Z archiwum leczenia

Medycyna alternatywna zawsze mnie interesowała. Próbowałem i wciąż próbuje różnych metod. Jedne zdają się pomagać, inne niekoniecznie. Kilkakrotnie jednak zostałem zaskoczony, co spowodowało, że metoda mnie bardziej zainteresowała. Kilka lat temu, o czym pisałem tutaj, zetknąłem się z maszyną o nazwie E-Lybra. Wynalazków tego typu na rynku jest już bardzo wiele. Działanie E-Lybry polega na odnalezieniu tego co w organizmie nie funkcjonuje. Najpierw cały organizm jest skanowany, potem te części ciała, które wykazują jakieś nieprawidłowości. Nasze ciało i jego organy rezonują na odpowiedniej częstotliwości. Maszyna wyłapuje odchylenia i wysyła impulsy w celu zbalansowania. To tak w skrócie. Nikogo do niczego nie namawiam, po prostu chce się podzielić moimi doświadczeniami. Przeskanowałem się i wynik pokrył się z moimi dolegliwościami. Zdecydowałem się jednak również na skan psychologiczny. Maszyna mnie nie zna, ani moich problemów. A jednak w pięciu punktach wywaliła mi prosto w twarzy po imieniu co mi dolega w tej sferze. Gdybym sam chciał te moje problemy nazwać po imieniu, to nie zrobiłbym tego lepiej. Od tego czasu skanuje się kilka razy w roku, tak dla siebie, żebym wiedział jak ze sobą gadać.
Oprócz E-Lybry chodzę na „przegląd” do mojego ajurwedyka. Z nim również zacząłem kilka lat temu. To on przestawił mnie na wegetarianizm, do którego stosuje się chociaż nie tak do końca. On i jego żona to lekarze z wykształcenia. Spędzili też kilka lat w Indiach zgłębiając tajemnice ajurwedy. Mają swoją klinikę i w leczeniu właśnie nią się kierują. Ich metody bardzo do mnie przemawiają, dlatego mam do nich bardzo duże zaufanie, no i nie muszę czekać latami na wizytę.
Podczas ostatniej wizyty zdałem się na żonę mojego lekarza. Ostatni okres był bardzo wyczerpujący mentalnie. Nie dzieliłem się jednak tym faktem z panią doktor. Popatrzyła na mnie wypisała pare suplementów, a potem w dwóch punktach powiedziała czego mi potrzeba najbardziej. Buuuuum, znowu sam bym tego lepiej nie ujął. Nie mogłem wyjść z podziwu, powiem więcej, do dzisiaj nie wiem jak ona na to wpadła.
Mam wiele uznania dla osiągnięć medycyny…póki co pozostanę przy E-Lybrze i moich ajurwedykach.

Wróciły ze swoimi straganami również panie zielarki.

38 myśli na temat “Z archiwum leczenia

Dodaj własny

  1. Wśród naciągaczy i oszołomów trudno wybrać kogoś naprawdę zaufanego. Masz szczęście. Wśród moich znajomych wielu kupuje jakieś maszynki i podejmuje się leczenia i diagnostyki. Osobiście mnie to odrzuca, choć bardzo cenię leczenie naturalne. Przydałby mi się ktoś taki w moim miasteczku.

    Polubione przez 2 ludzi

    1. Według mnie podstawą leczenia jest wiara i zaufanie do metody i lekarza. Nie mam najlepszych doświadczenie z lekarzami medycyny tradycyjnej. Próbuje tutaj innych metod. Ajurweda do mnie przemawia. Diagnostyka za pomocą E- Lybry również. Zrobiliśmy się wygodni, pastylka na wszystko, byle mieć święty spokój. Sam tak robiłem ale efekty uboczne zaczęły mnie męczyć.
      Zdrowia życzę i serdecznie pozdrawiam.

      Polubienie

  2. Pozostaje mi tylko życzyć Ci dużo zdrowia.

    Interesuje mnie jakiego rodzaju jest ten skan psychologiczny? Możesz podać, oczywiście przykładową i niekoniecznie prawdziwą, opinię wydaną przez panią doktor? Jedno zdanie, żebym widziała o czym mówi.

    Polubienie

    1. Dzięki.
      Jeśli chodzi o skan, to dam Ci przykład. Moja teściowa po udarze została sparaliżowana. Nie było z nią kontaktu bo nie mówiła. Wymagała całodobowej opieki. Opiekowali się nią na zmianę Luśka i jej brat. Była tez dochodząca dziewczyna do pomocy po obudzeniu i przed spaniem. Zaszła ona jednak w ciążę i musieliśmy szukać nowej opiekunki. Znaleźliśmy wreszcie ale babcia nie mogła jej zaakceptować. Wrzeszczała na jej widok jakby ja ktoś obdzierał ze skóry. Już wcześniej miała z włosa wprowadzone swoje dane do E-Lybry. Dlaczego z włosa? Ano babcia w Polsce maszyna w Ekwadorze. Po szczytaniu informacji babcia nosiła naszyjnik, który umożliwiał kontakt i robienie skanów. Przeskanowałem ją psychologicznie. Maszyna powiedziała, że babcia nie lubi być dotykana przez naszą opiekunkę. Jeśli jest coś do zrobienia to trzeba jej mówić co się będzie robić. Dziewczyna zaczęła zatem do babci mówi, że teraz ja przewróć na bok i po kolei w miarę postępu, co będzie robić. Wrzaski ustały a dnia na dzień. To prawdziwa historia, żadna zmyślaniem.
      Ajurweda zachęca do wegetarianizmu i medytacji. Ważny jest przepływ energii i jej blokady. Ludzie w to nie wierzą. Do mnie to jednak przemawia. Blokady energetyczne prowadzą do wielu schorzeń. Nie znam się na odkrywaniu tych blokad ale pozwalają one na diagnozy, które mogą zaskoczyć jeśli weźmiesz pod uwagę, że przeszłaś z problemem trawiennym a tu się okazuje, że potrzebujesz czasu dla siebie, bycia i rozmowy z samym sobą. W codziennej gonitwie zapominamy o tym. Wiele siedzi w naszej głowie ale nie umiemy tego zwerbalizować. Mam nadzieje, że odpowiedziałem na Twoje pytania.

      Polubienie

      1. Dzięki. Tak, odpowiedziałeś. Oceny się nie podejmuję, bo nie wiem nic na ten temat.
        Jest taka terapia „praca z ciałem”, w której po miejscach skupiających nadmiar napięcia diagnozuje się przyczynę. Rzadko się ją stosuje w gabinecie, bo u nas kulturowo jest nieprzyjęte, żeby dotykać pacjenta. A to dobra metoda. Przeszłam na sobie w ramach szkolenia 😉

        Polubione przez 1 osoba

        1. Jestem zdania, że warto próbować innych metod. Rozumiem, że nie w każdej sytuacji. Sądzę jednak, że medycyna alternatywna jest dziś traktowana jak rodzaj teorii spiskowej. I to jest błąd, bo wiele metod jest wartych stosowania.

          Polubienie

  3. Dzięki Tobie trochę poczytałam na temat ajurwedy. Znalazłam nawet kilka blogów ajurwedoskich :).
    Jeśli czujesz, że ufasz tej metodzie (a w zasadzie tej filozofii), to niech Ci ona sprzyja na zdrowie!
    Czy elementy jogi też wprowadziłeś? Masz już określoną swą doshę?

    I niechaj sprzyjają Ci wszystkie żywioły! 😉

    Polubione przez 1 osoba

  4. Cały czas zastanawiam się nad tą maszyną i jej skanowaniem. Pierwszy raz słyszę.
    W Polsce jest tyle uzdrawiaczy, że wyłudzą każde pieniądze, gdy człowiek chory.
    Zasyłam serdeczności

    Polubione przez 1 osoba

    1. Podobnie jak Ty cierpię na diplopie … spowodował ją lekarz, stąd moje inklinacje do medycyny alternatywnej. Nadziałem się tez na oszustów. Nie poddaje się jednak. E – Lybra zaskoczyła mnie właśnie tym psychologicznym skanem. Generalnie Ultro uważam, że wszystko sprowadza się do wiary w metodę leczenia, jak to mówią, wszystko jest w naszej głowie.
      Serdeczności.

      Polubienie

  5. 12.04.12.Oława

    „Śmiej się każdego dnia”

    Śmiej się każdego dnia ile się tylko da

    A zobaczysz że życie twoje zmieni się

    Śmiej się i nie mów że nie masz z czego

    Śmiej się z siebie samego

    I nie mów że nie masz z kim

    Śmiej się ze swoim lustrzanym odbiciem

    Umieść sobie lustro na suficie

    A zobaczysz że poczujesz się znakomicie

    Śmiech to samo zdrowie

    Na pewno przypominasz to sobie

    Jak dzieciństwa dni śmiech i radość wypełniały ci

    Teraz już wiesz dlaczego dzieciństwo

    Było takie wspaniałe kolego

    Więc już od teraz zacznij się śmiać

    A przestaniesz się wszystkiego bać

    Śmiech to zdrowie

    Więc nie żałuj zdrowia sobie

    Ten kto dużo się śmieje zdrowia i przyjaciół więcej ma

    I śmieje się razem z nimi HA! HA! HA! HA!

    Molekułka, Cudowny gratisowy lek ,stosuj go każdego dnia ile się tylko da.:)):)):))

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

Architektura doświadczeń

Proste doświadczenia i skomplikowana rzeczywistość

notatki na mankietach

mysli szybkie, mysli smiale, wszystkie mysli duze i male...

𝓛𝓾𝓼𝓽𝓻𝓸 𝓬𝓸𝓭𝔃𝓲𝓮𝓷𝓷𝓸ś𝓬𝓲 - 𝓴𝓪𝓵𝓲𝓷𝓪𝔁𝔂

𝒯𝑜 𝓃𝒾𝑒 𝒿𝒶 𝒷𝓎ł𝒶𝓂 𝐸𝓌ą 𝒯𝑜 𝓃𝒾𝑒 𝒿𝒶 𝓈𝓀𝓇𝒶𝒹ł𝒶𝓂 𝓃𝒾𝑒𝒷𝑜 𝒞𝒽𝑜𝒸𝒾𝒶ż 𝒹𝑜𝓈𝓎ć 𝓂𝒶𝓂 ł𝑒𝓏 𝑀𝑜𝒾𝒸𝒽 ł𝑒𝓏, 𝓉𝓎𝓁𝓊 ł𝑒𝓏 𝒥𝑒𝓈𝓉𝑒𝓂 𝓅𝑜 𝓉𝑜, 𝒷𝓎 𝓀𝑜𝒸𝒽𝒶ć 𝓂𝓃𝒾𝑒

Myśli (nie)banalne Joanny

Moje spojrzenie na świat

FacetKA

... bo ktoś musi nosić spodnie!

365 dni w obiektywie LG/Samsunga

365 days a lens LG/Samsung

rymki i nie tylko

Przed wejściem tutaj nie musisz konsultować się z żadnym lekarzem, farmaceutą, a nawet z rodziną, gdyż treści tu zawarte z pewnością nie zaszkodzą Twojemu zdrowiu i życiu,

Burgundowy Kangur

Zawiłości codzienności

Accordéon et dentelles au jardin

ou les tribulations d'Agathe Balboa de Kwacha

TAKI JEST ŚWIAT

życie to nie bajka

Bursztynka

Cała ja:)

Spisane na kolanie

We and nature

Katie's Planners

Tworzę piękne i minimalistyczne kalendarze, notesy, plenery cyfrowe oraz do druku, także autorskie narzędzia i szablony ułatwiające organizację i wcielanie planów w życie.

sudeckie klimaty

hills and valleys of grassroot creativity

UnstableTrip

Digital Nomad Travel Blog

Na skraju miasta

takie tam obserwacje

%d blogerów lubi to: