Migracje

Okazuje się, że New Jersey to piąty stan co do wielkości Polonii w Stanach. Szczerze mówiąc myślałem, że jesteśmy wyżej w tej klasyfikacji. Zamieszkuje tutaj ponad pół miliona polonusów, niekoniecznie mówiących po polsku ale przyznających się do polskiego pochodzenia. Wyprzedzają nas jedynie Nowy Jork, Illinois z Chicago, Pensylwania i Michigan. Ten ostatni stan trochę mnie zaskoczył ilością Polonii. Jakoś nie spodziewałem się, że mieszka nas tam aż tak dużo. Michigan to przede wszystkim Detroit i jego wielki, kiedyś wielki, przemysł samochodowy. Być może ilość pracy spowodowała napływ Polaków do tego miasta. Detroit jednak upadło, widać Polonia została skoro Michigan jest tak wysoko w tej klasyfikacji. Jest chyba nawet film o polskim weselu w Detroit jeśli dobrze pamietam…nie zrobił na mnie zbyt dobrego wrażenia.
Polonia w New Jersey przede wszystkim jest znana z Linden, miasta sąsiadującego z Elizabeth, na którego terenie po części leży lotnisko w Newarku. W Linden wciąż działa sporo polskich biznesów od agencji, przez prawników po polskie kościoły i kluby. Następnym skupiskiem naszych rodaków są trzy miasteczka Passaic, Garfield i Wallington. Tutaj również jest mnóstwo naszych drobnych biznesów, w tym sklepy, agencje, lekarze, tłumacze, kościoły, knajpy, piekarnie i bóg jeden wie kto jeszcze.
Stąd osiemdziesiątką do Nowego Jorku to niecałe pół godziny. Dla wielu Nowy Jork a szczególnie Manhattan to takie magiczne miejsce, co prawdę mówiąc wcale mnie nie dziwi, bo szczególnie Manhattan ma swoją specyfikę, chociaż to już nie to samo miejsce be zburzonych wież.
Mieszkanie w środowiskach polonijnych nie zawsze wychodzi na dobre. Nie mam tu namyśli swad czy jakichś kłótni. Przede wszystkim ogranicza chęć do nauki języka. Tu wszystko można załatwić po naszemu. Oczywiście to zniechęca do nauki, co w konsekwencji przekłada się na warunki w zatrudnieniu. Bez języka angielskiego na ogół wykonuje się prace fizyczne…albo dla innego polskiego pracodawcy, co też nie jest najlepszym pomysłem.
Jedna z metod ucieczki od tego jest dalsza wyprowadzka, najlepiej wzdłuż osiemdziesiątki. Coraz więcej Polaków można spotkać właśnie w tym terenie. Od Parsippany przez Boonton i Budd Lake po Hackettstown i Great Meadows, i inne mniejsze miasteczka zamieszkuje nas tu bardzo wiele, szczególnie z pokolenia najnowszej emigracji. Nasze dzieciaki tez na ogół w tych okolicznych wiją sobie swoje gniazda powiększając zasoby polonijne. Ta migracja to efekt ostatnich lat i wynika przede wszystkim z kosztów utrzymania domu. Podatki gruntowe im bliżej Nowego Jorku tym są większe im bliżej Pensylwanii tym są mniejsze. Ostatnio jednak i te tereny zaczynają podnosić swoje podatki. Trzeba pamiętać, że szkoły amerykańskie utrzymuje miejscowy samorząd a podatek gruntowy jest głównym ich funduszem. Uciekamy wszyscy gdzie taniej przesuwając nasze enklawy coraz bardziej na zachód. Zaraz za granicą z Pensylwanią na drodze numer osiemdziesiąt znajduje się małe miasteczko o nazwie Stroudsburg. Pensylwania jest w tej okolicy tańsza od New Jersey stąd zaczęliśmy się i tam osiedlać. Widać Polonusów jest tam już na tyle dużo, że otwierają się już polskie sklepiki spożywcze. Właśnie jeden z takich odnaleźliśmy ostatnio i stał się naszym nowym miejscem robienia zakupów. Pensylwania to jeden z największych stanów USA jest jeszcze sporo miejsca do zaludnienia. Wszystko przed nami.

W tle Appalachy i granica z Pensylwanią
Im dalej od Nowego Jorku tym stan staje się bardziej rolniczy

26 myśli na temat “Migracje

Dodaj własny

  1. Z Twoich opowieści czerpię wrażenie jak ogromny jest to kraj. Trudne do wyobrażenia. Ciekawa jestem skąd czerpią zaopatrzenie te polskie sklepiki mając na uwadze odległość od kraju pochodzenia produktów?

    Polubienie

      1. Ale na początku migracji nikt nie czepiał się Polaka, bo wędrował z lepszym życiem, a u nas trzyma się ludzi, którzy idą za lepszym życiem miesiąc na granicy, kiedy w nocy temperatura sięga zero!

        Polubienie

  2. Klik dobry:)
    Nasze państwo albo nie wie, albo zapomniało, ilu Polaków udało się w świat za chlebem. Przybyszom do Polski zarzucają, że są ekonomiczni, takim tonem, jakby to była zbrodnia.
    Pozdrawiam serdecznie.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

sudeckie klimaty

hipsters and cowboys

UnstableTrip

Digital Nomad Travel Blog

Na skraju miasta

takie tam obserwacje

transcendentphoto.com

professional photography - going beyond ordinary limits

mamamyslicielkahome.wordpress.com/

O macierzyństwie. O książkach. O życiu.

Balladeer's Blog

Singing the praises of things that slip through the cultural cracks

Work and travel

My work and travel. Chcesz coś zmienić? Może zmień wszystko!

arek nowakowski

wordpress.com

The Biveros Effect

To Travel is to Live

U stóp Benbulbena

pocztówki z Irlandii

%d blogerów lubi to: