O olimpiadzie słów kilka

Olimpiada rozpędza się coraz bardziej. Póki co nasi wciąż bezmedalowi. Mało tego, jak się tylko niemota z Belwederu pokaże gdzieś gdzie nasi występują, to wtedy idzie nam jak po grudzie…znowu zapomniałem..to. nie Anżej, to wina Tuska. No ale nie o tym chciałem dywagować.
Dwa tygodnie temu skończyły się Mistrzostwa Europy w kopanej. Jedyny ślad jaki nasza drużyna po sobie tam pozostawiła, to była najszybciej stracona bramka. Potem już była tylko cisza. Obyśmy w Tokio zrobili więcej lepszego hałasu, niekoniecznie za sprawą naszego prezydenta.
Na olimpiadzie konkurencji jest wystarczajaco dużo to i szans na medal nie powinno nam zabraknąć. Najbliżej byli kolarze ale zabrakło pary na finiszu. Siatkarze też spalili swój pierwszy występ…to jednak dopiero początek i mam nadzieje, że kolejne mecze będą już znacznie lepsze.
Dzisiaj zagrają przeciwko kopanym mistrzom Europy czyli Włochom. Trzeba wygrać…chyba, że Anżej nam zrobi znowu niespodziankę i pojawi się nieproszony.
Olimpiada to największe święto sportu. Sport pozwala uciec od codzienności, wyzwala sporo emocji, przyznam nie zawsze tych pozytywnych ale jednak. Sport niewątpliwie potrzebuje kibiców. Doskonale różnice w atmosferze można zobaczyć porównując zakończone mistrzostwa w kopanej z olimpiadą. Mecze piłkarskie oglądali z trybun kibice, stadiony żyły i to dodawało dodatkowego ducha gladiatorom na boisku.
W Tokio niestety kibice mają ograniczony dostęp do wszystkich zawodów. To wynik kolejnej fali zachorowań w tym kraju. Japończycy byli przeciwni rozpoczęciu igrzysk i wcale im się nie dziwię. Wygrały jak zwykle pieniądze, które zostały już wyłożone i trzeba je w jakiś sposób odebrać i odzyskać. Zaostrzono zatem przepisy sanitarne, byle tylko doprowadzić do odbycia się olimpiady. Jak rzekłem, to jest święto sportu. Żadne jednak święto nim nie jest bez udziału ludzi, a w tym wypadku kibiców…Ta Olimpiada w tym kontekście wyglada bardzo smutnie. Może zatem dobrze, że w roli narodowego komedianta pojawił się Anżej i stara się jak może rozśmieszyć sfrustrowanych kibiców. Aktor on jednak równie dobry jak prezydent.
Ja tu gadu, gadu i omal bym zapomniał, że wyścig kolarski wygrał Ekwadorczyk…zawsze to jakiś powód do radości.

24 myśli na temat “O olimpiadzie słów kilka

Dodaj własny

  1. Klik dobry:)
    Jakie święto sportu???!!! Organizowanie igrzysk w Japonii w lipcu lub sierpniu, mając za nic zdrowie i życie sportowców, to czyje to święto? Biznesu, żeby dać mu zasilenie w sezonie ogórkowym? To skandal, nie igrzyska, o!
    Pozdrawiam serdecznie.

    Polubione przez 1 osoba

  2. O właśnie, Ty możesz jeszcze Ekwadorczykom kibicować. 😉
    Święto sportu ma niestety ciemne strony.
    Ostatnie igrzyska Japonii zaczynały się w październiku, bo bezpieczniej pogodowo…

    Polubienie

  3. Chyba ze dwa lata temu, przy okazji Tour de Pologne, wspominałam Ci o tym zawodniku z Ekwadoru, pamiętasz? Nazwiska bij zabij nie pamiętam, ale zrobił na mnie bardzo duże wrażenie.
    Jakoś nie ma we mnie pasji do tej olimpiady, ale staram się śledzić wyniki.

    Polubienie

  4. Dziwaczne te Igrzyska – dziwaczne, sztuczne i pozorne.
    Brak kibiców, widowni, zawodnicy poruszają się wyznaczonymi kanałami, jak szczury, mają surowe ograniczenia w kontaktach między sobą, regulamin określa czas spożywania posiłków, czas przebywania poza pokojami, zabrania się spontanicznych uścisków, gratulacji, medale podawane są na tacy.

    Każdy z zawodników musiał wypełnić tzw. Plan Aktywności z wykazem miejsc, w których będzie przebywał podczas trwania igrzysk, każdy ma w telefonie aplikacje, które służą do monitorowania stanu zdrowia, miejsca pobytu itp.
    Igrzyska Widmo!

    Kilka ciekawostek z Igrzysk, które mnie zdziwiły, to np. dopuszczenie do rywalizacji zawodników transpłciowych, 46-letnia gimnastyczka z Uzbekistanu, 53-letni polski łucznik, dopuszczenie skateboardingu, jako olimpijskiej konkurencji (mistrzynie mają po 13 lat!). Nie zachwyca mnie też koszykówka 3×3.
    Nawet rok igrzysk jest ściemą – TOKYO 2020.

    Polubienie

    1. Jakoś i mnie te igrzyska nie wciągają tak jak te dawniejsze…No i te puste stadiony, przy których duch olimpiady zupełnie zanikł. Nie jestem zwolennikiem dodawania nowych dyscyplin, których i tak nie oglądam. Generalnie z chęcią wróciłbym do czasów, kiedy na igrzyskach konkurowali tylko amatorzy…to się jednak nie wróci, bo przecież największe gwiazdy to zawodowcy a oni generują zainteresowanie.
      Oglądałem dzisiaj Igę…nie mogłem uwierzyć, źe kamera znajdowała się za plecami, nie dało się tego oglądać…nie podobne do Japończyków.

      Polubienie

  5. Jakiś medal na pewno przywiozą, choć ostatnio więcej powodów dostarczali nam kiepsko dofinansowywani paraolimpijczycy… Ale nie uprzedzajmy faktów i trzymajmy kciuki 🙂 No i módlmy się żeby debil nie udzielał wywiadów, bo nam wsi narobi 🙂

    Polubienie

      1. Spójrzmy prawdzie w oczy, w większości konkurencji zawsze byliśmy ciency, choć czasem przytrafiały się miłe niespodzianki… Mam nadzieję że coś jednak przywiozą, bo już wystarczający wstyd przynieśli piłkarze 😦

        Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

sudeckie klimaty

hipsters and cowboys

UnstableTrip

Digital Nomad Travel Blog

Na skraju miasta

takie tam obserwacje

transcendentphoto.com

professional photography - going beyond ordinary limits

mamamyslicielkahome.wordpress.com/

O macierzyństwie. O książkach. O życiu.

Balladeer's Blog

Singing the praises of things that slip through the cultural cracks

Work and travel

My work and travel. Chcesz coś zmienić? Może zmień wszystko!

arek nowakowski

wordpress.com

The Biveros Effect

To Travel is to Live

U stóp Benbulbena

pocztówki z Irlandii

%d blogerów lubi to: