Przy niedzieli o sporcie

W końcową fazę wchodzą dwie duże imprezy sportowe. Mistrzostwa Europy w piłce nożnej dobiły do półfinałów, a w Wimbledonie zostało już tylko po szesnastu najlepszych tenisistów.
Po odpadnięciu „Orłów” Sousy jakoś straciłem zainteresowanie kopaną. Obejrzałem kilka meczów w tym niesamowite spotkanie między Szwajcarią i Francją, która lekko zbagatelizowała sobie przeciwnika, dzięki czemu ci przygrywając dwoma bramkami doprowadzili do remisu a potem wykopali zadufanych w sobie żabojadów z turnieju.
Dwie bez wątpienia najlepsze drużyny, które wygrywały wszystkie mecze spotkały się niestety w ćwierćfinale. Włosi wygrali ale zwycięzcami mogli być Belgowie, którzy zmarnowali sporo szans na wyrównanie. Szkoda trochę Belgii chociaż prawdę mówiąc jak patrzę na ich zawodników to mam wrażenie, że to jakaś drużyna z Afryki. A może Belgia już nie w Europie? Na tej drużynie i chyba Szwajcarach widać najlepiej wynik migracji ludności. Chociaż i Anglicy powoli „ciemnieją”. Może to jednak zmiany klimatyczne?
W przyszłą niedzielę wielki finał. Powalczy w nim ktoś z czwórki Włochy, Hiszpania, Anglia i Dania. A swoją drogą Duńczycy rozpoczęli te mistrzostwa od dwóch porażek w tym z Belgią, która odpadła. Mam wrażenie, że coś jest nie tak z tym rozstawieniem drużyn i ustalaniem kto zagra z kimś rudzie pucharowej.
Nasza drużyna, jak się okazuje też pozostawi po sobie swego rodzaju rekord w księgach kończących się mistrzostw…straciliśmy bramkę w osiemdziesiątej pierwszej sekundzie meczu, nikomu się tego nie udało pobić…póki co. Brawo kopacze!!!!
Więcej radości sprawiają mi tenisiści. Świątek i Hurkacz wygrali już po trzy mecze bez straty seta. W poniedziałek zagrają o ćwierćfinał. Hubert będzie grał z turniejową dwójką Rosjaninem Medwediewem. Faworytem napewno nie będzie ale znajduje się w bardzo dobrej formie a ja jako niepoprawny kibic naszych zawodników czuję „wielgą” niespodziankę. Iga za przeciwniczkę będzie miała wschodzącą gwiazdę tenisa z Tunezji Ons Jabeur. Panie grały już ze sobą i częściej zwycięsko z tych pojedynków wychodziła Iga. Oby tak było i tym razem.
A do drzwi już puka olimpiada….będzie się działo.

20 myśli na temat “Przy niedzieli o sporcie

Dodaj własny

  1. Jedyną drużyną z pozostałej czwórki, której ewidentnie nie lubię, jest Dania. Mają coś w sobie…niesympatycznego. Np. kibiców :)))

    Wielkie umysły myślą podobnie (to o nas piszę 🙂 ) W czasie hymnu szwajcarskiego napisałam smsa do syna, z pytaniem, czy Szwajcaria ma jakieś kolonie zamorskie 😉 Nie, nie jestem rasistką, ale jeśli barwny skład nie przeszkadza mi w reprezentacji Francji, bo oddaje mniej więcej reprezentatywnie różnorodność społeczną tego kraju, to już Szwajcaria…zastanawia.

    Polubienie

    1. Też nie uważam siebie za rasistę. Te wszystkie europejskie kraje z tymi ciemnoskórymi graczami jednak robią dziwne wrażenie. Może wynika to z naszych przyzwyczajeń. Sam nie wiem. Trzeba się do tego przyzwyczaić.

      Polubienie

  2. Nasza reprezentacja to już nie „Orły” ale zwykłe, „tłuste kurczaki”. Podejrzewam, że im wcale nie chce się reprezentować Polski skoro mogą spokojnie tłuc tłuste gaże w zagranicznych klubach. Dlatego wymyśliłam, aby w skład reprezentacji narodowej powołać najlepszych piłkarzy grających wyłącznie w polskich klubach. Byłoby połączenie patriotyzmu z szansą pokazania się na forum europejskim w celu dalszej kariery. Gwiazdy niech zarabiają kolejne miliony w swoich klubach bez mydlenia oczu polskim kibicom.
    Czy czołowi polscy tenisiści doczekają się uhonorowania medalami z rąk Prezydenta? Czy będą docenieni za promocję kraju na światowych kortach?

    Polubione przez 1 osoba

    1. To właśnie mnie dziwi najbardziej. Ronaldo i wielu innych piłkarzy z górnej półki rzeczywiście chcą grać dla swoich krajów. Nasze chłopaki podłapią parę groszy i już reprezantacji ich aż tak bardzo nie interesuje. Przecież niechcących grać nikt do tego nie zmusza…nie graj, jedź gdzieś na plaże i nie zawracaj dupy kibicowi.
      Ten prezydent dla mnie to żałosna postać, niech te swoje odznaczenia da kaczorowi, wuc będzie wtedy wyglądał jak prawdziwy kombatant obwieszony medalami. 😂😂😂

      Polubienie

  3. Jedno co pociesza, że nasi za udział w tej imprezie nie zarobili ani grosza 🙂 Tylko szkoda że nikt ich pomidorami nie obrzucił 🙂 Tenisiści to przeciwległy biegun. Patrząc na grę takiej Igi widać że wkłada w to serce i wszystkie siły, co przekłada się na efekty. Ta dziewczyna zawojuje tenisowy świat!

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

sudeckie klimaty

hipsters and cowboys

UnstableTrip

Digital Nomad Travel Blog

Na skraju miasta

takie tam obserwacje

transcendentphoto.com

professional photography - going beyond ordinary limits

mamamyslicielkahome.wordpress.com/

O macierzyństwie. O książkach. O życiu.

Balladeer's Blog

Singing the praises of things that slip through the cultural cracks

Work and travel

My work and travel. Chcesz coś zmienić? Może zmień wszystko!

arek nowakowski

wordpress.com

The Biveros Effect

To Travel is to Live

U stóp Benbulbena

pocztówki z Irlandii

%d blogerów lubi to: