Puste hasła

Miałem możliwość obejrzenia ostatnio paru filmów związanych z sytuacją społeczną w kilku krajach Afryki. Gdzie nie spojrzy wszędzie miały lub maja miejsce jakie niepokoje, wewnętrze walki, przepychanki o władze. Miliony ludzi ucieka ze swoich krajów i żyje w skrajnejj biedzie w obozach przejściowych. Wielu z nich udaje się wyemigrować do Europy lub Stanów czy Kanady. Wciąż jednak ginie setki tysięcy ludzi.
Każdy pamięta konflikt między Hutu i Tutsi w Rwandzie. Takich konfliktów na tym kontynencie jest więcej i niemal w każdym kraju. Jeden z filmów, który obejrzałem mówił o sytuacji w Sudanie gdzie, niemal jak w dawnych Stanach, północ nie mogła się pogodzić z południem, mordując się wzajemnie. Dzieciaki pozbawione rodziców uciekały ze swoich wiosek maszerując setki kilometrów aby przeżyć.
Ilu mieszkańców Afryki straciło życie w tych wewnętrznych wojenkach? Miliony i to na oczach całego świata, który przyglądał się biernie czerpiąc korzyści ze sprzedaży broni. Podejrzewam, że podobnie jest dzisiaj tyle, że wirus przysłonił wszystkie inne problemy na całej planecie.
Czy ktoś pamięta aby świat pędził do Afryki w celu ratowania życia pozbawionych rodzin uciekinierów z wielu krajów. Mdłe gadaniny przywódców najbogatszych krajów sprowadzające się do werbalnego potępienia, to wszystko na co świat było stać. Błękitne berety z ONZ też niewiele potrafiły zdziałać w najbardziej niebezpiecznych miejscach.
Afrykanie ginęli mordowani każdego dnia przez swoich pobratymców. Mało kogo to obchodziło, również w Stanach. Nie pamiętam osobiście jakiegokolwiek oburzenia ze strony rządu Stanów ani Afroamerykanów.
Aż tu nagle nagle policjant doprowadził do śmierci jednego z nich nadużywając siły. Akt niewątpliwie godny potępienia. Nie mam go zatem zamiaru bronić. Miliony ciemnoskórych wyszły na ulice miast amerykańskich niszcząc i dewastując miasta. Cały świat dostał rozwolnienia solidaryzując się z ruchem Black Lives Matter.
Oglądając filmy, o których wspomniałem na wstępie, oparte na faktach, nie mogłem się pozbyć nadchodzącego mnie natrętnego pytania – gdzie wtedy byli wszyscy ci, którzy z taką determinacją walczą dzisiaj o wartość i znaczenie życia ciemnoskórego obywatela Stanów? Czyżby życie ciemnoskórego zamordowanego przez innego o tym samym kolorze skóry było mniej warte? Zwłaszcza jeśli żyje gdzieś tam na czarnym lądzie? Jakoś mało się mówi w środowiskach afroamerykańskich o statystykach morderstw jakie mają miejsce wśród nich właśnie. Poprawność polityczna nie pozwala na poruszanie wielu tematów niewygodnych dla polityków i środowisk afroamerykańskich.
Jestem zwolennikiem takich samych praw dla nas wszystkich. Ale i takich samych obowiązków i przestrzegania prawa. Problemu rasizmu nie da się rozstrzygnąć bez wzajemnej współpracy. Przez dwie kadencje nie zlikwidował problemu Barrack Obama. Czy hasła typu Black Lives Matter coś zmienią? Obawiam się, że tylko zaostrzą konflikt.

Jest coś zabawnego w starzeniu się. Chociaż Twój wzrok staje się coraz słabszy, to jednak możliwości widzenia ludzkiej głupoty znacznie się wyostrzają.

21 myśli na temat “Puste hasła

Dodaj własny

  1. Problemy Afryki zawsze były przez tych wielkich traktowane po macoszemu, bo ci wielcy w Afryce nie maja swoich interesów. Gdyby było inaczej to nie odwracali by głów od cierpień i śmierci które są tam na porządku dziennym. Prawda jest taka, że ten problem dało by się rozwiązać i tym ludziom można pomóc, ale nie licząc organizacji charytatywnych świat ma Afrykę gdzieś…

    Polubione przez 1 osoba

    1. Myśle odwrotnie. Afryka to kopalnia bogactw naturalnych. Wszystkim hienom jest na rękę, że się tłuką dlatego wolą się w to nie wtrącać zwłaszcza gdy mają swojego prezydenta. W stanach wszystko już sprywatyzowali, nawet ziarna kukurydzy, mogą teraz udawać, że troszczą się o sprawiedliwość społeczną. Podobnie jak hieny cmentarne ze Smoleńska.

      Polubione przez 1 osoba

    1. Czego oczekuję? Powiem tak. Jakiś czas temu ambasada Polska w Tel Avivie została zawalona podaniami o nasze obywatelstwo, bo aplikant jakieś milion pokoleń temu miał kogo w rodzinie kto urodził się na ziemiach polskich. Poczuł się nagle Polakiem. Milion pokoleń temu na kontynencie północnoamerykańskim nie było ani białych, ani czarnych. Ci ostatni zamieszkiwali gdzieś tam w Afryce. Może by tak wrócił do korzeni skoro Stany są be? Napewno nie mieliby problemów ze znalezieniem odpowiednich dokumentów. Wracają wszyscy i zaczynają wreszcie dbać o czarne życie. Tylko na kogo by zwalili tam, że życie im się pochlastało?

      Polubione przez 1 osoba

      1. Czyli „murzyn zrobił swoje, murzyn może odejść?” 🙂 Nie idź tą drogą. To akurat ci, o których piszesz, że milion lat temu (chyba jednak to w sumie nie tak dawno było) przywleczono wbrew ich woli na biały ląd, mają większe prawo, żeby tam być, niż ci, którzy przyjechali dobrowolnie.
        Moje pytanie dotyczyło jednak czegoś innego. Jak widzisz „odpowiedź” świata zachodu na masakry plemienne?

        Polubienie

        1. Masz rację. W przeciwieństwie do białych afrykańskich niewolników przyciągnięte tu na sile. Rozumiem traumę tamtych ludzi. Nie chciałem powiedzieć „że murzyn zrobił swoje, murzyn może odejść”. Chciałem powiedzieć, że dla Afroamerykanów bohaterem powinien by np. Nelson Mandela. Morgan Freeman gdzieś, źe nie ma w Stanach rasizmu, jest natomiast problem z ludźmi, którym się nic nie chce, w tym pracować. Nie znoszę podwójnych standardów bez względu na kolor.
          Nie mam odpowiedzi jak zapobiec masakrowali plemiennym. Może na początek przestańmy handlować bronią. W Rwandzie to było ludobójstwo przy otwartej kurtynie. Właśnie dlatego ta dzisiejsza politycznie poprawna akcja dotycząca znaczenia i wartości czarnego życia tak mnie irytuje.

          Polubienie

  2. Też jestem za równymi prawami i obowiązkami dla wszystkich zawsze i wszędzie. Ale problemy z Afroamerykanami pozostaną już chyba na zawsze bo zbyt głęboko tkwi w nich poczucie krzywdy doznanej przed wiekami.
    A w sprawie mieszkańców czarnej Afryki „biali” i „czarni” mają wiele „za uszami”.

    Polubienie

    1. Słuszne uwagi. Oglądałem film o Nelsonie Mandeli. Po przejściu władzy sprzeciwiał się łupieniu i grabieniu białych. Chciał porozumienia, chociaż sporo wycierpiał od tychże. Nie jest to łatwe, ale życie przeszłością nie prowadzi do niczego dobrego.

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

Na skraju miasta

takie tam obserwacje

transcendentphoto.com

professional photography - going beyond ordinary limits

mamamyslicielkahome.wordpress.com/

O macierzyństwie. O książkach. O życiu.

Balladeer's Blog

Singing the praises of things that slip through the cultural cracks

Work and travel

My work and travel. Chcesz coś zmienić? Może zmień wszystko!

arek nowakowski

wordpress.com

The Biveros Effect

To Travel is to Live

U stóp Benbulbena

pocztówki z Irlandii

Śpiew ptaka

Życie tu i teraz jak śpiew ptaka, który śpiewa po prostu, zawsze.

Prefiero quedarme en casa

Un blog sobre lo que me gusta escribir

%d blogerów lubi to: