Rozmowy niekontrolowane

Ostatni nasz kurzy przychówek pochodzi sprzed mniej więcej pięciu miesięcy. W trakcie robienia zakupów, natknęliśmy się na handlarza drobiem. Mieliśmy akurat parę kwok w zagrodzenie zatem moja dziewczyna nie mogła sobie odmówić. W liczbie sześć, kupiliśmy te maleństwa i podłożyli jednej z kwok, wykradając jednocześnie wszystkie jaja, na których kokocha się ulokowała.

Nie mam pojęcia czy pani kura się zdziwiła potomstwem, dość powiedzieć, że je przygarnęła jak swoje.

Jakiś miesiąc temu zatrudniliśmy Pepe do kopania kanałów o czym już tutaj pisałem. Nie wiedział on nic o naszych kurzych podchodach. Przyglądał się zatem narybkowi ze sporym zdziwieniem. Nic jednak nie pytał to i nie wiedzieliśmy co go tak bardzo dziwiło. Wreszcie nie wytrzymał. Nasze kury po prostu bardzo się różniły od tych nowych. Wszystkie różnokolorowe a te kurczaki białe jak przybrudzony śnieg. Dziwiło zatem Pepe jak to możliwe, że ten nowy przychówek nijak nie podobny ani na ojca ani na matek. Dopiero po naszym wyjaśnieniu załapał, że to z kurczaki z kupczego odzysku. Uśmialiśmy się oboje bo chłop nijak nie mógł sobie wyimaginować, skąd się te kurczęta innej rasy u nas wyległy.

Po usunięciu Ludwika z drogi, Bartolo poczuł się władcą kurnika. Niestety, był on z tych domowych pięściarzy. Traktował kury bardzo niewłaściwe i z pozycji siły. Nie mogło to przypaść do gustu współwłaścicielce kurnika czyli mojej dziewczynie. Zwróciła mu kilkakrotnie w różnorodny sposób uwagę aby traktował kurze damy z właściwym szacunkiem. On jednak jak Jarek, nie chciał nikogo słuchać i dalej robił wszystko po swojemu. Klamka zapadła. Wspólnie z drugim właścicielem zostało postanowione, że Bartolo zostanie ścięty na szafocie przy najbliższej okazji. Nasz wspólnik jednak nie kwapił się do wykonania wyroku. Luśka jednak nie odpuszczała, Bartolo miał już mocno zmoczone a i rosół jako odmiana w naszej wegetariańskiej diecie napewno z chęcią byśmy skosztowali.

Postawiliśmy zatem naszego dentystę, czyli wspólnika, przed faktem i koniecznością usunięcia kurzego boksera z kurnika. Przy okazji dowiedzieliśmy się czego był taki opieszały. Sądził on bowiem, że kury do znoszenia jaj potrzebują chłopa, czyli koguta ma się rozumieć. Dopiero Luśka uświadomiła partnera, że jaja będą dalej jeno począć się z nich nic nie będzie w stanie, nawet jeśli wszystkie kury na nich będą siedzieć..bo do tego aby były pisklęta potrzebny jest kogut.

Póki co mamy dość inwentarza zatem kogut stał się niepotrzebny.

I tak los Bartolo dokonał się w minioną sobotę.

30 myśli na temat “Rozmowy niekontrolowane

Dodaj własny

    1. On ma szczęście, że słaby jestem w hiszpańskim. Chciałbym zobaczyć jego minę jak się dowiaduje, że istnieją możliwości klonowania. To mogłoby rzeczywiście spowodować sporą burzę w jego głowie..generalnie lubię go, gdyby nie ta jego pazerność na kasę i wyobrażenia o moich milionach.
      Jaj jeszcze nie kosztowałem, za to w kurniku panie odetchnęły głęboko.

      Polubienie

  1. Oooo… Nawet niezwykła uroda mu nie pomogła:(( A co na to kurze panie, może żałują pięknisia? Czy wysłuchano „głosu ludu” zanim zapadł wyrok? Pachnie mi tu dyktaturą:))

    Polubienie

  2. Super, że kurnik się rozwij,a niedługo będzie to cała kurza ferma 🙂
    Uważam, że bardzo potrzebna i pożyteczna, bo jajka i mięso są podstawą żywienia, przynajmniej u mnie. 🙂
    Serdeczności

    Polubione przez 1 osoba

  3. Szkoda koguta ale jak się nie umiał zachowywać jak gentelmen musiał ponieść karę. Historia z Pepe i kurczakami mnie rozbawiła, wyobraziłam sobie co też jak Pepe zachodzi w głowę jak to możliwe że te kurczaki nie podobne do rodziców 😂😂

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

Pisane Kobiecą Duszą

Witryna Internetowa Pisana Kobiecą Duszą*** The website has a google translator

Listy i [inne] brewerie.

"Plus ratio quam vis".

kosmiczne lata

papa was a rolling stone

Pielgrzymi

Z głową w chmurach po bezdrożach

Architektura doświadczeń

Proste doświadczenia i skomplikowana rzeczywistość

notatki na mankietach

mysli szybkie, mysli smiale, wszystkie mysli duze i male...

𝓛𝓾𝓼𝓽𝓻𝓸 𝓬𝓸𝓭𝔃𝓲𝓮𝓷𝓷𝓸ś𝓬𝓲 - 𝓴𝓪𝓵𝓲𝓷𝓪𝔁𝔂

𝒯𝑜 𝓃𝒾𝑒 𝒿𝒶 𝒷𝓎ł𝒶𝓂 𝐸𝓌ą 𝒯𝑜 𝓃𝒾𝑒 𝒿𝒶 𝓈𝓀𝓇𝒶𝒹ł𝒶𝓂 𝓃𝒾𝑒𝒷𝑜 𝒞𝒽𝑜𝒸𝒾𝒶ż 𝒹𝑜𝓈𝓎ć 𝓂𝒶𝓂 ł𝑒𝓏 𝑀𝑜𝒾𝒸𝒽 ł𝑒𝓏, 𝓉𝓎𝓁𝓊 ł𝑒𝓏 𝒥𝑒𝓈𝓉𝑒𝓂 𝓅𝑜 𝓉𝑜, 𝒷𝓎 𝓀𝑜𝒸𝒽𝒶ć 𝓂𝓃𝒾𝑒

Myśli (nie)banalne Joanny

Moje spojrzenie na świat

FacetKA

... bo ktoś musi nosić spodnie!

365 dni w obiektywie LG/Samsunga

365 days a lens LG/Samsung

rymki i nie tylko

Przed wejściem tutaj nie musisz konsultować się z żadnym lekarzem, farmaceutą, a nawet z rodziną, gdyż treści tu zawarte z pewnością nie zaszkodzą Twojemu zdrowiu i życiu,

Burgundowy Kangur

Zawiłości codzienności

Accordéon et dentelles au jardin

ou les tribulations d'Agathe Balboa de Kwacha

Bursztynka

Cała ja:)

Spisane na kolanie

We and nature

Katie's Planners

Tworzę piękne i minimalistyczne kalendarze, notesy, plenery cyfrowe oraz do druku, także autorskie narzędzia i szablony ułatwiające organizację i wcielanie planów w życie.

%d blogerów lubi to: