… podsyłaj czasem te fotki z rajskimi okruchami. 😉

    Polubione przez 1 osoba

    1. Kiedyś i ja mieszkałem w takim betonowym miejscu. Dzisiaj i mnie trudno to sobie wyobrazić.
      Oddycham ile wlezie, bo w sumie szlag wie co będzie jutro. Póki co moja oaza spokoju działa na mnie bardzo pozytywnie, choć lewostronny trochę to zburzył…niech mu…życie toczy się dalej. Fotek będzie więcej, definitywnie.

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

kosmiczne lata

papa was a rolling stone

Pielgrzymi

Z głową w chmurach po bezdrożach

Architektura doświadczeń

Proste doświadczenia i skomplikowana rzeczywistość

notatki na mankietach

mysli szybkie, mysli smiale, wszystkie mysli duze i male...

𝓛𝓾𝓼𝓽𝓻𝓸 𝓬𝓸𝓭𝔃𝓲𝓮𝓷𝓷𝓸ś𝓬𝓲 - 𝓴𝓪𝓵𝓲𝓷𝓪𝔁𝔂

𝒯𝑜 𝓃𝒾𝑒 𝒿𝒶 𝒷𝓎ł𝒶𝓂 𝐸𝓌ą 𝒯𝑜 𝓃𝒾𝑒 𝒿𝒶 𝓈𝓀𝓇𝒶𝒹ł𝒶𝓂 𝓃𝒾𝑒𝒷𝑜 𝒞𝒽𝑜𝒸𝒾𝒶ż 𝒹𝑜𝓈𝓎ć 𝓂𝒶𝓂 ł𝑒𝓏 𝑀𝑜𝒾𝒸𝒽 ł𝑒𝓏, 𝓉𝓎𝓁𝓊 ł𝑒𝓏 𝒥𝑒𝓈𝓉𝑒𝓂 𝓅𝑜 𝓉𝑜, 𝒷𝓎 𝓀𝑜𝒸𝒽𝒶ć 𝓂𝓃𝒾𝑒

Myśli (nie)banalne Joanny

Moje spojrzenie na świat

FacetKA

... bo ktoś musi nosić spodnie!

365 dni w obiektywie LG/Samsunga

365 days a lens LG/Samsung

rymki i nie tylko

Przed wejściem tutaj nie musisz konsultować się z żadnym lekarzem, farmaceutą, a nawet z rodziną, gdyż treści tu zawarte z pewnością nie zaszkodzą Twojemu zdrowiu i życiu,

Burgundowy Kangur

Zawiłości codzienności

Accordéon et dentelles au jardin

ou les tribulations d'Agathe Balboa de Kwacha

TAKI JEST ŚWIAT

życie to nie bajka

Bursztynka

Cała ja:)

Spisane na kolanie

We and nature

Katie's Planners

Tworzę piękne i minimalistyczne kalendarze, notesy, plenery cyfrowe oraz do druku, także autorskie narzędzia i szablony ułatwiające organizację i wcielanie planów w życie.

sudeckie klimaty

hills and valleys of grassroot creativity

UnstableTrip

Digital Nomad Travel Blog

%d blogerów lubi to: