Chyba zdziczałem

Nigdy nie zastanawiałem się nad istnieniem tak czy innej energii, w takim czy innym miejscu. Zawsze sądziłem, że pewnie coś takiego istnieje. Raczej bezpośrednio tego nie odczułem. Aż do tego momentu.
Ekwadorska oaza spokoju z dala od codziennego zgiełku, pełna ciszy, którą zakłócał jedynie szum rzeki z oddali dająca możliwość oderwania się od ogarniającego świat wirusowego chaosu pozwalała nam na dość przewidywalny każdy dzień co przekładało się na swoisty komfort psychiczny. Trochę za dużo padało w ostatnim czasie jak na mój gust. Nie można jednak mieć wszystkiego. Czuło się ten obezwładniający spokój, którego teraz nie czuje, a który być może właśnie jest tym czymś co potocznie określamy energią. Ta płynąca z tamtego miejsca działała kojocik, w przeciwieństwie do tej, która atakuje mnie tutaj. Zwarta zabudowa, wszędzie ludzie gdzieś tam spieszący się, ruch uliczny, samochody, klaksony w oddali, cały czas jakieś głosy, ciągły pośpiech to wszystko takie inne od tego do czego przywyknęliśmy. No i jeszcze wiszący w powietrzu niewidzialny przeciwnik zwany pandemią.
To wszystko nie działa na mnie pobudzająco. Te czynniki dodatkowo pogłębia zmiana czasu, do której coraz trudniej jest mi się przyzwyczaić.
Zmęczenie zapewne związane z czasem wkrótce przejdzie. Do otoczenia będę jednak musiał się przyzwyczaić. Stąd moje dywagacje na temat energii. Ta tutejsza nie ma tej pozytywnej mocy jaką czułem gdzieś tam w andyjskiej dolinie.
Niby znam ten świat bo przecież nie jestem tutaj pierwszy raz, a jednak nie poznaje go. Wirus wiele zmienił. To chyba jednak nie tylko on wywołuje te odczucia.
Chyba zdziczałem.

47 myśli na temat “Chyba zdziczałem

Dodaj własny

  1. Chciałbym móc tak zdziczeć w jakiejś samotni!! 🙂 To zrozumiałe że tak masz. Ja mieszkając na swym zadupiu znowu źle znoszę duże miasta i tłok… Nawet w Biedronce przed świętami robię sie chory gniotąc się w ludzkiej masie… Przywykniesz, ale gdy z powrotem wrócisz do swej samotni odczujesz niesamowitą ulgę 🙂

    Polubione przez 3 ludzi

      1. To dłuuuuuga podróż!! Ale trudno byście z Ekwadoru na tydzień wyjeżdżali 🙂 🙂 Sam bym wiele oddał za taką samotnię na końcu świata, więc Cie rozumiem 🙂 To musi być wspaniałe gdy nikt cie nie wkurwia, bo w około ludzie niewielu… 🙂

        Polubione przez 2 ludzi

        1. Nie potrafię wytłumaczyć i nie zdawałem sobie sprawy, że tak odwykłem od zgiełku i ludzi gdzieś tam pędzących bez chwili czasu na wyciszenie…kuźwa to jest straszniejsze niż mogłem sobie to wyobrazić.

          Polubione przez 1 osoba

  2. Nigdy nie lubiłam gwarnych, dużych miast. Całe życie mieszkam w pipidówce i za balkonem mam dużo zieleni i ćwierkające ptaki, a więc jest dobrze.
    Marku z wiekiem stajemy się wygodni i nie dziwię się, że póki co źle ci tutaj! Może się przyzwyczaisz ha ha

    Polubienie

  3. Podobne zjawisko obserwujemy co rok, gdy zanurzamy się w bezludne okolice Babiej Góry na kilka dni tylko, nawet wyjazd na 1 dzień do Krakowa, to jak skok w przepaść …

    Polubienie

  4. Po wyjeździe z andyjskiej głuszy może być trudno się przestawić… No i jednak to tam jesteście u siebie, z Polski chyba wyjechałeś dość dawno.
    Ostatnio z koleżanką wzdychałyśmy, że pandemia się skończy i znowu trzeba będzie wychodzić do ludzi. 😅

    Polubienie

    1. Oj dawno rzeczywiście to było. Kiedyś wracałem z sentymentem…teraz jakby go było mniej…sam kombinuję dlaczego i ciężko mi to zdiagnozować.
      Pandemia się skończy…podziały zostaną…świat już będzie inny.

      Polubienie

  5. Kiedyś słyszałam uwagi turystów przybyłych do Krakowa z Warszawy. Zachwycali się spokojnym, powolnym życiem w nie stołecznym choć całkiem dużym mieście.
    Tak więc, widzisz, wszystko zależy skąd się przybywa:))
    Miłego, jednak, pobytu życzę.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

Bursztynka

Cała ja:)

Spisane na kolanie

We and nature

Katie's Planners

Tworzę piękne i minimalistyczne kalendarze, notesy, plenery cyfrowe oraz do druku, także autorskie narzędzia i szablony ułatwiające organizację i wcielanie planów w życie.

Accordéon et dentelles au jardin

ou les tribulations d'Agathe Balboa de Kwacha

sudeckie klimaty

we also dare to dream

UnstableTrip

Digital Nomad Travel Blog

Na skraju miasta

takie tam obserwacje

mamamyslicielkahome.wordpress.com/

O macierzyństwie. O książkach. O życiu.

Work and travel

My work and travel. Chcesz coś zmienić? Może zmień wszystko!

arek nowakowski

wordpress.com

%d blogerów lubi to: