Schody

Nasza działka praktycznie leży na zboczu. Jej szczyt znajduje się przy drodze, a najniższym punktem jest rzeka. Różnica poziomów podejrzewam wynosi w granicach stu metrów. Na trasie do rzeki znajdują się jednak płaskie powierzchnie. Jedną z nich zaadoptowaliśmy na potrzeby ogrodnicze. Aby dojść od domu do grządek należy pokonać nieco ponad pięćdziesiąt schodów. Stamtąd do kurnika jeszcze dziesięć. Niezależnie od tych stopni, potrzebowaliśmy również schodki w górnej części naszej posesji aby dojść do drzew owocowych.
Budowa schodów do ogródka była zbyt skomplikowana , więc musiałem ją scedować na Pepe. Mniejsze schodki sam sobie sprofilowałem. Wszystko działało dość poprawnie aż do obecnych opadów. Moje schody nie miały żadnych umocnień, ot po prostu wykopane były w naturze. Ilość opadów z jakimi mamy do czynienia od początku maja zdecydowanie przewyższa średnią dla tego miesiąca. Odczuły to moje schody, powoli zanikając. Nie było ucieczki od konieczności dodania umocnień na ich krawędziach. No i trzeba było ściągnąć Pepe. On ma swoje metody.
Akurat miał przerwę w zamówieniach, zgodził się zatem bardzo chętnie na przyjście do pracy. Dzień, dzięki Bogu i partii, okazał się idealny. Nie padało dzięki czemu robota posuwała się bardzo zgrabnie. Mogłem wreszcie i ja poćwiczyć trochę kulturystyki, przenosząc drewniane ograniczniki na miejsce instalacji. Mogłem to zlecić Pepe, tylko wtedy robota by na tym ucierpiała.
Nie miałem też wszystkich potrzebnych materiałów, które nasz ukochany Pepe zadeklarował się dostarczyć. Rzeczywiście tak zrobił. Zajęło mu to trzy godziny, tyle się spóźnił do pracy. Jak wynikało z jego tłumaczenia, po te materiały poleciał do Stanów i z powrotem…trzy godziny to zatem żadne spóźnienie. W nagrodę stałem nad nim cały dzień. I tak oboje coś tam wygraliśmy. Instalacja skończyła się, jak to mówi sławny Borat z Kazachstanu, wielkim sukcesem.

29 myśli na temat “Schody

Dodaj własny

  1. Klik dobry:)
    Nie ma to jak miejscowy mieszkaniec, którego wszelkich sposobów na życie w danym terenie po prostu samo życie nauczyło.
    Ja mieszkam na tak zwanej Górnej Dyrekcji. Żeby najkrótszą drogą dojść na Dyrekcję Dolną, trzeba zejść po schodach, które odkąd pamiętam, są często remontowane, przebudowywane i stale nieczynne – nie do użytku. Może Pepe, chociaż obcy, ale znający się na podłożach i deszczach przeszkoliłby inżynierów i techników od tych naszych schodów?

    Ścieżkę rowerową wzdłuż wąziutkiej rzeczki przy działkach pracowniczych w moim mieście budowali Hiszpanie. Działkowicze obserwowali i krzyczeli zza płotu: co wy robicie? Tu trzeba inaczej! Tu specyficzne podłoże! Kostki rozsuną się! Rzeczne szuwary i podziemne wędrujące kłącza ścieżkę zniszczą! Ten grunt wymaga innego sposobu postępowania!. I faktycznie mieli rację. Dość szybko przewidywania działkowiczów stały się faktem.
    Pozdrawiam serdecznie.

    Polubione przez 2 ludzi

  2. Podział na kierownika i robotnika został zachowany, co najlepiej widać na pierwszym zdjęciu 🙂 Widać że robione z głową, więc parę ładnych lat powinny wytrzymać 🙂 Ciesz się że Pepe nie chce premii za występowanie na Twoim blogu 🙂

    Polubione przez 1 osoba

  3. Najważniejsze, że ostatecznie schody prezentują się doskonale 🙂
    A apropos deszczów. Front pory deszczowej doszedł już prawie do Tokio i pewnie lada dzień ogłoszą jej rozpoczęcie. Problem w tym, że to prawie o trzy tygodnie za wcześnie. Tak więc w tym roku zapowiada nam się wyjątkowo długa pora deszczowa, bo na jej szybsze zakończenie nie liczę.

    Polubione przez 1 osoba

    1. U mnie pora deszczowa zaczęła się pewnie z półtora miesiąca za wcześnie. Maj jednak daje wszystkim wyjątkowo w kość. Co gorsza, końca nie widać.
      Liczę i ja, że te schody chwile potrwają. 😃😃😃

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

rymki i nie tylko

Przed wejściem tutaj nie musisz konsultować się z żadnym lekarzem, farmaceutą, a nawet z rodziną, gdyż treści tu zawarte z pewnością nie zaszkodzą Twojemu zdrowiu i życiu,

Burgundowy Kangur

Zawiłości codzienności

Accordéon et dentelles au jardin

ou les tribulations d'Agathe Balboa de Kwacha

TAKI JEST ŚWIAT

życie to nie bajka

Bursztynka

Cała ja:)

Spisane na kolanie

We and nature

Katie's Planners

Tworzę piękne i minimalistyczne kalendarze, notesy, plenery cyfrowe oraz do druku, także autorskie narzędzia i szablony ułatwiające organizację i wcielanie planów w życie.

sudeckie klimaty

hipsters going country

UnstableTrip

Digital Nomad Travel Blog

Na skraju miasta

takie tam obserwacje

mamamyslicielkahome.wordpress.com/

O książkach. O macierzyństwie. O życiu.

Work and travel

My work and travel. Chcesz coś zmienić? Może zmień wszystko!

%d blogerów lubi to: