Ubezpieczenia

Chyba wszyscy słyszeli o gigantycznych odszkodowaniach jakie przyznają amerykańskie sądy osobom pokrzywdzonym z jakiegokolwiek powodu. Każdy się zatem ubezpiecza od odpowiedzialności cywilnej bo licho nie śpi. Ubezpieczenie samochodu, domu to już standard. Pracodawca musi się ubezpieczyć od następstw wypadków w miejscu pracy. Rożnego rodzaju profesjonaliści też się ubezpieczają od odpowiedzialności za skutki swojej działalności.
Znałem kiedyś dziewczynę, której się przygłuchło na koncercie wyjątkowo głośnej grupy rockowej, której była fanką. Oskarżyła organizatorów o uszczerbek na zdrowiu. Ponoć nie była przygotowana na aż taki hałas.
Ubezpieczenia niewątpliwie są potrzebne. Jednak odszkodowania przyznawane przez sądy, za niewątpliwe błędy nie mogą rujnować idei ubezpieczenia. Tak się właśnie stało z ubezpieczeniami na zdrowie w Stanach. Jeszcze w latach dziewięćdziesiątych ubiegłego stulecia składka ubezpieczeniowa była na tyle niska, że opłacał ją w całości pracodawca. Jednak coraz wyższe koszty spowodowane przegrywanymi sprawami sądowymi wymusiły podwyższanie stawek. Szpitale musiały płacić coraz wyższe składki od odpowiedzialności cywilnej. Żeby mieć na to pieniądze zaczęły podnosić koszty swoich usług. To przełożyło się na wzrost kosztów ubezpieczenia. Pracodawcę przestało być stać na te opłaty, więc powoli cześć ich przerzucono na pracownika. I tak powstało błędne koło. Odszkodowania, wzrost składki, wzrost kosztów. Najlepiej na tym wychodzili oczywiście prawnicy, którzy za swój serwis często pobierają do trzydziestu procent zasądzonej sumy. W końcowym efekcie jak zwykle cierpiał pracownik, który nawet nigdy nie chorując musiał płacić za tych, którzy radowali się z wygranych procesów. Nic nowego tym wpisem nie odkryłem. Pieniądze na drzewach nie rosną, jak może się wydawać wyborcom PiS. Koszty na końcu pokrywa szary pracownik. Tak było, tak jest i tak już będzie, a każdy i tak czeka na tę chwile, kiedy odda sprawę w ręce adwokata a ten wyskubie coś z nas wszystkich.
Czego o tym piszę? Niedawno synowa powiła maleństwo w drodze do szpitala. Trzeba było wezwać karetkę pogotowia. Właśnie dostali rachunek za serwis…prawie dziesięć tysięcy zielonych…Ameryka to piękny kraj.

Silni i bogaci oblewają nas a media wmawiają nam, że to deszcz pada

19 myśli na temat “Ubezpieczenia

Dodaj własny

  1. Wujek mojego kolegi z pracy , 63 latek po ponad 30 latach przyjechał do Polski w odwiedziny. I od 2 lat nie chce wyjechać, ponieważ tu jest dla niego Ameryka. Ubezpieczenie w Polsce to dla niego eldorado. Lekarze, specjaliści, szpital, zasiłek chorobowy i nikt nie wysyła rachunków np. Takich jak mówisz. Praca do wyboru za dobrą kasę mimo że wykształcenia wyższego nie ma. Nawet nasze drogi zachwala. Teraz w październiku wyjeżdża by wrócić z żoną i córką jak nabędzie emeryturę jako 65 latek.

    Polubione przez 1 osoba

    1. Szczerze mówiąc mnie się było trudno w Polsce odnaleźć. Ale znam wielu, którzy sobie Polskę chwalą…widać dziwak jakiś jestem. 😃😃😃
      Lubię swoje możliwości w Ekwadorze, gdzie ajurwedyk naprawdę mi wystarcza i tez rachunków nie przysyła a wizyty kosztują średnio dziesięć dolarów. Poza tym przemawia do mnie alternatywna medycyna.

      Polubione przez 2 ludzi

  2. A ubezpieczyciele się bogacą, sprzedadzą polisę na wszystko, tylko zapominają uprzedzić, że małym druczkiem napisano, na co ubezpieczenie nie przysługuje…
    Z drugiej strony, u nas nie lepiej, zobacz ile jest zbiórek społecznych na leczenie nierefundowane!

    Polubione przez 1 osoba

  3. Kiedyś w czasach aktywności zawodowej ciągnąłem łódź na holu. W drodze zgubiła się tylna belka ze światłami i tablicą rejestracyjną. Ubezpieczyciel powiedział, że lepiej gdybym w coś przywalił, bo wtedy dostałbym odszkodowanie. Za zgubienie niestety nie.

    Polubione przez 1 osoba

  4. W Polsce pod tym względem nie jest lepiej. Słyszałem wiele historii jak ludzie latami płacili nie małe czasem składki, a gdy przyszło co do czego to firma ubezpieczeniowa znajdowała jakiś kruczek, byle by tylko ani grosza nie wypłacić. Ci malutcy zawsze są poszkodowani, tak niestety jest ten chory świat niestety zbudowany.

    Polubione przez 2 ludzi

  5. Cóż z tego, że płacimy niskie stawki, skoro odszkodowania praktycznie nie ma. Zawsze jest kruczek prawny, by go nie wypłacić. Mojej znajomej za zalanie ścian i sufitu wypłacili 39 zł , czyli tyle, by kupić jedną farbę, a na ściany różnych kolorów i opłacenie malarza już brakło.
    Serdeczności

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

sudeckie klimaty

hipsters and cowboys

UnstableTrip

Digital Nomad Travel Blog

Na skraju miasta

takie tam obserwacje

transcendentphoto.com

professional photography - going beyond ordinary limits

mamamyslicielkahome.wordpress.com/

O macierzyństwie. O książkach. O życiu.

Balladeer's Blog

Singing the praises of things that slip through the cultural cracks

Work and travel

My work and travel. Chcesz coś zmienić? Może zmień wszystko!

arek nowakowski

wordpress.com

The Biveros Effect

To Travel is to Live

U stóp Benbulbena

pocztówki z Irlandii

%d blogerów lubi to: