Pierwsze koty za płoty

Nie wiem kiedy zmienia się ramówka programowa w telewizji ekwadorskiej. Zauważyłem jednak, że po naszym powrocie w listopadzie, program, szczególnie w zakresie kanałów sportowych, bardzo podupadł. Zdecydowanie mnie transmisji z imprez do tej pory przekazywanych na kilku kanałach. Zwykle turnieje tenisowe, te największe, z uwagi na liczbę gier o tej samej porze, były pokazywane na pięciu, sześciu kanałach. Teraz góra dwa, najczęściej jednak tylko jeden.

To samo z piłką nożną. Transmitowali z Europy wszystkie mecze eliminacyjne. Teraz tylko wybrane ligi czyli niemiecka, angielska, włoska, francuska. Uciekł mi zatem mecz naszej reprezentacji z Węgrami.

Śledziłem go zatem w formie pisanej czyli Live stream.

Po meczu udało mi się obejrzeć skrót no i oczywiście wszystkie bramki.

Z tego co zauważyłem z tego dwuminutowego przekazu, co potem potwierdziły komentarze, nasza obrona praktycznie nie istniała przez większość meczu. Szczesny przy pierwszej bramce też się nie popisał.

Biorąc powyższe pod uwagę, cud że wywieźliśmy punkt z Budapesztu.

W środę gramy z Anglią….strach pomysleć.

Ciekaw jestem waszych opinii.

32 myśli na temat “Pierwsze koty za płoty

Dodaj własny

      1. Nic nie straciłeś, no może miło było popatrzyć na ambitnych Węgrów . Nasi chyba wyszli z założenia, że z Madziarami 4:0 wygrają bez biegania i czegokolwiek.

        Polubione przez 1 osoba

    1. Generalnie sport interesuje mnie tam gdzie występują nasi zawodnicy. Przez wszystkie lata pobytu w USA zapomniałem o piłce, to mało popularny sport w Stanach. Tu odżyły emocje piłkarskie, bo taka jest właśnie Ameryka Południowa…nic tylko futbol

      Polubione przez 1 osoba

  1. Usłyszałam zdanie jednego z piłkarzy chyba, że NALEZY IM SIE SZACUNEK ZA REMIS…
    No nie wiem!
    Co do telewizji – teraz nic na świecie się nie dzieje poza covidem.

    Polubienie

  2. Podejrzewam że Orban z Kaczyńskim dogadali się co do tego remisu 🙂 A poważnie, jeżeli tak będą grali z Anglią…To mamy przerypane. Co prawda debiuty selekcjonerskie rzadko nam się udają, ale umówmy się, Węgry to nie jest żadna potęga.

    Polubione przez 1 osoba

      1. Na naszych piłkarzy jest jeden sposób, a mianowicie postawić przy linii bocznej faceta z karabinem i jak nie będą się ruszać, to serią po nogach! Gwiazdom się we łbach przewraca. W klubach za kasę błyszczą, a na reprezentacji są cieniem samych siebie.

        Polubienie

        1. Ja bym to lekko unowocześnił. Postawiłbym grupę złożona z PiS-maków i najpierw jednemu z nich po goleniach, żeby piłkarz widział co go czeka. Dopiero gdy skutku brak … buch w piłkarza. Ku chwale ojczyzny…

          Polubione przez 1 osoba

  3. Jeden z komentatorów wyraził się, że to był: „zwycięski remis”:)) Nie rozumiem dlaczego piłkarze grający dobrze w zagranicznych klubach – w reprezentacji kraju są bezradni. I nie wierzę, że to tylko kwestia zarabianych pieniędzy.
    Przed Anglią strach się bać, może lepszy walkower bo wstydu mniej?

    Polubione przez 1 osoba

    1. Wydaje mi się jednak, że przy tych swoich zarobkach, mecze w reprezentacji nie są już tak motywujące. Kluby zresztą tez niechętnie puszczają zawodników na te mecze bo przecież może dostać urazu i klub będzie tracił..to może powodować, grę nie do końca na całego.

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

Na skraju miasta

takie tam obserwacje

transcendentphoto.com

professional photography - going beyond ordinary limits

mamamyslicielkahome.wordpress.com/

O macierzyństwie. O książkach. O życiu.

Balladeer's Blog

Singing the praises of things that slip through the cultural cracks

Work and travel

My work and travel. Chcesz coś zmienić? Może zmień wszystko!

arek nowakowski

wordpress.com

The Biveros Effect

To Travel is to Live

U stóp Benbulbena

pocztówki z Irlandii

Śpiew ptaka

Życie tu i teraz jak śpiew ptaka, który śpiewa po prostu, zawsze.

Prefiero quedarme en casa

Un blog sobre lo que me gusta escribir

%d blogerów lubi to: